Talar du svenska?
Szwedzki, norweski, a może japoński? Mniej znane i popularne języki budzą dystans i wątpliwości – sądzimy, że na pewno są trudne do opanowania, znalezienie kursu lub korepetytora kłopotliwe, a nauka jest droga.
Tymczasem, osoby mogące pochwalić się znajomością języka wykraczającego poza standardowe, są dla potencjalnych pracodawców bardzo atrakcyjne. Ponadto, nauka mniej znanego - co nie musi oznaczać: trudniejszego - języka sprawia wiele satysfakcji.
Nippon - niekoniecznie aparat fotograficzny
Nie trzeba zdawać na japonistykę, by poznać język kraju samurajów. Staje się on w Polsce coraz popularniejszy. Niestety, profesjonalne kursy prowadzone są na ogół tylko w większych miastach – w Krakowie, Gdańsku, Łodzi, Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu, Szczecinie, Toruniu. Chlubnym wyjątkiem jest Nowy Targ.. Część z nich dostępna jest tylko dla uczniów tych szkół, w których prowadzony jest kurs lub studentów uczelni, w których jest katedra japonistyki. Ich pełna lista znajduje się na stronie Ambasady Japonii (http://www.pl.emb-japan.go.jp/kultura/osrodek_kursy_jp.htm). Dlatego warto poszukać korepetytora lub ... zawrzeć znajomość z Japończykiem. Mieszkającym z dala od miast z pomocą, przynajmniej na początku nauki, przychodzą kursy korespondencyjne. Europejska Szkoła Kształcenia Korespondencyjnego (czyli inaczej dobrze znane ESKK) proponuje kurs japońskiego dla początkujących. Dwudziestomiesięczny kurs nie jest jednak tani - koszt to 46 zł za lekcję, w cenę wliczone są jednak kasety lub płyty CD. Najprostszym rozwiązaniem jest Internet. Na stronach takich jak na przykład www.japanese.about.com lub www.japanese-online.com znajdziesz gotowe lekcje, ćwiczenia i pliki dźwiękowe do ściągnięcia.
Język japoński posługuje się trzema rodzajami pisma. To sylabograficzne Hiragan i Katakan oraz piktograficzny Kanji (czyt. kandżi). O ile dwa pierwsze są stosunkowo łatwe do opanowania, o tyle trudność sprawia nauka kanji, przejętego z języka chińskiego. Znaków kanji jest dziesięć tysięcy i trzeba się ich uczyć systematycznie, ale nie jest to niemożliwe do wykonania. Postępy w nauce są motywujące, tak niewiele osób przecież potrafi rozszyfrować japońskie „znaczki”.
Svenska – czyli połamanie języka
Język szwedzki, podobnie jak norweski, duński i islandzki ma swoje korzenie w mowie Wikingów. Nowoczesny szwedzki zaczął kształtować się po 1526 r., po pierwszym szwedzkim przekładzie Biblii.
Język szwedzki wywodzi się z grupy języków germańskich, więc ktoś kto zna angielski lub niemiecki, nie powinien mieć kłopotów z nauką. Nie powinien, jeśli chodzi o gramatykę i składnię. Wymowa w szwedzkim jest trudna, trzeba zmusić się do staranności i dbałości o akcent, który sprawia wiele niespodzianek: to samo słowo zaakcentowane inaczej, znaczy już coś zupełnie innego. Charakterystyczna jest pewna muzykalność języka, wynikająca z różnego rozłożenia akcentów, dlatego słuchając Szweda ma się wrażenie, że nieustannie o coś pyta. Możliwość słuchania szwedzkiego na żywo jest niezwykle ważna dla nauki prawidłowej wymowy.
Wiele programów do nauki języka szwedzkiego zamieszczono na stronach anglojęzycznych w Internecie. Przykładowe linki:
Oferta kursów językowych jest coraz bogatsza ze względu na zwiększone zainteresowanie wyjazdami do Szwecji po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej.
Norsk – językiem fiordów
Językiem norweskim posługuje się tylko ok. 4 milionów ludzi. Język mówiony to przede wszystkim rodzime dialekty. Czy warto zawracać sobie nim głowę? Tak, bo język norweski odzwierciedla całe surowe piękno Norwegii. Ciekawostką jest znów, podobnie jak w języku szwedzkim, akcent, a właściwie dwa jego rodzaje. Wyrazy i sylaby niosące największy ciężar informacyjny akcentowane są najsilniej, pozostałe słabiej albo wcale.
Gdzie się uczyć? Na kursach organizowanych przez Towarzystwo Polsko-Norweskie w Warszawie. Na kilku uniwersytetach (Poznań, Gdańsk, Toruń, Warszawa) istnieją wydziały skandynawistyki. W niektórych szkołach językowych prowadzi się kursy norweskiego, trzeba szukać też u prywatnych korepetytorów - najczęściej tłumaczy przysięgłych.
Wejście Polski do Unii Europejskiej spowodowało zwiększenie zainteresowania mniej popularnymi językami. Nie tylko z powodów wyjazdowych – również polscy pracodawcy coraz częściej poszukują pracowników nimi władających.
Znajomość niestandardowego języka może Cię skutecznie wyróżnić spośród innych, dać Ci dużo satysfakcji i stanowi ważny sygnał dla przyszłych, potencjalnych pracodawców, także zagranicznych. Specjalistyczne wykształcenie w połączeniu ze znajomością nieszablonowego języka czynią z nas pożądanego pracownika.
Ostatnie lata to wysyp kursów, na których można poznawać egzotyczne języki. Zresztą, „egzotyczność” języka też jest pojęciem względnym. Im więcej osób w Polsce będzie posługiwało się japońskim czy popularnym dzisiaj arabskim, tym mniejsze będzie to robiło wrażenie. A może wówczas przyjdzie czas na taką „egzotykę”, jak albański czy estoński?
Jeśli zamierzasz podjąć pracę za granicą, dokumenty aplikacyjne powinny czytelnie i zrozumiale informować przyszłego pracodawcę o Twoich kompetencjach – również językowych. Sformułowanie wszystkich niezbędnych dokumentów ułatwi Ci Europass.
Szwedzki, norweski, a może japoński? Mniej znane i popularne języki budzą dystans i wątpliwości – sądzimy, że na pewno są trudne do opanowania, znalezienie kursu lub korepetytora kłopotliwe, a nauka jest droga.


