"Jak osoba w wieku 22 lat może radzić sobie z dysleksją tak, by nie była skazywana za każdym razem na porażki? Jestem trzeci raz na pierwszym roku z powodu niezdanego listeningu (egzamin ze słuchu), za każdym razem miałam ten sam problem, mimo że inne przedmioty zdawałam bez problemów. Poza tym mam ogromne kłopoty z orientacją w terenie, bardzo szybko się gubię w obcym miejscu, problemy z matematyką (...). Jaki pracodawca mnie przyjmie do pracy z takimi problemami? Czy jest jakaś szansa dla dyslektyka, by mógł sobie z tym poradzić?" - to jeden z wielu listów, które trafiają do Polskiego Towarzystwa Dysleksji. - Bo niestety w Polsce brakuje narzędzi do diagnozowania dysleksji u dorosłych, nie ma placówek, gdzie takie badania można przeprowadzić. Tym bardziej bezpłatnie - tłumaczy prof. Marta Bogdanowicz z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego, założycielka i przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Dysleksji. - Dzieci i młodzież z dysleksją mogą liczyć na pomoc specjalistów, dorosły może zrobić niewiele. Chcemy to zmienić.
O "Dysleksji w wieku dorosłym" dyskutować będą na UG specjaliści z całego świata. - To pierwsza taka konferencja w Polsce - mówi prof. Bogdanowicz. - Chcemy otwarcie porozmawiać o problemie, zastanowić się, jak go rozwiązać. Wezmą w niej udział m.in. specjaliści z Wielkiej Brytanii. Tam na każdym uniwersytecie stosuje się rozwiązania dla studentów z dysleksją, np. skuteczne techniki uczenia. Mam nadzieję, że w statucie polskich uczelni również pojawią się zapisy zwracające uwagę na ten problem i ułatwiające studiowanie osobom z dysleksją.
Prof. Maria Mendel, prorektor ds. kształcenia na Uniwersytecie Gdańskim: - Należy dołożyć wszelkich starań, by studenci, doktoranci i pracownicy uniwersytetu mieli równe prawa, by dysleksja ich nie dyskryminowała. To, co zostanie wypracowane podczas konferencji, pewien kierunek działań, będziemy starali się wdrażać również na UG. Jesteśmy w pełni otwarci.
Wydział nauk społecznych UG, Gdańsk, ul. Bażyńskiego 4, sobota w godz. 9-17, wolny wstęp dla studentów