Znajdź kurs, studia, szkolenie

Nad Niemnem - spór Korczyńskich z Bohatyrowiczami

Autor: Eliza Orzeszkowa / Opracowała: Mirosława Michalska
09.04.2008 , aktualizacja: 10.01.2012 14:51
A A A Drukuj
Bohatyrowicze i Korczyńscy w przeszłości żyli w wielkiej przyjaźni. Razem walczyli za ojczyznę. Teraz obie rodziny są skłócone, to, co pozostało z dawnego braterstwa, to wspólna mogiła powstańców, Jerzego Bohatyrowicza i Andrzeja Korczyńskiego.

Dwór i zaścianek dzieli coraz większa przepaść. Liczne zatargi, bezwzględność Benedykta, dbającego o interesy własnej rodziny, powoduje liczne procesy Korczyńskich z Bohatyrowiczami. Benedykt uważa, że chłopi "las rąbią, zboże spasają, na pastwiska wchodzą. Dawna przyjaźń i współpraca, o której mówi Anzelm, wspominając serdeczność dla chłopów pana Andrzeja, brata Benedykta, idzie w zapomnienie.

Myślisz, że dobrze poznałeś tę lekturę? Znasz jej treść i bohaterów? Sprawdź, rozwiązując QUIZ z wiedzy o "Nad Niemnem" Elizy Orzeszkowej.



Pewnego dnia Justyna Orzelska - uboga siostrzenica Benedykta Korczyńskiego - spotyka po Janka Bohatyrowicza. Dziewczyna zaczyna się interesować młodzieńcem, nie wiedząc, że jemu już dawno przypadła do gustu. Spotyka go w polu, a on zaprasza ją do swojej chaty. Justyna poznaje zaścianek, gościnność i serdeczność jego mieszkańców. Czuje się tam lepiej niż w Korczynie.

Syn Benedykta, Witold, również zaprzyjaźnia się z Bohatyrowiczami. Jest pełen wiary w pozytywistyczne hasła. Widzi w prostym ludzie siłę, która może uratować naród polski. Krytykuje ojca, pragnie wprowadzić wiele zmian w zarządzaniu majątkiem. Chce załagodzić spór z zaściankiem. Benedykt nie rozumie syna, czuje się dotknięty jego uwagami, widzi w nim wroga.

Justyna coraz bardziej kocha Janka, interesuje się pracami przy żniwach, pomaga w polu.

Bohatyrowicze proszą Witolda, aby wstawił się u ojca za nimi w związku z przegranym procesem sądowym, pragną zgody z Benedyktem. Witold obiecuje, że spełni prośbę gospodarzy.

Benedykt Korczyński przeżywa trudne chwile. Nie potrafi znaleźć porozumienia z rozkapryszoną żoną. Czuje, że ukochany syn oddala się od niego, nigdzie nie ma wsparcia w kłopotach gospodarskich. Rozmyśla nad swoją przeszłością, której ideał tak bardzo różni się od ciężkiej teraźniejszości. Rozważania przerywa przybycie Witolda. Ojciec i syn długo i szczerze rozmawiają. Nazajutrz Witold niesie do zaścianka radosną nowinę o pojednaniu. Janek i Justyna wyznają sobie miłość nad Niemnem.

Panna Orzelska oświadcza wszystkim zebranym, że jest zaręczona z Jankiem. Benedykt i Kirłowa popierają jej decyzję, Witold cieszy się z wyboru kuzynki, Emilia i Zygmunt są wstrząśnięci, nie akceptują takiego mezaliansu. Benedykt stara się zrozumieć postępowanie Justyny, sam odprowadza ją do chaty Anzelma. Tam następuje symboliczna scena ostatecznego pojednania dworu z zaściankiem i ponowne spotkanie Benedykta z Anzelmem.

Witold jest pełen wiary w skuteczność ich działania i namawia ojca do nawiązania współpracy z Bohatyrowiczami. Znów - jak przed powstaniem - Korczyńscy i Bohatyrowiczowie będą walczyć o polskość ziemi nadniemeńskiej, nie orężem, lecz codzienną pracą.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX