Znajdź kurs, studia, szkolenie

Co, jak i po co mierzyć

dr Marek Zimnak, Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu, przezes Stowarzyszenia PR i Promocji Uczelni Polskich "PRom"
28.04.2010 , aktualizacja: 28.04.2010 17:38
A A A Drukuj
O rankingach uczelni co jakiś czas robi się głośno. Najczęściej w chwilach publikacji naszych krajowych rankingów albo publikacji rankingu szanghajskiego, kiedy to wypada się poznęcać nad miejscem naszej pary czołowych uniwersytetów w czwartej czy piątej setce światowych uczelni.

Fot. Paweł Kozioł / AG
Spróbujmy trochę tę tematykę uporządkować. Na początek zauważmy, że idzie przecież głównie o ambicję bycia w czołówce krajowej, regionalnej czy wśród uczelni "przymiotnikowych". Czyli bardziej o formę, niż o treść. Studiujemy bowiem kierunki (prawo, informatykę anglistykę, architekturę) i informacja, że będzie pobierał nauki w siódmej (siedemnastej, siedemdziesiątej) uczelni w kraju ma dla kandydata niewielkie znaczenie. Uczelnia może bowiem oferować dziesiąte w kraju prawo, ale najlepsze filologie. Czy zatem średnia ocena uczelni cokolwiek kandydatowi mówi? Nasz rynek pracy nie dopracował się jeszcze na szerszą skalę metodologii poszukiwania absolwenta "najlepszej" uczelni; kryteria, którymi się kieruje, oferując zatrudnienie, są schowane w zupełnie innych szufladach naszych HR-owców.

Jak to robią na świecie

Swoje rankingi uczelni wyższych mają niemal wszystkie kraje. My skoncentrujmy się na dwóch najbardziej znanych rankingach ogólnoświatowych.

Pierwszy z nich, Światowy Ranking Uniwersytetów THES-QS to coroczna publikacja obejmująca ranking 200 najlepszych szkół wyższych na świecie wydawany przez "The Times Higher Education" (THE, wcześniej jako The Times Higher Education Supplement - THES - suplement do magazynu "The Times") oraz organizację Quacquarelli Symonds (QS). U nas jego wyniki budzą stosunkowo małe zainteresowanie, jako że nie pojawimy się tam zapewne zbyt prędko. Ranking jest wydawany od sześciu lat i podzielony według regionu oraz kierunku studiów. Miejsce uczelni zależy od następujących czynników:

•  opinia wykładowców (40%)

•  opinia pracodawców (10%)

•  wykładowcy zagraniczni (5%)

•  studenci zagraniczni (5%)

•  stosunek liczby wykładowców do studentów (20%)

•  publikacje naukowe (20%).

Jak widać, kryterium determinującym wynik jest opinia innych naukowców o uczelni, wynikająca po części także z kryterium "publikacje naukowe". Warto zauważyć wysoką pozycję kryterium opisującego dostępność studenta do wykładowcy. By uniwersytet był uniwersytetem, relacja uczeń-mistrz musi być żywa.

W czołowej dwudziestce ostatniej edycji THES-QS znajduje się trzynaście uczelni amerykańskich, cztery brytyjskie, kanadyjska, australijska i japońska. W dwusetce znajdziemy uczelnie z Tajlandii, Brazylii, Argentyny, Meksyku, Grecji, RPA, a także z krajów do niedawna rozwijających się - Indii, Chin i Korei Południowej, i z Rosji - moskiewski Uniwersytet Łomonosowa.

Dwa polskie uniwersytety - Warszawski i Jagielloński - znalazły się na liście 500 najlepszych uczelni świata w rankingu przygotowywanym co roku od kilku lat przez Uniwersytet Shanghai Jiao. Szereguje on ponad tysiąc uczelni z całego świata, za podstawowe kryteria przyjmując wszelkie instytucje szczycące się zatrudnieniem bądź wyedukowaniem noblistów, zdobywców innych liczących się nagród naukowych w poszczególnych dyscyplinach, jak również największą liczbą cytowań naukowców danej uczelni w pracach innych. Dodatkowymi kryteriami są liczba publikacji w czasopismach wymienionych w bazie Science Citation Index-Expanded (SCIE) oraz Social Science Citation Index (SSCI).

Dorobek uczelni i organizacji naukowych oceniany jest na pięciu polach tematycznych: nauki naturalne i matematyka, inżynieria/technologia z informatyką, nauki o życiu i ziemi, medycyna kliniczna z farmacją oraz nauki społeczne. Sztuka i nauki humanistyczne nie są brane pod uwagę z powodu "technicznych trudności w znalezieniu porównywalnych międzynarodowo wskaźników wiarygodnych danych" (warto zapamiętać to określenie, jako że autorzy naszych rankingów nie mają często tego typu wątpliwości). Psychologia/psychiatria także nie są brane pod uwagę z uwagi na ich multidyscyplinarny charakter.

Polskie środowisko akademickie nie ceni rankingu szanghajskiego, choć argumenty przedstawiane przeciw rankingowi mają mocno dwuznaczny charakter. Według niektórych luminarzy polskiej nauki nie mamy w nim szans, bo u nas badania opisywane są po polsku, czyli w języku mało popularnym w środowiskach naukowych świata. Nie bardzo wiadomo, co odpowiedzieć na takie słowa płynące z profesorskich ust

a jak u nas

W najpopularniejszym od kilku lat rankingu polskich wyższych uczelni przygotowywanym przez Fundację Edukacyjną "Perspektywy" oceniane są prestiż, siła naukowa, warunki studiowania oraz umiędzynarodowienie studiów. Te cztery zasadnicze cechy uczelni są mierzone za pomocą 29 kryteriów. Źródłem danych są własne badanie ankietowe przeprowadzone przez Fundację Edukacyjną "Perspektywy", badanie pracodawców przygotowane przez ośrodek badawczy PENTOR, dane o publikacjach polskich naukowców zawarte w bazie SCOPUS, opracowania GUS-u o szkołach wyższych i ich finansach oraz aktualne dane MNiSW.

Co mierzy ranking Fundacji Edukacyjnej "Perspektywy"?

•  prestiż (30%)

•  siłę naukową (40%)

Oferty edukacyjne

Podziel się

Który kierunek opłaca się studiować?

Informatykę
Budownictwo
Socjologię
Zarządzanie
Prawo