Matura, Studia, Szkolenia - Edulandia.pl
Matura, Studia, Szkolenia

Gazeta.pl > Edulandia - matura, studia, szkolenia >  Matura >  Katalog szkół i uczelni

Radzimy, jak się uczyć, żeby się nauczyć

Przed tobą studia, czas poznawania ciekawych ludzi, świetnych imprez, inspirujących dyskusji i duża porcja nauki. Jak efektywnie zdobywać wiedzę, podpowiada dr Radosław Sterczyński, psycholog z Zakładu Psychologii Procesów Poznawczych w sopockim wydziale Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Not. Katarzyna Fryc

Zapamiętywanie to aktywność umysłu podobna do układania ciężkich przedmiotów na półkach. Dopóki jesteśmy najedzeni i wypoczęci, wykonujemy ją efektywnie, jednak nawet chińscy kapitaliści wiedzą, że zasoby ulegają wyczerpaniu. Słabnięcie intelektu nie uzewnętrznia się tak wyraźnie, jak fizyczne zmęczenie. Należy jednak wiedzieć, że efektywność nabywania informacji spada z każdą minutą. W tej sytuacji rozwiązaniem mogą być częste zmiany, np. przeplatanie wkuwania faktów biograficznych poetów romantyzmu, rozwiązywanie wielomianów, albo poszukiwanie przyczyn drugiej wojny światowej. Z umysłową wielopolówką należy jednak uważać, żeby nie pomieszać informacji z różnych dziedzin. Warto więc robić przerwy i rozgraniczać poszczególne tematy.

Mózg jest jak mięsień, a wykonywane w nim operacje są jak ciężary, przy czym ich jednostką nie są kilogramy, a kilochęci. Zużycie energii jest tym większe im mniej interesujący jest zapamiętywany materiał. Gdy brakuje paliwa, spada siła, z jaką przy wykonywanym zadaniu utrzymujemy myśli, uciekające do przyjemniejszych tematów. Jeśli zauważamy, że zamiast za treścią tekstu, nasza uwaga podąża w zupełnie innym kierunku, najlepiej odłożyć książkę i wrócić do niej po kolejnym posiłku.

Oszczędzić wysiłku może też znajomość zasady geometrycznego postępu trwałości wspomnień. Podczas aktywnego funkcjonowania, czyli wtedy, kiedy nie śpimy, nieustannie przetwarzamy bardzo dużo informacji. Widzimy, słyszymy, wąchamy, dotykamy, czujemy. Na zdecydowaną większość informacji nie zwracamy uwagi i wcale ich nie zapamiętujemy. Jeśli jednak coś zwróci naszą uwagę, utrzymujemy ją na tej rzeczy przez ok. 30 sekund, po czym uwalniamy, by zrobić miejsce dla nowego obiektu. O ile przedmiot naszego chwilowego zainteresowania nie znajdzie zaczepienia w jakimś elemencie już posiadanej wiedzy, znika bezpowrotnie i na próżno możemy go szukać w pamięci.

Jeśli jednak znajdzie zaczepienie, trafia do magazynu, z którego nie można go nigdy usunąć. Dlaczego więc w ogóle zapominamy? Przyczyną jest zacieranie się drogi dostępu do zmagazynowanej informacji.

Aby szlak dostępu nie uległ zatarciu, trzeba do niego zaglądać - to znaczy przypominać sobie nabytą informację. Ponowne czytanie tej samej książki lub notatek nie jest najlepszym sposobem, gdyż przy ponownym czytaniu informacja może skojarzyć się z zupełnie innym elementem trwałej wiedzy i zostać zmagazynowana na innym regale. Zamiast jednej łatwo dostępnej informacji przechowujemy kilka kartonów z tą samą informacją w kilku miejscach, a gdy potrzebujemy skorzystać z informacji, nie potrafimy znaleźć żadnego z nich.

W celu utrwalania śladu pamięciowego lepiej docierać do niej samodzielnie (bez książki, czy notatek), albo uzupełniać ją o nowe elementy (ucząc się z kolejnych źródeł). Ważne, aby powtórka nastąpiła przed zatarciem się śladu w pamięci.

Pragmatycznego studenta z pewnością zainteresuje liczba powtórzeń niezbędna dla utrwalenia materiału do samej matury. W jej ustaleniu pomocna jest zasada geometrycznego postępu trwałości wspomnień. Można przedstawić ją następująco: ścieżka do regału, na którym postawiono karton, zarasta w ciągu godziny. Jeśli jednak w tym czasie ktoś nią przejdzie, przetrwa przez cały dzień. Jeśli przejdziemy nią tego dnia, będzie przetarta tydzień. Kolejny spacer utrwali ją na miesiąc, a następny na rok.

Skuteczne zmagazynowanie wiedzy zdobytej w ciągu tej godziny wymaga czterech powtórek. Ważne, żeby kolejne powtórki następowały przed zarośnięciem ścieżki, ale niezbyt szybko. Jeśli nie zaczekamy dość długo, nie oddalimy się zanadto od informacji i zamiast całej ścieżki dostępu wydepczemy sobie tylko ostatni jej fragment.

Uczyć się skutecznie można także będąc zmęczonym. Dzieje się to jednak tylko w sytuacjach, gdy jesteśmy autentycznie ciekawi zdobywanej wiedzy. Takie uczenie jest najefektywniejsze.

Nie wymaga ono strategii oszczędzania wysiłku, a wręcz przeciwnie, słabnięcie kontroli powoduje, że myśli same uciekają w kierunku ciekawych treści.

Nie wymaga powtórek, gdyż najciekawsze informacje trafiają na uprzywilejowane regały, do których wiedzie asfaltowa ścieżka dostępu. Brzmi to może sielankowo, jednak niekorzystanie z ciekawości to największe marnotrawstwo popełniane przez studentów.

Wzbudzenie autentycznej ciekawości jest jednak bardzo trudne, zwłaszcza gdy celem nauki jest uzyskanie dobrego wyniku na zaliczeniu czy egzaminie, a w okresie przygotowań do sesji nie czas na inne motywacje. Niezależnie od tego, czy egzaminy zdajesz dla rodziców, czy dla siebie. Czy twoim celem jest uzyskanie 30 proc., czy 90 proc. punktów, wiedza jest tylko środkiem, a nie celem samym w sobie, a zdobywanie środków rzadko bywa fascynujące. Można jednak swoją ciekawość podsycać, co znacznie ograniczy wysiłek wkładany w motywowanie się do nauki.

Kilka metod podsycania ciekawości:

??unikaj określenia „uczenie się” - jest zbyt ogólne i zarezerwowane dla rzeczy nieprzyjemnych

??konkretnie nazywaj utrwalane informacje i umiejętności - zamiast matematyki lepiej jest się uczyć rozwiązywania równań kwadratowych

? formułuj pytania - przed przystąpieniem do nauki określ, czego chcesz się dowiedzieć, dzięki temu łatwiej zweryfikujesz, czy zadanie zostało wykonane

??porządkuj wiedzę i stopniuj jej nabywanie od ogółu do szczegółu - poznawanie treści podręcznika najlepiej zacząć od uporządkowania rozdziałów i oszacowania wstępnej wiedzy, tego, co może zawierać

??znajduj praktyczne zastosowania wiedzy - to bywa trudne, ale jeśli obliczysz, ile gumy zużyto do wyprodukowania opony samochodu twoich rodziców, nigdy nie zapomnisz wzoru na powierzchnię walca

??dziel się zdobywaną wiedzą z innymi - opowiadaj wszystkim wokół czego się dowiedziałeś, a przestań opowiadać ile się uczyłeś - to istotna różnica

??odświeżaj wiedzę wspólnie z kolegami - wymyślajcie i zadawajcie sobie nawzajem zadania, jakie mogłyby znaleźć się na egzaminie, jeśli trafisz - wygrasz dozgonny etat proroka i obecność we wszystkich studenckich wspomnieniach swoich kolegów, a szansa jest większa od totolotka.

Najważniejsze jednak, by powód do nauki znaleźć w tym, czego się uczysz, a nie dlaczego się uczysz.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

3.8

4 głosy

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
Najczęściej czytane24 htydzień