Znajdź kurs, studia, szkolenie

Polacy wobec Holocaustu

Aleksandra Hausner
26.05.2009 , aktualizacja: 28.10.2010 10:53
A A A Drukuj
Stosunki polsko-żydowskie przed wybuchem II wojny światowej

Stosunek Polaków do prześladowań Żydów podczas drugiej wojny światowej nie był jednoznaczny. Tuż przed wybuchem wojny u władzy znajdowały się partie o zabarwieniu endeckim, otwarcie mówiące o potrzebie izolowania Żydów od reszty polskiego społeczeństwa i posługujące się otwarcie antysemickim językiem. Mniejszość żydowska, stanowiąca w 1939 roku około 10 proc. ogółu mieszkańców Polski, przedstawiana była jako zagrożenie, nie tylko ekonomiczne (ze względu na dominację w niektórych dziedzinach gospodarki), ale również ideologiczne (zarówno dążenia syjonistów do utworzenia własnego państwa w Palestynie, jak i socjalistyczne poglądy żydowskiej partii Bund i jej podobnych nie spotkały się ze zrozumieniem).

Getto a "strona aryjska"

Po wybuchu drugiej wojny światowej sytuacja Żydów z dnia na dzień stała się dramatyczna: masowo przesiedlano ich na tereny Generalnego Gubernatorstwa, rekwirowano ich zakłady produkcyjne, sklepy i domy i stłaczano na terenach miast, stopniowo tworząc odrębne żydowskie dzielnice zamknięte. Żydzi zamknięci w gettach, pozbawieni możliwości zarobkowania, byli nękani przez głód i choroby, wynikające z przeludnienia i niedostatku żywności. Próba ucieczki z getta karana była śmiercią. Jednak dzięki kontaktom ze "stroną aryjską" wielu Żydom udało się wydostać z dzielnicy zamkniętej i ukryć. Zaangażowanych w pomoc Żydom były tysiące ludzi, którzy dostarczali im fałszywych dokumentów, wynajdowali kryjówki, organizowali broń i przemycali żywność. Nie zawsze było to bezinteresowne, część pomagających domagała się zapłaty za swoją działalność. Istniało ponadto zjawisko tak zwanego szmalcownictwa - wymuszania na ukrywających się żydach lub pomagającym im Polakach łapówek lub wręcz donoszenia na nich do władz niemieckich. Przez polskie podziemie szmalcowników traktowano jak zdrajców i karano śmiercią.

Działalność Żegoty

W grudniu 1942 utworzona została Rada Pomocy Żydom przy Delegaturze Rządu na Kraj, zwana Żegotą. Założycielkami organizacji były Zofia Kossak-Szczucka i Wanda Krahelska-Filipowicz. Celem Żegoty była wszechstronna pomoc Żydom: dostarczanie fałszywych dokumentów, ukrywanie dzieci żydowskich (często u chrześcijańskich rodzin zastępczych lub w klasztorach), organizowanie kryjówek po "stronie aryjskiej" itp. Jeden z warszawskich oddziałów Żegoty, kierowany przez Irenę Sendlerową, uratował ponad dwa tysiące żydowskich dzieci, które udało się przemycić z getta. Jednak niektórzy z członków tej organizacji, jak Zofia Kossak-Szczucka, nadal deklarowali niechęć do Żydów, postrzegając ich jako ideowych, gospodarczych i politycznych wrogów Polski, podkreślając jednocześnie, że dla katolika pomoc bliźniemu jest najważniejszym obowiązkiem. Niezależnie od deklarowanej przez założycielkę Żegoty niechęci wobec Żydów, organizacja przyniosła im ogromną pomoc, organizując kryjówki poza gettem i fałszywe dokumenty, udzielając pomocy materialnej oraz przechowując żydowskie dzieci, jednocześnie współpracując z podziemiem w zwalczaniu szmalcownictwa. W ramach Żegoty współpracowały ze sobą polskie i żydowskie organizacje podziemne, a finansowała jej działanie Delegatura Rządu.



Reakcje Polaków na powstanie w getcie warszawskim

Warunki życia w getcie utrudniały, jeśli nie uniemożliwiały jego mieszkańcom zorganizowanie jakiegokolwiek oporu zbrojnego. Współpraca ze stroną "aryjską" była niezbędna przede wszystkim w przygotowaniach do zbrojnego powstania (wystąpienia przeciwko Niemcom miały miejsce nie tylko w Warszawie, lecz również w Białymstoku, Krakowie, Lublinie, Mińsku Mazowieckim, Lwowie, Sosnowcu i innych miastach).

Członkowie ŻOB i Żydowskiego Związku Wojskowego ściśle współpracowali z AK, która dostarczała im broni, prochu i amunicji, a także brała udział w samym powstaniu w getcie. Jednak stosunek większości mieszkańców Warszawy do Żydów nawet podczas powstania nie uległ zmianie: antysemicka propaganda, zarówno polska, przedwojenna, jak i niemiecka, przedstawiała Żydów jako konkurencję ekonomiczną, "element obcy" w społeczeństwie polskim i większość Polaków podzielała te opinie. Świadkowie wydarzeń w getcie, jak Emanuel Ringelblum (historyk, twórca archiwum dokumentującego sytuację Żydów podczas wojny) opisują niechętny Żydom nastrój, a nawet zdecydowanie antysemickie wypowiedzi dotyczące pacyfikacji powstania.

Cywilna pomoc Żydom

Żydów przechowywano w mieszkaniach, piwnicach, ziemiankach. Osobom ukrywającym Żydów i ich rodzinom groziła za to kara śmierci. Polska była jedynym krajem, gdzie represje te były tak brutalne. Szacuje się, że na terenia samego Generalnego Gubernatorstwa ukrywało się około 30 tysięcy Żydów. W udzielanie im pomocy musiała być zaangażowana odpowiednio większa liczba Polaków; dokładne liczby nie są znane. Ze społeczności żydowskiej liczącej przed wojną przeszło 3,5 miliona osób, wojnę przetrwało według różnych szacunków, od 100 000 do 300 000. Niewątpliwie spory udział w ich ocaleniu miała pomoc udzielana przez Polaków.

Laureatami izraelskiego odznaczenia "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata", przyznawanego od 1963 roku, zostało jak dotąd uhonorowanych prawie 22 000 osób, w tym ponad 6 000 Polaków.

Zobacz także w serwisie XXwiek.pl:

Odezwa SDKPiL z wezwaniem do solidarności w obliczu antysemityzmu, 3 października 1913

Deklaracja Klubu Radnych "Bundu" na temat antysemityzmu i faszyzmu, 28 czerwca 1939

Rozkaz o koncentracji ludności żydowskiej (tworzeniu gett) na okupowanych terenach, 21 września 1939

Antyżydowskie nastroje wśród Polaków podczas ładowania węgla, 30 września 1939

Napaść o podłożu antysemickim na Emanuela Ringelbluma, historyka, członka Oneg Szabat, 30 stycznia 1940

Głód i ubóstwo wśród ludności żydowskiej getta warszawskiego

Komunikat niemiecki o restrykcjach wobec Polaków pomagających Żydom, 18 marca 1943

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy