Znajdź kurs, studia, szkolenie

Ojciec Goriot - bohaterowie

Autor: Honoriusz Balzak / Opracowała: Jolanta Wakulińska
19.08.2008 , aktualizacja: 19.08.2008 16:35
A A A Drukuj
"U Balzaka postacie są niczym nuty w gigantycznej symfonii, ich narodziny wydają się bardziej zrozumiałe, sądzimy, że w naszej krwi mamy elementy składające się na ich niegodziwe serca i wydaje się nam, że wdychamy te elementy w powietrzu wielkich miast." (Hugo von Hofmannsthal)

Postaci Honoriusza Balzaka są bardzo realne, prawdopodobne; ich rozterki, sytuacje, w jakich się znajdują, mogą być udziałem człowieka funkcjonującego w wielkomiejskiej przestrzeni, która dla pisarza jest czymś jednoznacznie złym, demonicznym, bo kruszy najbardziej szlachetne charaktery, wpycha w otchłań samotności, głosi apoteozę pieniądza.

Rastignac

Student prawa, ma lat 21. Narrator, opisując go, stwierdza, że „miał typową twarz południowca, białą cerę. czarne włosy, niebieskie oczy. Postać jego, obejście, formy zdradzały pańskie dziecko, które z domu wyniosło niezawodne tradycje dobrego smaku".

Dzieje Eugeniusza Rastignaca oparte są na schemacie przemiany. Bohater, który w końcowej scenie powieści rzuca Paryżowi zuchwałe wyzwanie: „Teraz się spróbujemy", nie jest tym samym prostolinijnym, uczciwym, wrażliwym człowiekiem, jakim był na początku utworu.

Przyjeżdża do stolicy z prowincji, aby studiować prawo. Chce zrobić karierę, zdobyć majątek nie tylko dla siebie, ale również po to, by pomóc zubożałej rodzinie. Działa więc z pobudek jak najbardziej szlachetnych. Jego atutami są: młodość i szlachetne urodzenie, które w towarzyskim świecie Paryża wiele znaczy. Szybko uświadamia sobie, że łatwa droga do sukcesu wiedzie przez arystokratyczne salony i korzystne znajomości. Rastignac zostaje kochankiem córki Goriota Delfiny. Na edukację młodego człowieka wielki wpływ ma Vautrin, który cynicznie zniechęca go do pracy i wskazuje szybsze drogi zdobycia pieniędzy.

Pierwsza wizyta u kuzynki, pani de Beauseant, wystawia na próbę jego słaby charakter. Pełne przepychu wnętrza, wytworne toalety, kosztowne ozdoby, wykwintne srebra, to wszystko, co jest oznaką luksusu, budzi w Rastignacu żądzę posiadania, zaszczytów, pławienia się w dostatku. Młodzieniec o duszy prowincjusza zapragnie żyć jak sybaryta i chociaż na początku niewiele będzie wiedział o prawach „wielkiego świata", zdobędzie wiedzę o nim bardzo szybko „między błękitnym buduarem pani Restand a różowym salonikiem pani Beauseant". Pozna świat pełen zależności, układów, konwenansów, gry pozorów, a przede wszystkim świat pieniądza, który demoralizuje i niszczy wszelkie wartości. Nie będzie jednak w stanie oprzeć się jego pokusom, dlatego zaakceptuje wszystkie reguły i idealnie wkomponuje się w jego tło, działając według wskazówek wicehrabiny Beauseant. W rezultacie zostanie kochankiem Delfiny i bez skrupułów skorzysta z zasobów finansowych jej męża, bankiera de Nucingen.

Historia Rastignaca to historia stopniowych kompromisów z własnym sumieniem, które okazało się zbyt kruche, by przetrwać zwycięsko próbę kuszenia. Powieść odsłania przerażający proces demoralizacji młodego człowieka, odkrywa prawdę o zgubnym wpływie otoczenia na jednostkę.

Dalsze losy Rastignaca można prześledzić w "Straconych złudzeniach" (1837-44) i "Blaskach i nędzach życia kurtyzany" (1839-47). Eugeniusz robi karierę, stopniowo wyzbywając się ostatnich skrupułów, staje się bezwzględny w drodze do upragnionego fotela ministra. Ten bohater już nie budzi sympatii - podobnie jak nie budził w "Ojcu Goriot" bankier-spekulant, a przyszły kolega Eugeniusza w interesach: baron de Nucingen.

Jakub Collin (Vautrin)

Przestępca zbiegły z galer i ukrywający się pod nazwiskiem Vautrin, ma 40 lat. Narrator przedstawia go w następujący sposób: „czterdziestolatek o farbowanych bokobrodach. (...) Miał szerokie ramiona, rozwinięty tors, wybitnie zarysowane mięśnie, grube, kwadratowe ręce porosłe pęczkami rudej szczeci". Vautrin (wzorowany na autentycznej postaci galernika Vidocqa) czuje wielką sympatię do Rastignaca, chce nauczyć młodzieńca życia. Zdemaskowany jako przestępca i galernik przez pannę Michonneau trafia do więzienia.

To postać mroczna, tajemnicza, demoniczna, uosobienie mitu romantycznego szatana. Vautrin ma w sobie wiele z romantycznych postaci typu bajronicznego i fantastycznego. Fascynuje otoczenie swoją diaboliczną, silną osobowością, inteligencją, energią. Jest cyniczny i wyrachowany, chociaż bywa uprzejmy, a nawet usłużny. Wydaje się, że w pensjonacie pani Vauquer funkcjonuje na specjalnych prawach. Jako jedyny z domowników ma własny klucz. Prowadzi podejrzany, zagadkowy tryb życia, zjawia się tylko w porze posiłków, znika wieczorem i wraca koło północy. Wzbudza tym samym ciekawość i niepokój niektórych mieszkańców pensjonatu, którzy żyją w przekonaniu, że „na dnie jego życia znajduje się starannie zagrzebana tajemnica".

Swoje prawdziwe oblicze odsłania Vautrin przed Rastignakiem. Wówczas okaże się, że jest królem przestępców, a jego przydomek brzmi Ołży-Smierć. To właśnie Vautrin stanie się jednym z „nauczycieli" młodego studenta, udzieli mu kilku życiowych lekcji taktyki: „życie jest jak kuchnia - aby zrobić w niej cokolwiek, trzeba pobrudzić ręce".

To podstawowa maksyma cynicznego Vautrina, którą kieruje się w życiu. Tworzy własny kodeks postępowania, własną zbrodniczą „moralność", bo „uczciwość nie zda się na nic", jest udziałem ludzi naiwnych i głupich. W prowadzeniu swoich nikczemnych działań wykazuje prawdziwy kunszt, to z kolei rodzi w nim przekonanie o własnej wyjątkowości i wyższości. Skłócony ze światem, nikogo nie potrzebuje, w pełni wystarcza mu tytuł sztukmistrza zbrodni, bo właśnie ona jest jego żywiołem.

Trzeba jednak pamiętać, że Vautrin spełnia w powieści nie tylko funkcję symbolu czy uosobienia zbrodni, ale również bystrego komentatora rzeczywistości. To właśnie jego obdarza autor obszerną wiedzą na temat mechanizmów rządzących światem wchodzącym w fazę kapitalistyczną. To on w formie bardzo sugestywnej i ironicznej wygłasza sąd o epoce, bezbłędnie wychwytując jej twarde reguły. I to on w dużej mierze kształtuje osobowość Rastignaca, odgrywa zasadniczą rolę w przebiegu powieściowych wydarzeń.

Inni mieszkańcy pensjonatu i postaci drugoplanowe:

Pan Poiret - „istny automat". Narrator nie ujawnia, kim był w przeszłości - „może urzędnikiem w ministerium sprawiedliwości, w biurze, gdzie urząd katowski przesyła rachunki kosztów, rachunki za dostawy czarnych welonów dla ojcobójców, trocin do śmiertelnego koszyka, sznurów do gilotyny?". Poiret razem z panną Michonneau demaskuje Vautrina.

Panna Michonneau - stara panna, wyrachowana i pozbawiona skrupułów. „Czy była dwuznaczną modystką, czy tylko kurtyzaną? (...) Bezbarwny jej wzrok przejmował dreszczem, zwiędła twarz kryła coś groźnego. Miała przenikliwy głos konika polnego krzyczącego w zaroślach z nadejściem zimy". Panna Michonneau, skuszona pieniędzmi agenta policji, demaskuje galernika Vautrina.

Pani Vauquer- z domu de Conflans, właścicielka pensjonatu. „Pani Vauquer, licząca lat około pięćdziesięciu, podobna jest do wszystkich kobiet, które dużo przeszły. Ma szkliste oko, niewinną minę stręczycielki. zbrojącej się w surowość, aby wycisnąć wyższą cenę, ale gotowej do wszystkiego aby poprawić swój los”. Pani Vauquer pragnie wydać się za Goriota, gdy on jednak odrzuca jej zaloty, urażona kobieta zaczyna lekceważyć swego lokatora i kpić z niego.

Anastazja de Restaud - córka Goriota. Żona hrabiego, należy do wyższych sfer. Jej kochankiem (akceptowanym przez męża) jest pan de Trailles - romans z nim dużo kosztuje i Anastazja wpada w długi. Choć udaje damę, gdy chodzi o pieniądze, nie potrafi się opanować - w obecności Goriota kłóci się z Delfiną. Pani de Restaud, podobnie jak jej siostra, nie ma żadnych skrupułów i wykorzystuje ojca bezlitośnie.

Delfina de Nucingen - córka Goriota. Żona bankiera; jej największą ambicją jest zdobycie pozycji w wyższych sferach. Umożliwia jej to Rastignac, kiedy zostaje jego kochanką.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX