Znajdź kurs, studia, szkolenie

Dżuma - bohaterowie

Mirosława Michalska
07.03.2008 , aktualizacja: 09.01.2015 14:22
A A A Drukuj
Nie jest mieszkańcem Oranu - przyjechał tu, by przeprowadzić ankietę o warunkach życia Arabów. Dżuma zaskakuje Ramberta. Za wszelką cenę chce uciec z miasta, co ma uwolnić go od potencjalnego cierpienia. Tłumacząc swe postępowanie, twierdzi, że sprawa dżumy go nie obchodzi. Ważna jest tylko miłość - we Francji zostawił ukochaną kobietę.

Pod wpływem rozmów i uznania, jakim obdarza doktora Rieux, Rambert przechodzi metamorfozę i w momencie, gdy pojawia się realna szansa ucieczki, postanawia zostać i nieść pomoc chorym.

Przyłącza się do oddziałów sanitarnych i pomaga doktorowi Rieux, Tarrou, Grandowi i księdzu Paneloux w walce z epidemią.

Szczęśliwie doczeka końca epidemii i spotkania z ukochaną. Ma jednak świadomość, że idealizował tę miłość i obawia się konfrontacji wyobrażeń z rzeczywistością.

Joseph Grand

Grand od 20 lat pracuje w merostwie w Oranie jako urzędnik. To człowiek prosty i przeciętny.

Odkąd odeszła od niego żona, prowadzi ascetyczne i samotne życie. Jego pasją jest pisanie książki - wieczorami oddaje się w swym mieszkaniu cyzelowaniu pierwszego zdania rękopisu, który zamierza przedłożyć wydawcy.

Jest pacjentem doktora Rieux. Ratuje życie Cottardowi, który usiłuje się powiesić.

W czasie epidemii pracuje jako ochotnik - prowadzi statystykę zgonów i jest osobistym sekretarzem Rieux.

Chory na dżumę, cudem zdrowieje po zastosowaniu nowej szczepionki doktora Castela.

Ojciec Paneloux

Uczony jezuita i świetny kaznodzieja.

W czasie trwania epidemii wygłosił dwa kazania. W pierwszym, będącym podsumowaniem tygodnia wspólnych modlitw, ukazał nieszczęście, jakie spadło ma miasto. Dżumę traktował jako karę za grzechy i obojętność wobec Boga. Wzywał do zastanowienia i pokuty. To stanowisko doktor Rieux ocenił jako oderwane od rzeczywistości. Mimo tych poglądów, gdy Tarrou proponuje mu przystąpienie do formacji sanitarnych, Paneloux zgadza się.

Pomoc chorym i śmierć małego Filipa wywołują w nim stopniową przemianę.

Drugie kazanie nie jest wygłaszane butnym tonem i z użyciem słowa "wy". Tym razem mówi: "my" i nie określa już dżumy mianem kary. Zastanawia się, dlaczego Bóg dopuszcza cierpienie i śmierć niewinnych osób. Dżumę traktuje jako doświadczenie.

Gdy po kilku dniach opuści budynek klasztorny i zamieszka w domu prywatnym, zarazi się nietypową odmianą wirusa tej choroby.

Umiera, nie chcąc pomocy lekarza.

Cottard

Sąsiad Granda, uratowany przez niego, gdy 29 kwietnia próbuje popełnić samobójstwo.

Żyje samotnie, w nieustannym lęku przed aresztowaniem. Czyta Proces F. Kafki i utożsamia się z jego głównym bohaterem. Wie, że zostałby aresztowany za popełnione niegdyś tajemnicze zabójstwo.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX