Znajdź kurs, studia, szkolenie

Rankingi oczami uczelni

zebrały: Natalia Mazur, Olimpia Schneider-Czarnecka, Olga Szpunar
28.04.2010 , aktualizacja: 28.04.2010 17:37
A A A Drukuj
Jakie kwestie uczelnie uznają za najważniejsze dla przyszłych studentów? Co sprawia im największe trudności przy wypełnianiu ankiet badawczych? Poprosiliśmy przedstawicieli uczelni, zarówno tych, które wzięły udział w naszym badaniu, jak i tych, które z tego zrezygnowały, aby podzielili się z nami swoimi opiniami na temat naszego badania oraz polskich rankingów szkół wyższych.

Fot. Rafał Michałowski / AG
GWSH: Rankingi są potrzebne i uczelniom, i studentom

Ogólnie uważam przeprowadzanie rankingów uczelni wyższych za słuszne i pożyteczne, niemniej jednak chciałem wyrazić swoje zaniepokojenie oraz zdystansowanie wobec nazbyt powierzchownie i mechanicznie dokonywanych ocen placówek szkolnictwa wyższego.

Rankingi powinny jak najrzetelniej informować przyszłych studentów polskich uczelni wyższych o faktycznym stanie rzeczy i powinny być poparte autorytetem instytucji je przeprowadzających - mówi rektor Gdańskiej Wyższej Szkoły Humanistycznej prof. dr hab. Zbigniew Machaliński.

Zastrzeżenia nasze budzą sposoby tworzenia rankingów. Ranking, aby był miarodajny, powinien zostać przygotowany według obiektywnych kryteriów, dane podane przez szkoły powinny być weryfikowane. Organizator przygotowujący ranking powinien stworzyć system kontroli szkół, które biorą w nim udział, tak aby wynik rankingu odzwierciedlał stan rzeczywisty, faktyczną ofertę szkoły oraz jej pozycję na rynku edukacyjnym.

Decydując się na udział w rankingu, kierujemy się przede wszystkim wiarygodnością firmy, która go organizuje. Zwracamy uwagę na rzetelność przeprowadzonej ankiety, na sprawdzanie danych podanych przez szkołę. Mamy wtedy pewność, iż inne szkoły biorące udział w rankingu także podlegają kontroli.

Zdecydowaliśmy się na udział w pilotażowym badaniu przygotowanym przez Agorę, ponieważ stanowi alternatywę dla innych badań, które niekiedy sprawiają wrażenie nie do końca obiektywnych. Ankieta, którą wypełniliśmy, zawiera wiele różnorodnych kryteriów oceny i pod tym względem nie budzi naszych zastrzeżeń. Pozostaje natomiast pytanie, czy do opracowania rankingu kierunków potrzebne są aż tak szczegółowe dane, których przygotowanie jest dość kłopotliwe.

Dr Ewa Baniecka, główny specjalista ds. wydawnictwa, reklamy i promocji

WSB w poznaniu: Każdy ranking ma swój cel

Lubimy rankingi i chętnie bierzemy w nich udział. Chętnie też polecamy ich lekturę naszym kandydatom, bo wiemy, że pozycja uczelni w różnych zestawieniach ma dla nich duże znaczenie. Wyższa Szkoła Bankowa w Poznaniu dzięki skutecznie prowadzonej polityce jakości rozwija się w wielu obszarach, a to przekłada się na wysokie miejsca, które zajmuje w rankingach. Pozycje te są dobrą rekomendacją dla kandydatów, którzy zastanawiają się nad wyborem uczelni.

Twórcy rankingu mają określony cel. Jeden ranking pokazuje pozycję akademicką uczelni, drugi poziom umiędzynarodowienia studiów, a inny jeszcze miejsce pracy absolwentów. Kryteriów jest wiele. Ważne jest to, aby obraz uczelni przedstawiany przez dany ranking był istotny dla maturzystów i pomógł im w podjęciu decyzji o wyborze studiów.

Nie zawsze uczelnie publiczne i niepubliczne powinny być poddawane wspólnej ocenie. Musimy pamiętać, że początki niepublicznego szkolnictwa wyższego w Polsce sięgają roku 1990. Zatem w porównaniu z kilkudziesięcioletnią tradycją uniwersytetów i akademii szkoły niepubliczne są bardzo młode, ale ich pozycja akademicka ciągle się rozwija. Jesteśmy tego przykładem - WSB w Poznaniu złożyła już wniosek o prawo do doktoryzowania. Jednak wśród wielu kategorii rankingowych są też takie, gdzie zarówno uczelnie publiczne, jak i niepubliczne mogą się ze sobą mierzyć. Tak jest np. w przypadku praktyczności kształcenia, gdzie m.in. ważne jest to, czy programy nauczania są konsultowane z przedsiębiorcami i czy uczelnia ma umowy partnerskie z biznesem. Dostosowanie programu studiów do rynku pracy to ważne kryterium dla naszych przyszłych studentów.

Ankieta rankingowa przygotowana przez Stowarzyszenie "PRom" i Agorę jest bardzo rozbudowana i szczegółowo opracowana. Ponieważ jest to edycja pilotażowa, trudno jest rozmawiać o jek metodologii. Jesteśmy ciekawi tego jakie kategorie będą poddawane szczególniej ocenie, czy będzie to siła kadry uczelnianej, prestiż, a może organizacja procesu dydaktycznego.

Radosław Włoczewski, Wyższa Szkoła Bankowa w Poznaniu

UAM w Poznaniu: Kandydaci szukają wyjątkowości

Kandydaci szukają czegoś wyjątkowego - wynika to z badań, które wśród nich prowadzimy. Np. przyjeżdżają z drugiego końca Polski, aby studiować historię sztuki w Poznaniu, bo dowiedzieli się, że tutaj w większym stopniu niż gdzie indziej poznają kulturę niemiecką. Tymczasem proces boloński wymaga od uczelni, by stosowały się do standardów. Absolwent - nieważne, czy studiował w Poznaniu, czy w Madrycie - ma wychodzić z uczelni z takim samym zasobem wiedzy i umiejętności.

Nas te standardy też obowiązują, staramy się jednak indywidualizować programy studiów. Może warto, by rankingi pokazywały, jak szeroki wachlarz zajęć fakultatywnych ma do wyboru student? Indywidualizowanie kształcenia to też tworzenie kierunków unikatowych. Liczba tego typu projektów, międzywydziałowych i międzynarodowych, także decyduje o randze uczelni.

Współczesny maturzysta, wybierając studia, coraz częściej kieruje się kryterium: "czy znajdę po nich pracę?". Nie przyjęły się jeszcze u nas badania losów absolwentów. Ranking, który pokazywałby, na ile uczelnia odpowiada na potrzeby rynku, byłby cennym źródłem informacji nie tylko dla kandydata, ale też dla uniwersytetu.

Oczywiście, nikt nie lubi być oceniany. Z drugiej jednak strony z wewnątrz nie widać wszystkiego, dlatego spojrzenie z zewnątrz jest niezbędne. UAM bierze udział w rankingu "Rzeczpospolitej" i "Perspektyw". Trzecie miejsce - po Uniwersytecie Warszawskim i Jagiellońskim - w pełni nas satysfakcjonuje.

W światowych rankingach polskie uczelnie wypadają niestety kiepsko. Trudno nam się jednak równać z uniwersytetami amerykańskimi, dysponującymi gigantycznymi budżetami na badania. Duże znaczenie ma też dobór kryteriów. Popularny ranking szanghajski premiuje uniwersytety w tradycyjnym tego słowa rozumieniu, w których skład wchodzi np. wydział medyczny. Dalekie miejsca w międzynarodowych zestawieniach nie oznacza więc, że polskie uczelnie są kiepskie. Coraz częściej to zagraniczne uniwersytety jako pierwsze proszą nas o współpracę.

Prof. Zbigniew Pilarczyk, prorektor do spraw studenckich Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

Oferty edukacyjne

Podziel się

Który kierunek opłaca się studiować?

Informatykę
Budownictwo
Socjologię
Zarządzanie
Prawo