Znajdź kurs, studia, szkolenie

Państwo Franków - geneza, rozwój terytorialny, ustrój polityczny

Martyna Bandurewicz
12.06.2009 , aktualizacja: 12.06.2009 15:45
A A A Drukuj
Przyjęcie chrztu przez Chlodwiga

Frankowie byli grupą plemion germańskich, która w 356 roku osiedliła się, za zgodą Rzymian, na terenach między Mozą a Skaldą (tereny północno-wschodniej Francji). Początkowo widoczna była religijna i kulturowa separacja Germanów od mieszkającej tam ludności romańskiej. Rzymianie z góry patrzyli na przybyszów z północy traktując ich jako wpółdzikich. Ale Frankowie mieli jedną przewagę w stosunku do innych plemion germańskich. Za sprawą swojego króla Chlodwiga, wywodzącego się od legendarnego Meroweusza, przyjęli w roku 496 chrześcijaństwo w wersji katolickiej. To pozwoliło im na zapoczątkowanie procesu integracji z ludnością romańską i uzyskania opieki ze strony papiestwa. Inne istniejące państwa germańskie przyjęły chrześcijaństwo, co prawda, wcześniej, ale w wersji ariańskiej, uznawanej przez Rzym za herezję.

Co skłoniło Chlodwiga do przyjęcia chrztu i to w wersji katolickiej? Nie negując wpływu jego katolickiej żony, i nie odrzucając legendy o podjęciu tej decyzji w dramatycznym momencie bitwy prowadzonej z Alamanami, należy sobie uświadomić, że działanie Chlodwiga miało głębszy kontekst polityczny. Nie był on bowiem jedynym królem Franków i jego celem stało się podporządkowanie wszystkich współplemieńców pod swoją władzę. Intensywnie więc zabiegał o poparcie kościoła i zamieszkującej tereny jego państwa ludności romańskiej.

Wkrótce Chlodwig zaczął realizować swoje zamierzenia. W 507 roku pokonał Alaryka II, króla Wizygotów, dzięki czemu pod jego władzę dostała się południowa Galia. Oprócz panowania nad całą, zjednoczoną już Galią, Chlodwig utrzymywał łączność z współplemieńcami zamieszkującym prawy brzeg Renu. Terytorialną budowę państwa Franków dokończyli jego synowie przyłączając Burgundię.

Organizacja państwa Franków

Państwo Franków wyrosło na gruncie demokracji wojennej. Najwyższa władza należała do wiecu, który tworzyli wszyscy, zdolni do noszenia broni, mężczyźni. Wiec odbywał się raz do roku w marcu i podejmował najważniejsze decyzje dotyczące państwa. To wiec decydował o wojnie i pokoju, o podziale łupów wojennych, do niego należał wybór władcy. Dokonywał się on przez podniesienie elekta na tarczy.

Chlodwig starał się ograniczyć uprawnienia wiecu, sprowadzając go do corocznego przeglądu wojsk. Od jego czasów elekcja zacieśniła się do członków jego rodu czyli dynastii Merowingów. Można przyjąć, że właśnie za panowania Chlodwiga zaczęła w państwie Franków funkcjonować monarchia patrymonialna, czyli typ monarchii, gdzie władca uważa państwo za swoja osobistą własność. To rodziło liczne konsekwencje. Na przykład naturalną rzeczą wydawał się podział państwa między synów po śmierci władcy. Tak jak dzieli się ojcowiznę, tak dzielono władzę i ziemie pomiędzy potomków władcy. Państwo patrymonialne nie znało pojęcia urzędów państwowych. Dwór królewski składał się z dostojników świeckich i duchownych powołanych do obsługiwania osoby władcy, którzy spełniali funkcje publiczne na mocy każdorazowego zlecenia króla. Na czele dworu stał intendent dworski mający tytuł majordoma.

Oprócz tego funkcjonowała administracja terytorialna oparta na jednostkach wywodzących się jeszcze z czasów rzymskich nazywanych w państwie Franków ziemiami (pagami). Zarządzane były one przez komesów (zwanych też grafami czy hrabiami), którzy mieli władzę cywilno-wojskową. Ponieważ Frankowie wykazywali szczególną niechęć wobec podatków bezpośrednich np. pogłównego, uważając, że jest to zamach na ich status wolnych ludzi, były problemy z zapełnieniem królewskiego skarbca. Dlatego też władcy frankijscy zaniechali wypłacania wynagrodzenia swoim urzędnikom w formie pieniężnej, a zaczęli nadawać im majątki ziemskie.

W czasach Chlodwiga dokonano kodyfikacji zwyczajowego prawa frankijskiego, zwanego salickim. Stanowiło ono przeciwwagę dla prawa rzymskiego, którym posługiwała się podbijana przez Franków ludność galijska.

Osłabienie władzy Merowingów

Po śmierci Chlodwiga nastąpił podział państwa Franków pomiędzy jego czterech synów. Rządzili oni wyjątkowo zgodnie, czego nie można powiedzieć o ich następcach. Rozpoczął się okres wojen domowych, które doprowadziły do rozpadu monarchii frankijskiej na cztery części : Neustrię (północno-zachodnia Galia), Austrazję (wschodnia Galia i prawy brzeg Renu), Burgundię i Akwitanię. Tak więc brak zasady primogenitury (zasada dziedziczenia przez najstarszego syna) przyczynił się do osłabienia pozycji dynastii merowińskiej. Nie bez znaczenia był też fakt genetycznej degeneracji tego rodu, którego przedstawiciele często umierali w bardzo młodym wieku. Równocześnie stale rosła ranga możnowładztwa, a szczególnie pozycja najwyższych w hierarchii urzędników dworskich - majordomów. Przejmowali oni rządy w poszczególnych dzielnicach państwa. W połowie VII wieku doszło nawet do próby detronizacji Merowingów przez ambitnego majordoma Austrazji - Grimoalda, ale zakończyła się ona niepowodzeniem.

Więcej szczęścia miał jego potomek Pepin z Heristalu, któremu udało się pokonać swoich konkurentów z Neustrii i Burgundii i zjednoczyć te królestwa pod swoją kuratelą. Pozycje zdobyte przez Pepina umocnił jego syn z nieprawego łoża Karol Młot. Na okres jego rządów przypadł wzrost zagrożenia ze strony Arabów. Kiedy zaatakowana została, pozostająca poza władztwem Karola Młota, Akwitania, wojska frankijskie pośpieszyły jej z pomocą. Efektem tego było zwycięstwo Karola Młota nad Arabami pod Poitiers w roku 732.

Mimo bardzo silnej pozycji Karol Młot nie zdecydował się powtórzyć ryzykownego kroku Grimoalda i utrzymywał fikcję w postaci marionetkowych rządów przedstawiciela dynastii merowińskiej. Dopiero jego syn Pepin Krótki (Mały) odważył się sięgnąć po koronę królewską.

Przejęcie władzy przez Karolingów

Pepin Krótki marząc o koronie zadawał sobie sprawę, że obalenie Merowingów, którzy - choć słabi i pozbawieni realnej władzy - byli uznawani przez Franków za prawowitych królów - może wywołać wśród możnych bardzo nieprzychylne reakcje. Aby więc pozyskać atuty w czekającej go rozgrywce postanowił poszukać jakiegoś silnego sojusznika. Jego wybór padł na papiestwo, znajdujące się w tym czasie w trudnym położeniu.

Wobec słabości Cesarstwa Bizantyjskiego i zagrożenia Rzymu przez najazdy Longobardów papieże zaczęli oglądać się za protektorem, który odparłby najeźdźców, a jednocześnie nie chciał ograniczać papieskiej samodzielności w Rzymie. Do odegrania roli takiego sprzymierzeńca idealnie nadawał się Pepin Krótki. Dlatego kiedy jego wysłannik zjawił się w Rzymie u papieża Zachariasza II i zadał mu słynne pytanie " Którego z dwóch mężów należy nazwać królem , czy tego, który rzeczywiście rządzi, czy tego, który jedynie pozornie sprawuje władzę ? " - papież bez wahania wypowiedział się za druga ewentualnością. Pepin Krótki mógł więc bez przeszkód usnąć z tronu ostatniego z Merowingów, karząc go obstrzyc (Frankowie wierzyli, że włosy są oznaka monarszej charyzmy) i zesłać do klasztoru.

Pepin Krótki chciał jednak umocnić swoją pozycję . Nie wystarczało mu wyniesienie na tron poprzez podniesienie na tarczy. Schrystianizował ceremoniał monarszy. Wzory zaczerpnął ze Starego Testamentu. Jego koronacja naśladowała akt nadania godności królewskiej Saulowi i Dawidowi. Namaszczenie świętymi olejami dawało mu tytuł "pomazańca bożego" czyli rządy królewskie uzyskały sankcję religijną. Pogląd, że władza monarchy pochodzi od Boga i ten typ koronacji stał się obowiązującym wzorem na następne stulecia.

Pepin Krótki bardzo szybko miał okazję odwdzięczyć się papiestwu. Wezwany na pomoc przez papieża Stefana II, odparł najazd Longobardów, a ziemie im odebrane przekazał nie Bizancjum, ale papieżowi tworząc Państwo Kościelne, które przetrwało do wojen napoleońskich

Panowanie Karola Wielkiego

Po śmierci Pepina Krótkiego jego państwo na krótko uległo podziałowi pomiędzy jego dwóch synów : Karola i Karlomana. Jednak rychły zgon tego drugiego zapobiegł bratobójczym walkom. Cała władza przeszła w ręce najwybitniejszego przedstawiciela dynastii karolińskiej - Karola Wielkiego. Kontynuował on politykę sojuszu z papiestwem, jego interwencja we Włoszech zakończyła się pokonaniem Longobardów, zdetronizowaniem ich króla i rozciągnięciem władzy króla Franków na niemal całe Włochy. To zapoczątkowało politykę podbojów Karola Wielkiego. Prowadził on wojny z Arabami, zajmując Półwysep Pirenejski po rzekę Ebro, po ciężkich walkach pokonał Sasów, przyłączył Bawarię, podporządkował sobie zachodnich Słowian i uwolnił Europę od najazdów plemion Awarów. Jego państwo rozciągało się od Atlantyku na zachodzie po rzekę Łabę na wschodzie.

Aby skutecznie zarządzać tak rozległym terytorium Karol Wielki musiał przeprowadzić liczne reformy. Zreorganizował administrację dzieląc swoje państwo na hrabstwa. Wprowadził nowa srebrną monetę - denara. Inspirował zakładanie nowych i reformowanie już istniejących szkół. Za jego czasów wprowadzono nowy typ pisma - majuskułę karolińską. Na dworze Karola Wielkiego funkcjonowała szkoła dworska, a on sam otaczał się gronem wybitnych uczonych. Mimo, że nie posiadał stałej rezydencji, najchętniej przebywał w Akwizgranie upiększając go wspaniałymi budowlami. Jego czasy określa się mianem renesansu karolińskiego.

Ponieważ państwo Karola Wielkiego nabrało cech mocarstwowych w otoczeniu króla pojawiły się pomysły odnowienia tytułu cesarskiego. Marzono o cesarstwie uniwersalnym, czyli jednym, obejmującym zarówno Zachód jak i Wschód. Do koronacji doszło na Boże Narodzenie 800 roku. Wówczas to Karol Wielki przybył do Rzymu, aby udzielić wsparcia papieżowi Leonowi III, który znieważony i okaleczony przez wrogów potrzebował pomocy przeciwko nastającym na jego życie rodom rzymskim. 25 grudnia 800 roku na koniec mszy świętej papież Leon III włożył koronę na głowę zaskoczonego, jak pisze jego biograf Einhard, monarchy. W wyniku koronacji Karola Wielkiego doszło do odnowienia Cesarstwa na Zachodzie opartego na kulturze łacińskiej i pogrzebania marzeń o wskrzeszeniu cesarstwa uniwersalnego obejmującego także Wschód oparty na kulturze greckiej. Ugruntowało to ostateczny podział świata na dwie niezależne od siebie ośrodki władzy.

Rozpad monarchii Franków

Osoba Karola Wielkiego była jednym z najważniejszych czynników spajających państwo Franków. Jego autorytet i osobiste talenty pomagały sprawnie funkcjonować temu rozległemu terytorium. Po jego śmierci dały znać o sobie czynniki odśrodkowe. Ziemie wchodzące w skład państwo Karola Wielkiego różniły się stopniem rozwoju gospodarczego, strukturą społeczną, tradycjami, a nawet używanymi przez ludność językami. Tak więc fakt, że utrzymało się po jego śmierci przez blisko 30 lat, gdy rządził jego syn - Ludwik Pobożny, należy przypisać szczęśliwemu zbiegowi okoliczności.

Jednak wnukowie Karola Wielkiego doprowadzili do rozpadu stworzonej przez niego jedności. W843 roku na mocy traktatu z Verdun państwo frankijskie zostało podzielone na trzy części. Karol Łysy odziedziczył część zachodnią, zamieszkana przez ludność romańską, Ludwik Niemiecki część wschodnią, zamieszkaną przez ludność germańską. Trzecia z wydzielonych części, środkowa, przypadła w udziale najstarszemu Lotarowi, który odziedziczył także tytuł cesarski. Znaczenie podziału dokonanego w Verdun polegało na tym, że w jego ramach zaczęły kształtować się dwa nowe państwa narodowe : Francja i Niemcy. Plemienne państwo Franków stało się przeszłością. Jedynie terytorium Lotara nie stworzyło podstaw do powstania trwałej jedności państwowej.

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy