Badania potwierdzają, że przy tworzeniu plac dyplomowych studenci coraz częściej korzystają z Internetu. Takie źródło informacji podało 44 proc. autorów magisterek w uczelniach publicznych i 62 proc. niepublicznych (najczęściej na kierunkach humanistycznych). Studenci korzystają przede wszystkim ze wspomnianej Wikipedii czy serwisu Sciaga.pl, z której czerpie 12 proc. studentów uczelni publicznych i 27 proc. z niepublicznych placówek.
Kopiują po kryjomu
Z badań wynika, że problemem jest też niewskazywanie źródła informacji przez piszących prace dyplomowe. 14 proc. studentów z uczelni publicznych i 32 proc. z niepublicznych przyznało się, że korzysta z już napisanych prac bez podawania źródła. A to już łamanie prawa.
Według ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych: Art. 115. 1.
Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.. Co więcej, przepisywanie cudzych myśli, słów bez podawania źródła to także wprowadzanie w błąd komisji egzaminacyjnej, czyli oszustwo oraz próba wyłudzenia dyplomu. Mówi o tym art. 272.
Kto wyłudza poświadczenie nieprawdy przez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego lub innej osoby upoważnionej do wystawienia dokumentu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. (przeczytaj więcej o
skutkach prawnych nieuczciwych magisterek)
Wedle najnowszych badań 16 proc. studentów uczelni publicznych i 37 proc. niepublicznych potwierdziło, że zna kogoś, kto kupił pracę dyplomową. Odpowiednio 8 i 11 proc. spotkało się z ofertą kupna takiej pracy, a 19 i 36 proc. zna strony, gdzie można je kupić.
Sebastiana Kawczyński z firmy Plagiat tłumaczy "Rz", że nie jest to problem w Polsce - W Wielkiej Brytanii czy Niemczech dotyczy to około 25 proc. prac. W USA na Uniwersytecie Michigan studenci pytani, czy kiedykolwiek cokolwiek skopiowali, nawet w 70 proc. dawali odpowiedzi twierdzące - tłumaczy.
Czytaj także:
Zawód: iluzjonista
Studia o jakich ci się nie śniło