Znajdź kurs, studia, szkolenie

Elegia o chłopcu polskim - Krzysztof Kamil Baczyński

Mirosława Michalska
12.03.2008 , aktualizacja: 04.12.2014 11:40
A A A Drukuj
Tytuł utworu Krzysztofa Kamila Baczyńskiego "Elegia o chłopcu polskim" zapowiada tematykę utworu. Jest nią obraz dramatycznego losu Polaków - matki i syna - w wojennej rzeczywistości.
Dzieci zmieniają się w żołnierzy

Wiersz Krzysztofa Kamila Baczyńskiego ukazuje, że czasy w których przyszło żyć poecie, zmieniają dzieci w żołnierzy. Uczy się ich nienawiści do wroga, zabijania ludzi, przygotowuje do zaciętości, bezwzględności i okrucieństwa.

Bohater wiersza, choć był zaledwie dzieckiem, już był świadkiem zabijania i z pewnością sam zabijałby innych, gdyby nie śmierć, która przerwała jego młode życie. Podmiotem lirycznym wiersza jest matka chłopca, która, jak setki innych matek uczestników powstania warszawskiego i jak matka samego poety, przeżywa śmierć syna. Kobieta lamentuje nad ciałem zabitego dziecka:

"Oddzielili cię, syneczku, od snów, co jak motyl drżą,

haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią, (...)"


Poświęcenie za ojczyznę

Dla autora Elegii o chłopcu polskim istniał tylko jeden wybór - moralny nakaz obrony kraju.

Polski chłopiec to także everyman - "człowiek - każdy", narodowy symbol młodego straceńca, który poświęca życie dla ojczyzny. Zastosowanie przez poetę lirycznego "- Ty -", które obecne jest w postaci zaimków: "cię", "ci", jeszcze bardziej potęguje wizję emocjonalnego zaangażowania matki bolejącej nad synem.

Gdzieś daleko pozostaje strefa sielankowego dzieciństwa, marzeń o spokojnym życiu. Wojna niszczy świat, w którym prawda i dobro były wartościami uniwersalnymi.

Okazuje się, że życie istoty ludzkiej to po prostu igraszka losu. Dla pokazania tej prawdy autor sięga po nowe środki wyrazu. Czynności, które dawniej kojarzyły się z ciepłem domowego ogniska i matczyną miłością, paradoksalnie umieszcza obok motywów śmierci i zniszczenia. Czytamy bowiem, że sprawcy nieszczęścia: "haftowali - oczy krwią, wyszywali - wisielcami".

Dramat wyraźnie ukazuje ostatnia kontrastowa metafora: "odkarmili - bochnem trwóg". Bochen, oznaczający życiodajny pokarm, codzienny chleb, o którego dostatek proszą ludzie podczas modlitwy, tutaj zmienia znaczenie na negatywne. Metafora obrazuje wchłonięcie świata przez zło, którym, niczym chlebem, karmi się na co dzień ludzkość.

Matka i syn

Krzysztof Kamil Baczyński maluje ponury pejzaż zewnętrzny. Synek, który będąc kilkunastoletnim żołnierzem, musi zabijać, musi jednocześnie wyrzec się siebie, nabyć odporności psychicznej. Metafora: "przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg" wskazuje na ważny i dostrzeżony przez poetę element poznania strasznej strony życia.

Istotną rolę w matczynym monologu odgrywa ukazane w ostatniej strofie wyjście z bronią, opuszczenie rodzinnego domu.

Czytelnik może się domyślać, że matka, towarzysząca synowi duszą i sercem, też wie, iż nadchodzi kres jego drogi. Jej ból uwydatnia końcowe pytanie retoryczne: "Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?". Pytanie to jest bardzo dramatyczne, bowiem liryczny adresat utworu nie może się pogodzić z zastaną rzeczywistością.

Serce bohatera Elegii o chłopcu polskim jest zbyt delikatne i czułe, by unieść ogrom klęsk - pęka od nadmiaru rozpaczy. Żołnierz w ostatnim geście przed śmiercią wykonuje nad ziemią znak krzyża. Krzyż ten wskazuje na wiarę w Chrystusa.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX