Znajdź kurs, studia, szkolenie

Inny świat - życie w łagrze

Autor: Gustaw Herling-Grudziński / Opracowała: Jolanta Wakulińska
12.03.2008 , aktualizacja: 03.07.2009 15:22
A A A Drukuj
Praca

Więźniów maksymalnie eksploatowano, przy jednoczesnych minimalnych racjach żywnościowych. Funkcje pracy w łagrze to:

fizyczny i psychicznego terror (swoista tortura),

eksploatacja sił więźnia, prowadząca do jego zamiany w istotę bezwolną, bierną, zastraszoną,

sposób poniżenia, odebrania godności,

sposób na łamanie solidarności więźniów wobec prześladowców,

pozbawianie nadziei - ponieważ praca była bez sensu, bez wartości,

powolne mordowanie np. niewygodnego więźnia (Gorcew, ,,zabójca Stalina"),

,,wychowanie" człowieka, przeobrażenie go w istotę przekonaną o bezsensowności jakiegokolwiek oporu i bezwolnie wykonującą polecenia władzy,

zmuszenie więźniów do odwyknięcia od wolności i do tego, by - nawet już jako wolni ludzie - pracowali w obozie w charakterze urzędników.

Władze obozowe robiły wiele, by upodobnić łagier do przedsiębiorstwa produkcyjnego: obowiązywały normy do wykonania, plany produkcyjne, system brygadowy, tablica ,,stachanowców" (przodowników pracy), układy biurokratyczne.

Więźniowie pracowali najczęściej przy wyrębie lasu (na lesopowale), w tartaku, przy budowie dróg, na stacji pomp, w elektrowni, w bazie żywnościowej - po 11-12 godzin w nieludzkich warunkach, przy czterdziestostopniowym mrozie. Najcięższą pracę miały brygady ,,lesorubów": cały dzień pod gołym niebem, po pas w śniegu, zmarznięci, głodni, bez południowego posiłku. W łagrze określenie ,,przejść przez las" było równoznaczne z ,, przepuścić przez komin" w obozie hitlerowskim. Mimo że praca doprowadzała do reifikacji (uprzedmiotowienia) i wyniszczenia człowieka, paradoksalnie stanowiła potwierdzenie jego istnienia. Człowiek pozbawiony możliwości pracy był jednostką bezużyteczną, zbędną. Skoro nie pracował, nie otrzymywał pożywienia, nie mógł zregenerować się. Czekała go szybka śmierć. Pracowało się zatem po to, by przeżyć.

Śmierć

Nie stosowano komór gazowych ani krematoriów, ale skazywano więźniów na powolną, nieuniknioną śmierć spowodowaną ciężką pracą, chorobami, głodem. Strach przed śmiercią skutkował nocnymi krzykami, lękiem przed ,,zarażeniem" się nią. Więźniów przerażała też anonimowość śmierci - nikt nie wiedział, co się działo z ciałami zmarłych i czy o śmierci zawiadamiano bliskich. Sądzono, że trupy są zakopywane gdzieś w lesie, bez napisu na grobie, bez znaku religijnego. Łagiernicy nakładali więc na siebie obowiązek powiadamiania rodzin, zapisywali na ścianach nazwiska zmarłych, ratując ich od zapomnienia. Przetrwanie w pamięci innych było dla uwięzionych w łagrze bardzo ważne.

Hierarchia obozowa

Więźniowie nie stanowili jednolitej zbiorowości. Można wśród nich wyróżnić następujące grupy:

,,urkowie" - władcy obozowi, wielokrotni recydywiści. Zajmują ważne stanowiska w obozie, wymierzają kary, terroryzują współwięźniów (np. gra o cudze rzeczy lub nawet życie), dokonują gwałtów ("nocne łowy").

,,iteerowcy" - arystokracja obozowa. Specjaliści pracujący w obozowej administracji, mieszkają w lepszym baraku i dostają dodatkowe racje żywnościowe.

,,bytownicy" - pospolici przestępcy.

,,biełoruczki" - więźniowie polityczni, stoją nisko w całej hierarchii. Przez władze uważani za groźniejszych od morderców.

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX