Znajdź kurs, studia, szkolenie

Zamach (przewrót) majowy

Bogusz Szymański
21.04.2009 , aktualizacja: 28.10.2010 15:57
A A A Drukuj
Zamach (przewrót) majowy - zamach stanu dokonany w dniach od 12 do 15 maja 1926 roku w Polsce pod przewodnictwem marszałka Józefa Piłsudskiego.

Przyczyny zamachu majowego

Pomimo wprowadzenia w 1924 roku udanej reformy walutowej, sytuacja gospodarcza w połowie lat 20. XX w. była wciąż poważna. Rozpoczęta wiosną 1925 roku wojna celna z Niemcami spowodowała spadek eksportu grożący załamaniem całej gospodarki. Kurs złotego spadał, rosły natomiast ceny i bezrobocie, które w grudniu 1925 roku przekroczyło 300 tys. osób. Sejm nie był w stanie wyłonić trwałej większości umożliwiającej stabilne sprawowanie rządów i przeprowadzenie niezbędnych reform. W rezultacie, w dużej części społeczeństwa dojrzewał kryzys zaufania do systemu ustrojowego i pragnienie zmian poprzez wprowadzenie rządów "silnej ręki".

Marszałek Józef Piłsudski, który w latach 1918-1922 odgrywał kluczową rolę w sprawach państwa, w 1922 roku ogłosił wycofanie się z polityki, a rok później zrzekł się funkcji przewodniczącego Ścisłej Rady Wojennej i szefa Sztabu Generalnego. Następnie udał się na "dobrowolne wygnanie" do swej willi w Sulejówku, gdzie zajął się działanością pisarską i publicystyczną. W swych artykułach często atakował istniejący system polityczny, używając mocnego języka i bogatego repertuaru inwektyw, oraz wzywał do podjęcia szeroko zakrojonej naprawy (sanacji) państwa.

Przygotowania do przewrotu

Pomimo oficjalnego wycofania się z życia publicznego, marszałek Józef Piłsudski nie zrezygnował z powrotu do władzy. Nie zamierzał jednak się podporządkować pogardzanym przez procedurom demokratycznym, lecz dążył do władzy całkowitej.

W listopadzie 1925 roku marszałek Józef Piłsudski wymusił na prezydencie Stanisławie Wojciechowskim powołanie na stanowisko ministra spraw wojskowych oddanego sobie generała Lucjana Żeligowskiego. Generał, natychmiast po objęciu stanowiska, rozpoczął obsadzanie kluczowych stanowisk w wojsku oficerami o piłsudczykowskich przekonaniach.

15 listopada 1925 roku pod willą marszałka Józefa Piłsudskiego zebrała się liczna grupa jego dawnych podkomendnych z Legionów Polskich i Polskiej Organizacji Wojskowej, sygnalizując gotowość do poparcia przewrotu wojskowego.

W tym okresie środowiska piłsudczykowskie podjęły akcję propagandową pod hasłem zapobieżenia przewrotowi endeckiemu. Kampania ta doprowadziła do ugruntowania się znacznego poparcia dla marszałka Józefa Piłsudskiego i wyrażanych przez niego poglądów na istniejącą sytuację polityczną, zwłaszcza po stronie Polskiej Partii Socjalistycznej, do której marszałek niegdyś należał.

Na początku 1926 roku nastąpiła pewna poprawa koniunktury gospodarczej, jednak nie przełożyła się ona na ogólną poprawę warunków życia ludności. Na wiosnę miały miejsce liczne strajki robotnicze zakończone starciami z policją i ofiarami śmiertelnymi.

5 maja 1926 roku rozpad koalicji wymusił dymisję rządu Aleksandra Skrzyńskiego. Trzy dni później ustępujący minister spraw wojskowych gen. Lucjan Żeligowski polecił skierowanie na poligon w Rembertowie (w pobliżu Sulejówka) specjalnie dobranych jednostek wojskowych pod pretekstem ćwiczeń mających się odbyć 12 maja 1926 roku.

10 maja powołano nowy gabinet pod przewodnictwem Wincentego Witosa, oparty głównie na stronnictwach prawicowych. Tego samego dnia w niektórych gazetach ukazał się wywiad z marszałkiem Józefem Piłsudskim, w którym oskarżał on dotychczasowe rządy o korupcję i demoralizację wojska, oraz oznajmił, że staje do walki z "panowaniem rozwydrzonych partii".

Przebieg zamachu majowego

Po utworzeniu rządu Wincentego Witosa, 11 maja 1926 roku, w Warszawie rozpoczęły się manifestacje antyrządowe inspirowane przez piłsudczyków. Rozprzestrzeniano plotki o skonfiskowaniu gazet z ostatnim wywiadem marszałka Józefa Piłsudskiego oraz o rzekomym ostrzelaniu jego willi.

Do południa 12 maja 1926 roku w Rembertowie zgromadziło się około 1200 żołnierzy, a w drodze znajdowały się dodatkowe jednostki. W Warszawie piłsudczycy opanowali całą Pragę, a na lewym brzegu Wisły, przy wsparciu robotników, zajęli gmach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, dowództwo Okręgu Korpusu i kilka innych obiektów.

O godzinie 14 rząd wprowadził stan wyjątkowy i wydał odezwę wzywającą obywateli do posłuszeństwa wobec legalnych władz. W tym czasie siły zamachowców liczyły około 2000 żołnierzy, natomiast siły rządowe zaledwie około 750 - głównie ze Szkoły Podchorążych Piechoty. W dodatku jednostki wojskowe stacjonujące w pobliżu Warszawy również opowiedziały się za przewrotem, natomiast po stronie rządowej opowiedziały się głównie jednostki stacjonujące w Wielkopolsce.

Prezydent Stanisław Wojciechowski, licząc, że zdoła powstrzymać dalszy rozwój wypadków, spotkał się o godzinie 17 na moście Poniatowskiego z Józefem Piłsudskim. Spotkanie to obrosło legendą, jednak nie doprowadziło do wypracowania kompromisu. Prezydent nie ugiął się przed żądaniem zdymisjonowania rządu Wincentego Witosa, zaś marszałek Józef Piłsudski odmówił podporządkowania się legalnej władzy.

Wieczorem, o godzinie 19, zbuntowane oddziały przystąpiły do ataku i wkrótce zajęły większą część Warszawy: plac Zamkowy, Krakowskie Przedmieście, plac Saski, większość dworców i centralę telefoniczną. Rząd zmuszony został do wycofania się do Belwederu. Dowódcą sił rządowych był minister spraw wojskowych gen. Juliusz Tarnawa-Malczewski, na czele sił w Warszawie stał gen. Tadeusz Rozwadowski a jego szefem sztabu był płk Władysław Anders.

Następnego dnia nie doszło do rozstrzygnięcia. Obie strony starały się ściągnąć pod swoje dowództwo jak największe siły. Próba ściągnięcia posiłków z innych części kraju przez stronę rządową, została opóźniona przez strajk kolejarzy, którzy na wezwanie Polskiej Partii Socjalistycznej opowiedzieli się po stronie Józefa Piłsudskiego. W Krakowie, dowódca tamtejszego Okręgu Korpusu, gen. Kazimierz Sosnkowski, rozdarty pomiędzy wiernością dla marszałka Józefa Piłsudskiego a poczuciem obowiązku wobec legalnego rządu, usiłował (nieskutecznie) popełnić samobójstwo.

14 maja o godzinie 15, pod naporem zbuntowanych wojsk, prezydent Stanisław Wojciechowski, wraz z premierem i ministrami, opuścił Belweder i przeniósł się do Wilanowa. Tam, dowódcy wojsk wiernych rządowi doradzili mu, aby kontynuować walkę z Poznania, jednak zebrana o 17:30 rada ministrów jednomyślnie zadecydowała o zaprzestaniu dalszego oporu. Rząd zgłosił dymisję, Stanisław Wojciechowski poprosił marszałka sejmu Macieja Rataja o spowodowanie zawieszenia broni i zrzekł się funkcji prezydenta.

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy