Znajdź kurs, studia, szkolenie

Nauczyciel na Facebooku

Tomasz Zdunek; Edustacja.pl
14.11.2011 , aktualizacja: 14.11.2011 17:00
A A A Drukuj
Facebook

Facebook (fot. facebook.com)

Czy serwisy społecznościowe mogą pomóc nauczycielom w ich pracy? Na pewno tak, ale często popełniają oni w tych serwisach błędy, których później mogą żałować. Warto więc zastanowić się, jak wykorzystywać to narzędzie, aby dawało korzyści zarówno nauczycielom, jak i uczniom.
Nauczyciele z Missouri otrzymali zakaz nawiązywania kontaktów z uczniami poprzez jakiekolwiek strony internetowe, które nie są monitorowane przez szkołę lub rodziców dziecka. Co ciekawe nauczyciele nie mogą kontaktować się również z byłymi uczniami. A wszystko to w ramach zapewniania zdrowych, tradycyjnych kontaktów szkoły z uczniami.

Z kolei pewien nauczyciel z Manatee na Florydzie napisał na swoim profilu na Facebooku, że praca go męczy i ma wszystkiego serdecznie dość. W efekcie szkoła zawiesiła go dyscyplinarnie na pięć dni a wyznaczoną karę potrąciła z pensji. Ale są też i pozytywne przykłady.

- Moja koleżanka na poważnie zajęła się wykorzystywaniem Facebooka w pracy, gdy zauważyła, że uczniowie są bardziej aktywni w dyskusjach tego typu. Ten sam temat podczas zajęć był odbierany jako nudny i mało ciekawy. Natomiast w sieci dochodziło do istnej burzy i konfrontacji argumentów. Od tamtej pory Facebook wykorzystywany jest przez nią do zadań przygotowywanych przez uczniów w grupach - mówi Monika Pietruszka, nauczycielka matematyki w Gimnazjum nr 37 w Warszawie.

Jakimi zasadami powinni kierować się nauczyciele, podczas korzystania z serwisów społecznościowych? Czy nauczyciele, tylko z racji wykonywanego zawodu, nie mogą w pełni korzystać z możliwości jakie daje Facebook?

Facebook: być tam czy nie być?

Polscy nauczyciele nie są zgodni co do korzystania z Facebooka do komunikacji w uczniami. Jedni są przekonani o wyższości tradycyjnego kontaktu i rozmowy twarzą w twarz. Inni zwracają uwagę na niebezpieczeństwo jakie niesie za sobą utrata autorytetu nauczyciela i zdegradowania jego roli do zwykłego "koleżki" z Internetu.

- Nie mam Facebooka i nie czuję, aby w czymś mógł mi pomóc. Najlepsze efekty przynoszą osobiste kontakty. Tylko szczera rozmowa z uczniem jest w stanie zmienić jego zachowanie lub zachęcić do pracy. Dla mnie zalety komunikacji na Facebooku można porównać do powiadomienia sms o treści "pamiętaj o nauce". W jednym, ani drugim przypadku nie zmieni to nastawienia uczniów i nie zachęci do czytania lektur - mówi Aneta Włoch, nauczycielka historii w Zespole Szkół Ekonomicznych nr 1 w Gdyni.

Bywają też tacy, którzy próbują nowe rozwiązania wykorzystać do jeszcze efektywniejszej pracy. Komunikacja na Facebooku prowadzona w odpowiedni sposób może zdaniem niektórych przynieść oszałamiające efekty.

- Facebook to rozwiązanie, które powinno być obowiązkowo przypisane do pracy nauczyciela. Przez ostatnie dwa lata próbowałam integrować moich uczniów na naszej klasie i wyszło idealnie. Natomiast Facebook daje znacznie więcej możliwości. Sama prowadzę swój fanpage od kilku miesięcy, i już widzę pierwsze efekty. Moi uczniowie stanowią zgraną grupę, poprawiła się aktywność na lekcjach i tak jakby są bardziej zadowoleni z naszych zajęć. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to zależy też od osób z jakimi się współpracuje i że nie zawsze jest to możliwe. Ale z drugiej strony nie przekreśla to potencjału i możliwości jakie można wydobyć z serwisów społecznościowych - przekonuje Renata Bielowska z XXXII LO w Warszawie.

Zostań liderem klasy

Nauczyciel korzystając w odpowiedni sposób z Facebooka ma szansę wpływać na zaangażowanie swoich uczniów i na uzyskiwanie przez nich oceny. Aby tego dokonać wystarczy podjąć następujące kroki.

- Oddzielić życie prywatne od zawodowego tworząc specjalny profil nauczycielski na potrzeby kontaktów z uczniami.

- Na profilu należy założyć grupy dla poszczególnych klas i roczników. W ten sposób zarządzanie ogromem informacji będzie proste i bardziej efektywne.

- Być aktywnym, namawiać i zachęcać do działania. Aby stać się liderem klasy należy nadawać kierunek w jakim ma się rozwijać. Dlatego warto proponować tematy do dyskusji np. na temat znaczenia patriotyzmu w dzisiejszych czasach.

- Nagradzać i dziękować za pomoc przy każdej okazji. Uczniowie powinni czuć się zauważeni.

- Podczas lekcji odwoływać uczniów do materiałów (zdjęć lub streszczeń) zamieszczanych na Facebooku. Podobnie i w drugą stronę. Dyskusje poruszane w serwisie przenosić do rozmowy w klasie.

Chroń swoją prywatność

Zdaniem brytyjskiego Narodowego Związku Dyrektorów Szkół (NAHT), nauczyciele mają coraz więcej problemów z uczniami, którzy mają dostęp do ich prywatnych informacji zamieszczanych na serwisach społecznościowych. Dlatego każda ze szkół powinna indywidualnie ustalić zasady korzystania przez nauczycieli z tego typu portali. Dodatkowo NAHT sugeruje, że najlepszym sposobem rozwiązania tego problemu byłby całkowity zakaz dodawania uczniów do swoich znajomych.

- Z jednej strony uczniowie bardzo często próbują wykorzystywać zdobyte informacje i zdjęcia w celu ośmieszenia nauczyciela. Takie przypadki są nagminne w naszych gimnazjach. Z kolei w liceach, zwłaszcza w klasach maturalnych, uczniowie wyjątkowo mocno zabiegają o kontakt z nauczycielami i faktycznie tylko w celach edukacyjnych. Choćby z tych dwóch powodów trudno jest jednoznacznie ocenić szanse i zagrożenia obecności nauczyciela na Facebooku. Warto jeszcze podkreślić, że może to być jedyny sposób utrzymania kontaktu z absolwentami szkoły. Ale wtedy też powstaje pytanie o charakter takich kontaktów - mówi Monika Pietruszka.

Jak nie popełnić błędu

Serwisy społecznościowe takie jak Facebook zacierają granicę między pracą a prywatnością. Aby dobre chęci i życzliwość nauczyciela nie obróciły się przeciw niemu należy pamiętać o kilku zasadach zwłaszcza podczas komunikacji z uczniami.

1. Do grupy znajomych zawsze zaprasza uczeń nauczyciela a nie na odwrót. Podczas pierwszego kontaktu należy wyraźnie określić zasady komunikowania się i tematykę wypowiedzi.

2. Cała korespondencja powinna być publiczna. W ten sposób każdy z uczniów czuję się traktowany sprawiedliwie. Wiadomości prywatne mogą faworyzować niektórych uczniów i powodują między nimi do wielu nieporozumień.

3. Nauczyciel ma prawo oglądać i czytać tylko to, na co uczeń pozwala. Dlatego oglądanie zdjęć prywatnych np. z ostatniej imprezy klasowej jest niedopuszczalne.

- Nauczyciele zazwyczaj chcą wiedzieć więcej niż powinni, bo daje im to lepsze rozeznanie. Ale powstaje pytanie czy ta wiedza zmienia opinię o uczniach, którzy powinni być oceniani przede wszystkim za wyniki w nauce. Jeżeli nie, to nie widzę przeszkód w oglądaniu czyjegoś profilu. Natomiast sama jakbym zobaczyła zdjęcie mojego wzorowego ucznia, bez ubrania i pijanego gdzieś na zabawie to choćby nie wiem jak się starał, nie mógłby liczyć na moją życzliwość - tłumaczy Aneta Włoch.

4. Facebook nie może być narzędziem do kontrolowania uczniów. Przypominanie o słabych ocenach czy grożenie niezaliczeniem sprawdzianu szybko zniszczy ten kanał komunikacji. Zamiast tego warto publikować zagadnienia, które będą omawiane lub zachęcać do przeczytania jakiejś książki lub polecić ciekawe wydarzenie kulturalne. Umiejętnie prowadzony profil pozwoli wzmocnić pozycję nauczyciela i podnieść jego efektywność.

Źródło:




Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Oferty edukacyjne