Znajdź kurs, studia, szkolenie

Dżuma - bohaterowie

Autor: Albert Camus / Opracowała: Mirosława Michalska
07.03.2008 , aktualizacja: 09.01.2012 15:51
A A A Drukuj
Doktor Bernard Rieux

Rieux jest głównym bohaterem i narratorem powieści - autorem kroniki Oranu. Jako pierwszy uświadomił sobie niebezpieczeństwo pojawiającej się w Oranie epidemii dżumy. Przez cały czas zgodnie ze swoim zawodem i powołaniem leczy chorych, nie zważając na możliwość zarażenia się. Z inicjatywy Rieux w prefekturze zwołana zostaje komisja sanitarna, której zadaniem jest podjęcie odpowiednie kroki zapobiegawcze.

Postawa doktora i jego niestrudzona codzienna walka z dżumą wynika z głębokiego przekonania o doniosłości roli lekarza i z poczucia obowiązku, które każe mu zapomnieć o własnych troskach (żona Rieux umiera w sanatorium). "W tym wszystkim nie chodzi o bohaterstwo, chodzi o uczciwość" - mówi. Uczciwość w rozumieniu doktora Rieux polega na solidnym wykonywaniu swojej pracy i stawaniu po stronie ofiar, nie wolno bowiem dopuścić, by zwyciężył strach przed epidemią. Nie wolno uwierzyć, że choroba jest silniejsza od człowieka i niemożliwa do zwalczenia.

Rieux jest przekonany o wielkiej wartości życia ludzkiego oraz o tym, że za wszelką cenę należy nieść pomoc zarażonym i walczyć ze złem. Ciągłe obcowanie ze śmiercią nie pozbawia go wrażliwości: "Ludzie są raczej dobrzy niż źli". Rieux jest ateistą, nie wierzy w Boga i jego ingerencję w ratowanie miasta. Wszystkie swoje siły kieruje na walkę z epidemią: "gdyby wierzył we wszechmogącego Boga, przestałby leczyć ludzi, zostawiając Bogu troskę." Postawa lekarza jest wyrazem niezgody i buntu, walki z przejawami zła. Chociaż ma świadomość klęski, nie poddaje się, zaś jego działania wypływają z miłości do ludzi i poczucia solidarności z cierpiącymi.

Jean Tarrou

Tarrou nie mieszka na stałe w Oranie. Do miasta przybył zaledwie na kilka dni przed wybuchem epidemii. Jest synem prokuratora generalnego. Jako młodzieniec był świadkiem procesu, w którym oskarżony został skazany na karę śmierci. Od tego wydarzenia Tarrou nabrał niechęci do ojca i państwa, którego prawo wydało mu się zbrodnicze. Uciekł z domu i został komunistą, prawdopodobnie wziął udział w wojnie domowej w Hiszpanii, kiedy jednak był świadkiem egzekucji młodego mężczyzny na Węgrzech, utwierdził się w przekonaniu, że cały świat jest "ohydną rzeźnią".

Jako polityk jest pacyfistą i zwalcza karę śmierci. Ludzi dzieli na trzy kategorie: zarażonych, ofiary i lekarzy. Uważa, że on sam był zadżumiony, zanim przybył do Oranu: "są na tej ziemi zarazy i ofiary, trzeba o ile to możliwe, nie zgodzić się na udział w zarazie" i "zrobić wszystko, by nie być zadżumionym".

Tarrou, zamożny przed wybuchem epidemii, czas spędzał głównie na rozrywkach. Lubił słuchać hiszpańskiej muzyki. W czasie dżumy zgłasza się do doktora Rieux i organizuje ochotnicze oddziały sanitariuszy. Nie wierzy w Boga, ale zastanawia się: "Chciałbym wiedzieć, jak się stać świętym; tylko to mnie interesuje". Dla walki z dżumą poświęca swe życie i siły. Umiera w końcowym stadium epidemii. Stratę przyjaciela boleśnie przeżywa doktor Rieux.

Myślisz, że dobrze poznałeś tę lekturę? Znasz jej treść i bohaterów? Sprawdź, rozwiązując QUIZ z wiedzy o "Dżumie" Alberta Camusa.



Raymond Rambert

Rambert to francuski dziennikarz. Nie jest mieszkańcem Oranu - przyjechał tu, by przeprowadzić ankietę o warunkach życia Arabów. Dżuma zaskakuje Ramberta. Za wszelką cenę chce uciec z miasta, co ma uwolnić go od potencjalnego cierpienia. Tłumacząc swe postępowanie, twierdzi, że sprawa dżumy go nie obchodzi. Ważna jest tylko miłość - we Francji zostawił ukochaną kobietę.

Pod wpływem rozmów i uznania, jakim obdarza doktora Rieux, Rambert przechodzi metamorfozę i w momencie, gdy pojawia się realna szansa ucieczki, postanawia zostać i nieść pomoc chorym. Przyłącza się do oddziałów sanitarnych i pomaga doktorowi Rieux, Tarrou, Grandowi i księdzu Paneloux w walce z epidemią. Szczęśliwie doczeka końca epidemii i spotkania z ukochaną. Ma jednak świadomość, że idealizował tę miłość i obawia się konfrontacji wyobrażeń z rzeczywistością.

Joseph Grand

Grand od 20 lat pracuje w merostwie w Oranie jako urzędnik. To człowiek prosty i przeciętny. Odkąd odeszła od niego żona, prowadzi ascetyczne i samotne życie. Jego pasją jest pisanie książki - wieczorami oddaje się w swym mieszkaniu cyzelowaniu pierwszego zdania rękopisu, który zamierza przedłożyć wydawcy. Jest pacjentem doktora Rieux. Ratuje życie Cottardowi, który usiłuje się powiesić. W czasie epidemii pracuje jako ochotnik - prowadzi statystykę zgonów i jest osobistym sekretarzem Rieux. Chory na dżumę, cudem zdrowieje po zastosowaniu nowej szczepionki doktora Castela.

Ojciec Paneloux

Uczony jezuita i świetny kaznodzieja. W czasie trwania epidemii wygłosił dwa kazania. W pierwszym, będącym podsumowaniem tygodnia wspólnych modlitw, ukazał nieszczęście, jakie spadło ma miasto. Dżumę traktował jako karę za grzechy i obojętność wobec Boga. Wzywał do zastanowienia i pokuty. To stanowisko doktor Rieux ocenił jako oderwane od rzeczywistości. Mimo tych poglądów, gdy Tarrou proponuje mu przystąpienie do formacji sanitarnych, Paneloux zgadza się.

Pomoc chorym i śmierć małego Filipa wywołują w nim stopniową przemianę. Drugie kazanie nie jest wygłaszane butnym tonem i z użyciem słowa "wy". Tym razem mówi: "my" i nie określa już dżumy mianem kary. Zastanawia się, dlaczego Bóg dopuszcza cierpienie i śmierć niewinnych osób. Dżumę traktuje jako doświadczenie. Gdy po kilku dniach opuści budynek klasztorny i zamieszka w domu prywatnym, zarazi się nietypową odmianą wirusa tej choroby. Umiera, nie chcąc pomocy lekarza.

Cottard

Sąsiad Granda, uratowany przez niego, gdy 29 kwietnia próbuje popełnić samobójstwo. Żyje samotnie, w nieustannym lęku przed aresztowaniem. Czyta Proces F. Kafki i utożsamia się z jego głównym bohaterem. Wie, że zostałby aresztowany za popełnione niegdyś tajemnicze zabójstwo.

Jest rentierem, żyje z odsetek. Cały czas ma kontakty ze światem przestępczym i prowadzi nielegalne interesy. Zajmuje się kontrabandą, przemycając przez granice Oranu żywność, papierosy, alkohol oraz ludzi. Próbuje pomóc dziennikarzowi Rambertowi w ucieczce, kontaktując go z Hiszpanami.

Mimo przyjaźni z Tarrou nie wstępuje do formacji sanitarnych. Wręcz cieszy się z postępującej epidemii. Gdy wszyscy zaczynają żywić cichą nadzieję, że dżuma minie, on zaczyna się niepokoić. Swe obawy przed byciem porzuconym wyznaje przyjacielowi. Zamyka się w domu, przestaje bywać w restauracji, a gdy ludzie cieszą się i wychodzą na ulicę - on zaczyna do nich strzelać. Zostaje pojmany przez policję i odwieziony do szpitala. Rieux mówi o nim: "Może bardziej ciężko jest myśleć o człowieku winnym niż martwym".

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX