Znajdź kurs, studia, szkolenie

Medaliony - bohaterowie

Autor: Zofia Nałkowska / Opracowała: Agata Krajniak
05.12.2014 , aktualizacja: 05.12.2014 15:51
A A A Drukuj
Staropolskie lektury szkolne już wkrótce mogą zyskać nowy charakter

Staropolskie lektury szkolne już wkrótce mogą zyskać nowy charakter (Fot. Opracowanie własne)

Bohaterami opowiadań Nałkowskiej składających się na cykl Medaliony są osoby, z którymi autorka przeprowadziła przytaczane rozmowy, jak też bohaterowie opowiedzianych Nałkowskiej historii. Większość rozmówców to świadkowie zeznający przed Komisją Badania Zbrodni Hitlerowskich. W jednym z opowiadań pojawia się ponadto "kobieta cmentarna" - na której przykładzie Nałkowska przedstawia zmiany, jakie zaszły w człowieku na przestrzeni lat pod wpływem wojennych doświadczeń.

Pracownik Instytutu Anatomicznego

Młody gdańszczanin, chudy i blady, niebieskooki. Przed wojną zdał maturę, był ochotnikiem i harcerzem. W czasie wojny uciekł z niewoli, odśnieżał ulice, pracował w fabryce amunicji. Zamieszkały w jego domu Niemiec dał mu pracę w Instytucie Anatomicznym, gdzie chłopak preparował zwłoki dla profesora Spannera. Na przesłuchanie został przyprowadzony z więzienia. O związanych z produkcją mydła praktykach profesora opowiada rzeczowo, bez emocji. Sam używał mydła z ludzkiego tłuszczu, bo dobrze się mydliło. Ze sposobu, w jaki bohater opowiada o sposobach pozyskiwania zwłok i obchodzenia się z nimi w instytucie, wynika, że traktuje on szczątki ludzkie jak zwykły surowiec przemysłowy. W działaniach instytutu nie dostrzega niczego niestosownego.

Kobieta z opowiadania Dno

Siwa, zaokrąglona, ładna. Jest bardzo samotna, podczas wojny zaginęło jej dwoje dzieci i mąż. Nie wie, czy jeszcze żyją. Opowiada o sposobach znęcania się nad więźniami na Pawiaku, w obozie w Ravensbrück, w lagrze Bunzig. Widać, że wspomnienia te są dla niej bardzo bolesne. Wiele przemilcza. Wspomina niemieckiego oficera, którego przeraził widok kobiet przewożonych pociągiem do Ravensbrück. Żałuje, że nie pamięta nazwisk zastrzelonych w obozie kobiet.

Kobieta cmentarna

Wyrozumiała i o łagodnym usposobieniu. Zajmowała się pielęgnowaniem kwiatów na cmentarzu, dobrze znała się na sprawach pochówku. Ze spokojem opowiadała o śmierci, nie robiły na niej wrażenia pociski spadające na cmentarz. Po jakimś czasie jej twarz zmieniła się, stała się wychudzona i pomarszczona. Zapytana o przyczynę, kobieta opowiada o wydarzeniach z sąsiadującego z cmentarzem getta. Żałuje rozstrzeliwanych i palonych żywcem Żydów. Wierzy jednak, że nienawidzą oni Polaków, bo tak podaje niemieckie radio.

Dwojra Zielona

Drobna, 35-letnia kobieta, zniszczona, bezzębna, z czarną opaską na oku, które straciła, gdy Niemcy urządzili sobie sylwestrową strzelaninę. Przed wojną mieszkała wraz z mężem w Warszawie. Pracowała w fabryce produkującej rękawice. Po zburzeniu domu małżonkowie rozpoczęli wojenną tułaczkę. Wraz z innymi Żydami z województwa lubelskiego kobieta została przesiedlona z Janowa Podlaskiego do Międzyrzecza. Tam mieszkała na terenie getta. Podczas łapanek chowała się na strychu, by uniknąć wywiezienia do obozu w Treblince. Wielokrotnie głodowała. Sprzedawała swe osobiste rzeczy, a nawet własne złote zęby, by kupować jedzenie. Osamotniona i zdesperowana, po utracie oka dobrowolnie zgłosiła się do obozu w Majdanku, a tam - do pracy w fabryce amunicji. Wiedziała, że chorzy są przez Niemców zabijani, dlatego ukrywała bolesny ropień, jaki zrobił jej się na jedynym oku. Bardzo chciała przeżyć wojnę, by móc o zbrodniach hitlerowskich opowiedzieć światu.

Kobieta z opowiadania Wiza

Duża, tęga kobieta, krótko ostrzyżona, ubrana w obozowy pasiak. Na początku wojny przeszła na katolicyzm, miała polskie nazwisko i papiery. Nie znała swoich rodziców, wychowała ją babka. W trakcie rozmowy przyznaje się, że myśl o kocie jedzącym znalezione wśród ziemniaków myszki wzbudziła w niej kiedyś w obozie niezdrową ciekawość. Wspomina los kobiet, które w trakcie sprzątania obozowych bloków były wyprowadzane na tzw. wizę. Nie opowiada o własnych cierpieniach. Mówi tylko, że była pewna swej śmierci i dlatego się jej nie bała.

Michał P.

Młody, atletycznie zbudowany Żyd. Początkowo pracował przy sortowaniu odzieży mordowanych Żydów, potem zgłosił się do zakopywania trupów w lesie Żuchowskim. Miał nadzieję, że stamtąd łatwiej będzie mu uciec. Namawiał innych do wspólnej ucieczki, lecz pracujący z nim ludzie byli zbyt przygnębieni, by próbować coś zmienić w swoim życiu. Pewnego dnia wśród przywiezionych ciał rozpoznał swą rodzinę: żonę i dwoje dzieci. Chciał, aby Niemcy pochowali go razem z nimi, lecz ci uznali, że jest zbyt silny i przyda się jeszcze do pracy. To zdeterminowało Michała do podjęcia ryzykownej próby odzyskania wolności. Udało mu się uciec w drodze do pracy w lesie.

Kobieta leżąca przy torach

Miała ciemne kręcone włosy i bardzo ciemne oczy. Uciekła wraz z mężem z pociągu transportującego więźniów. Podczas ucieczki jej mąż został zabity, a ona - postrzelona w kolano. Unieruchomiona leżała w pobliżu toru kolejowego. Wokół niej pojawiali się i odchodzili ludzie z okolicy. Nikt nie udzielił rannej kobiecie pomocy. Cierpliwie znosiła ból i ludzką obojętność. Nie oczekiwała pomocy, chciała jedynie, żeby ktoś kupił jej wódkę i papierosy. Gdy pojawili się policjanci, poprosiła ich, by ją zastrzelili. Mężczyźni odmówili. Po pewnym czasie, nie mogąc znieść cierpienia, kobieta ponowiła swą prośbę. Spełnił ją człowiek, który przyniósł jej wcześniej wódkę i papierosy.

Zobacz także:

Zofia Nałkowska - najważniejsze dzieła

Medaliony - symbolika tytułu

Medaliony - portret psychologiczny ofiar wojny

Medaliony - plan wydarzeń

Medaliony - motywy

Medaliony - krótkie omówienie

Medaliony - kompozycja i konwencja i literacka

Medaliony - jako dokument zbrodni hitlerowskich

Medaliony - czas i miejsce akcji

Medaliony - cytaty

Medaliony - bohaterowie

Medaliony - bibliografia

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX