Satyryk pozywa Romana Giertycha
Szymon Majewski ma pretensje do Romana Giertycha i domaga się 1,5 mln zł odszkodowania. Chce on, by objęła go amnestia maturalna, bo w 1987 r. oblał maturę z matematyki.
To nie jest żart – Szymon Majewski, znany showman, zamierza pozwać do sądu ministra edukacji Romana Giertycha. Będzie się domagał 1,5 mln zł zadośćuczynienia za to, że nie objęła go amnestia maturalna i o rok opóźniło się rozśmieszanie przez niego społeczeństwa. Majewski oblał egzamin dojrzałości z matematyki w 1987 roku.
Stracili 3 tysiące dowcipów
Majewski uważa, że z powodu niezdania przez niego w 1987 matury z matematyki (XXI LO im. Hugona Kołłątaja w Warszawie) o rok opóźniło się "rozśmieszanie" przez niego społeczeństwa, które straciło tym samym 3 tys. dowcipów. Majewski powiedział, że niepowodzenie spowodowało u niego depresję. Dodał też, że dwójka, którą dostał na maturze, obecnie jest oceną pozytywną, więc egzamin mógłby zostać uznany za zdany. Pełnomocnikami showmana zostali senator Robert Smoktunowicz z PO oraz poseł Ryszard Kalisz z SLD.
Nie ma mowy o przedawnieniu, bo nasz klient w 2004 roku zaczął rozśmieszać ludzi, a mógł zacząć rok wcześniej. Przez Giertycha ludzie stracili trzy tysiące dowcipów — argumentuje wniosek prawnik satyryka.
Nagrodzą szkołę
Rzeczniczka ministerstwa edukacji Kaja Małecka powiedziała, że szef resortu polecił zbadać, w jakim liceum Majewski nie zdał matury. Jeżeli to prawda, to brak matury uchronił społeczeństwo przed 3 tys. dowcipów i warto się zastanowić, jak nagrodzić tę szkołę — podkreśliła. Nagrodą mogłaby być np. pracownia komputerowa. Pozew trafi do sądu po podpisaniu przez Giertycha rozporządzenia w sprawie amnestii
Źródło: Gazeta Poznańska , Wikipedia
