Znajdź kurs, studia, szkolenie

Ludwik XIV

dr Grzegorz Jasiński, fragment pochodzi z trzynastego tomu ("Burbonowie") kolekcji Dynastie Europy.
18.01.2011 , aktualizacja: 26.01.2015 15:52
A A A Drukuj
Ludwik XIV

Ludwik XIV (źródło: Wikicommons)

Podziwiany przez współczesnych mu, bez trudu zyskał sobie również przychylność biografów oraz całej plejady historyków i publicystów, którzy z uznaniem wyrażali się o jego rządach. Ludwik XIV, zwany Wielkim bądź też Królem Słońce, był najdłużej panującym władcą Europy. Władcą potężnym, okrutnym i bezwzględnym, stojącym ponad wszystkim i wszystkimi.
Dzieciństwo i młodość

Urodzony 5 września 1638 roku w Saint-Germain-en-Laye, był synem Ludwika XIII i Anny Austriaczki. Gdy zaledwie cztery lata po jego narodzinach zmarł ojciec, Ludwik został pełnoprawnym królem Francji.

Rządy jednak objęła de facto matka i wyznaczony na regenta kardynał Jules Mazarin. Nastał czas zażartej, acz niezwieńczonej ostatecznym powodzeniem, walki arystokracji i parlamentu przeciw absolutystycznej monarchii. Atmosfera zagrożenia ze strony paryskiego tłumu oraz związane z tym ponure obrazy z dzieciństwa nie tylko odcisnęły piętno na wielu późniejszych poczynaniach króla, ale przede wszystkim zbliżyły młodego Ludwika do jego opiekuna, który bardzo szybko stał się dla niego najwyższym autorytetem.

Nie oznacza to wszakże, że był jego jedynym nauczycielem, wręcz przeciwnie. Mazarin bardzo dbał o to, by przyszły władca odebrał gruntowne wykształcenie. Wbrew temu, co twierdzą niektórzy historycy (utożsamiający się z ironicznym stwierdzeniem Woltera, że króla nauczono jedynie tańczyć i grać na gitarze), wysiłki pedagogów trafiły na podatny grunt i młody Ludwik bardzo szybko przyswajał sobie matematykę, geografię oraz historię polityczną Europy.

Z równą łatwością uczył się łaciny, francuskiego i włoskiego. Lotność umysłu króla szła w parze z jego zamiłowaniem do wszelkiego rodzaju sportów, z których najchętniej uprawiał szermierkę oraz gry i zabawy na świeżym powietrzu. Z prawdziwym uwielbieniem oddawał się wielogodzinnym polowaniom.

Był raczej średniego wzrostu (zachowane relacje są sprzeczne), choć zawsze chciał sprawiać wrażenie wysokiego. Nosił zatem specjalnie przygotowane peruki oraz buty z wyższymi obcasami. Niemniej jednak był mężczyzną przystojnym i sprawnym fizycznie.

Nawet niechętny mu pamiętnikarz Henri Saint-Simon pisał: Jego postać, wzięcie, piękność, godna mina odróżniały go, niby królową pszczół, od innych - aż do śmierci. Nie bez powodu już od wczesnych lat młodzieńczych rozkochiwał w sobie niemal wszystkie najpiękniejsze damy dworu.

Zapewne z tego powodu dosyć niechętnie uległ racji stanu i w 1660 roku poślubił Marię Teresę Habsburg - ani ładną, ani specjalnie inteligentną córkę Filipa IV, króla Hiszpanii oraz Portugalii. Rok po tym wydarzeniu zmarł Mazarin, umożliwiło to ambitnemu i żądnemu władzy królowi przejęcie pełni rządów.

Właśnie te cechy osobowości decydowały o charakterze i śmiałych kierunkach polityki zagranicznej Króla Słońce. Jej sprawne i pełne sukcesów realizowanie nie byłoby jednak możliwe, gdyby nie silna pozycja króla poparta sprawnie działającą gospodarką i niezwykle potężną armią.

Rządy absolutne

Rządy Ludwika były absolutne. W swoim ręku skupił niemal całą władzę, ograniczając przy tym rolę doradców, wywodzących się z noblesse de robe bądź też z elit mieszczańskich. Konieczne jest [to] dla ustalenia mojej własnej reputacji - pisał w jednym z listów - oraz po to, by społeczeństwo zdało sobie sprawę, biorąc pod uwagę pozycję społeczną tych, których wybrałem, że nie jest moim zamiarem dzielenie się z nimi władzą.Ważne jest, aby oni sami nie odczuwali żadnej większej nadziei ponad tę, którą im dam, a to jest trudne dla osób wysoko urodzonych.

Będąc naczelnym urzędnikiem narodu (w żadnych dokumentach źródłowych nie znaleziono potwierdzenia, jakoby Ludwik XIV kiedykolwiek wypowiedział przypisywane mu słowa: Państwo to ja), już w pierwszych miesiącach samodzielnego władania krajem wydał kilkanaście edyktów, reformujących najważniejsze dziedziny życia, w tym wiele kwestii związanych z cłami i podatkami.

Były one głównym źródłem pieniędzy niezbędnych do prowadzenia ekspansji. Dzięki nim w latach 60. i 70. XVII wieku można było zwiększyć liczebność armii, unowocześnić jej uzbrojenie i wyposażenie, a także dokonać zaciągu poza granicami kraju.

Mimo ślubu z Marią Teresą największe zagrożenie dla Francji Ludwik widział właśnie w Habsburgach. Dlatego też, gdy zostały odrzucone jego roszczenia do korony hiszpańskiej, postanowił uderzyć - w 1667 roku zajął część Niderlandów Hiszpańskich, a następnie kolejne ziemie.

Dopiero na skutek mediacji podjętych przez tzw. koalicję haską Ludwik poczynił pewne ustępstwa. W 1672 roku wojska francuskie uderzyły na protestancką Holandię. Zapewne podzieliłaby ona los południowych Niderlandów, gdyby Holendrzy nie otworzyli śluz, zalewając znaczną część kraju. Zatrzymanie wówczas armii francuskiej przyczyniło się także do odwrócenia sojuszy i zdecydowanego pogorszenia sytuacji wojsk Ludwika. Mimo beznadziejnej sytuacji - jakby mogło się zdawać - młody władca, wycofując się z Holandii, odniósł większość zwycięstw w polu i zajął Alzację, Lotaryngię i Franche-Comté.

Pod koniec lat 70. zawarł osobne traktaty pokojowe w Nijmegen - z Holandią, Hiszpanią i cesarzem Leopoldem I - dzięki którym przypieczętował większość nowych nabytków terytorialnych. Od zakończenia wojny holenderskiej we Francji umacniał się kult króla jako geniusza wojny. Wielu widziało w nim nowego Aleksandra Wielkiego. Nie powinno więc nikogo dziwić, że wystawiono mu dwie bramy triumfalne w Paryżu, a po zawarciu traktatów w Nijmegen wytyczono plac Zwycięstw, na którym ustawiono pomnik Ludwika Wielkiego. Monarcha nie spoczął na laurach. Wykorzystując wyczerpanie swoich niedawnych przeciwników oraz antagonizmy między cesarzem a książętami Rzeszy, w latach 1680-1684 realizował politykę bezkrwawych aneksji zachodnich terenów, tzw. reunionów. Umożliwiło mu to m.in. przyłączenie do Francji w 1681 roku Strasburga.

Przez całe życie marzył o koronie cesarskiej. Dla swojej sprawy chciał pozyskać Polskę. Mimo trwających kilka lat intensywnych zabiegów w tym kierunku, kolejne podejmowane wysiłki okazywały się bezowocne. Dlatego też monarcha francuski wielkie nadzieje pokładał zapewne w wyborze na króla Jana III Sobieskiego. Jednak odsiecz wiedeńska w 1683 roku, która uratowała cesarza Leopolda I, na wiele lat rozwiała plany Ludwika XIV związane z Polską.

Koalicja antyfrancuska

W 1686 roku zawiązała się antyfrancuska koalicja, którą oprócz cesarza Leopolda I tworzyła część książąt Rzeszy, Holandia, Hiszpania, Szwecja, Sabaudia, a następnie również Anglia, tworząc wielką koalicję.

Osaczony ze wszystkich stron Ludwik, mimo niekorzystnego układu sił, nadal miał przewagę i zaatakował pierwszy. W roku 1689 wojna toczyła się aż na czterech frontach. Wprawdzie armia francuska odnosiła zwycięstwa na lądzie, lecz na morzu ponosiła klęskę za klęską. W 1697 roku w Ryswick, po raz pierwszy za czasów swoich rządów, Ludwik musiał pójść na znaczący kompromis, zrzekając się m.in. części niedawno zdobytych reunionów, Luksemburga i kilku miast w południowych Niderlandach.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX