Znajdź kurs, studia, szkolenie

Motyw apokalipsy - katastrofy

Opracowała: Joanna Spychała
12.05.2008 , aktualizacja: 12.05.2008 10:19
A A A Drukuj
Apokalipsa - z greckiego 'apokalypsis' (odsłonięcie, objawienie) - to ostatnia z ksiąg Nowego Testamentu, której autorstwo przypisywane jest Janowi Ewangeliście. Księga ta zawiera mistyczne przepowiednie losów chrześcijaństwa i końca świata - wizję Sądu Ostatecznego i towarzyszących mu zjawisk.

Terminu "apokalipsa" używamy jednak nie tylko w odniesieniu do opisów biblijnych, ale też w znaczeniu przenośnym - jako zagłada ludzkości, katastrofa dziejowa, wydarzenia niosące chaos i zniszczenie.

Wywodzący się z czasów starożytnych motyw - występujący nie tylko na kartach Pisma Świętego, ale też między innymi w mitologii greckiej (apokaliptyczne wizje początków istnienia świata i dochodzenia Zeusa do władzy) - zdominował literaturę XX wieku, z literaturą czasu wojny i o tematyce wojennej na czele. Autorzy tacy jak Miron Białoszewski („Pamiętnik z powstania warszawskiego"), Zofia Nałkowska („Medaliony") czy Hanna Krall („Zdążyć przed Panem Bogiem"), przedstawiając ludzkie przeżycia, strach, przerażenie, rozpacz; rysując tragiczny obraz wojny, bestialstwa, śmierci, opisują apokalipsę spełnioną.

O mrocznym i przerażającym czasie II wojny światowej pisze Krzysztof Kamil Baczyński w wierszu „Ten czas". Prezentowana przez przedmiot liryczny wizja okresu wojny jest straszliwa i katastroficzna. Obecne są motywy symbolizujące śmierć i zagładę - krzyż, groby, trumny, szubienica. Okrucieństwo wojny doprowadza do stanu rozpaczy i żalu, wreszcie zaś przywodzi na myśl ostateczną zagładę. Wszędzie panuje noc, mrok, ciemność, niepokój, groza; poeta odwołuje się do metaforyki zaczerpniętej z Biblii i Apokalipsy św. Jana, a także z poezji katastroficznej. Dla pokolenia Kolumbów, do którego należy autor, nie ma nadziei. Jest tylko śmierć.

Apokalipsę opisuje też - pośrednio wskazując na czas wojny (194. rok, w którym rozgrywa się akcja) - Albert Camus, autor powieści-paraboli „Dżuma". Epidemia dżumy jest tu zapowiedzią katastrofy, apokalipsy; symbolem zła - zagrożenia, które czyha na ludzi w ukryciu i w każdej chwili może się ujawnić. Jego oznaką są martwe szczury, znajdowane każdego ranka. Miasto zostaje zamknięte, co wśród jego mieszkańców wzbudza przerażenie i niepokój. Wraz z szerzącą się epidemią ludzie wpadają w panikę. W obrębie murów Oranu dominuje cierpienie i jęki umierających. Śmierć, która przybyła do miasta, zabiera tysiące ofiar; burzy istniejący porządek i ład społeczny. Wprowadza zamęt w codzienne życie Orańczyków, zmusza ich do myślenia, pogrąża w strachu i w samotności, by po dziesięciu miesiącach odejść równie niespodziewanie, jak nadeszła. Zło rodzi różne postawy: zobojętnienie, bunt, rezygnację, nieugiętą walkę z epidemią. Choć walka z symbolizowanymi przez dżumę złem i śmiercią jest z góry przegrana, stanowi moralny obowiązek każdego człowieka.

Już w tytule nawiązuje do proroczej księgi św. Jana Tadeusz Konwicki, autor powieści „Mała apokalipsa". O tym, co ma nadejść, dowiadujemy się z pierwszego zdania utworu: „Oto nadchodzi koniec świata”. Stwierdzenie to powtarza się w różnych wersjach kilkakrotnie, np.: „Wszystko się kończy. Woda, węgiel, cały świat”. Powieść jest wieloznaczna: z jednej strony mowa jest o agonii systemu, z drugiej - tematem jest prywatna apokalipsa bohatera-narratora, który - obsesyjnie myśląc o własnej śmierci - podlicza swój dorobek życiowy, a jako pisarz - dorobek intelektualny, ponadto zaś zostawia testament na miarę czasów, w jakich przyszło mu żyć (czyli przepis na likwidację łupieżu i receptę na obstrukcję). W utworze pojawiają się odwołania do Biblii. Jest mowa o Golgocie, stacjach męki i dolinie Józefata. Jest również „mała apokalipsa” narodu polskiego, o czym świadczą wielokrotnie formułowane diagnozy jego stanu. Jest też wreszcie prognoza rozpadu wszechświata: „serce kosmosu bije na alarm”. Są jednak w tym świecie jeszcze ludzie uczciwi i, jak Halina, gotowi poświęcić się dla idei; gotowi ponieść ofiarę życia dla przebudzenia sumień tych, którzy - poddawszy się retoryce i zwyczajom systemu - nie mają ludzkiej godności. Postawa bohatera ma charakter prometejski: poświęca się on dla dobra innych ludzi, w obronie podstawowych wartości.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX