Znajdź kurs, studia, szkolenie

Ferdydurke - Witold Gombrowicz

Mirosława Michalska
29.08.2008 , aktualizacja: 04.12.2014 15:21
A A A Drukuj
Na lekcji łaciny ujawnił się brak wiedzy uczniów. Nauczyciel na darmo usiłuje przekonać uczniów, że łacina "kształci inteligencję, rozwija intelekt, wyrabia charakter, doskonali wszechstronnie".

Gałkiewicz jęczy: "Jak to rozwija, kiedy nie rozwija?".

Tylko Syfon płynnie i z łatwością czyta po łacinie. Po lekcji dochodzi do pojedynku między liderami zbuntowanych chłopaków i niewinnych chłopiąt, która przekształca się ogólną bijatykę. Wygrywa Syfon, wtedy Miętus rzuca się na niego, powala, do ucha szepcze "zabójcze, uświadamiające słowa", jest to gwałt przez uszy.

Do klasy wchodzi Pimko, który psychologiczny gwałt na Syfonie traktuje jako niewinną zabawę w piłeczkę.

IV. Przedmowa do Filidora dzieckiem podszytego.

Opowiadanie o Józiu i jego kolegach przerywają dwa rozdziały o innej tematyce. Autor nawiązuje do konstrukcji całego dzieła, które rozgrywa się przed oczami czytelnika. Zapowiada relację z pojedynku profesorów G.L. FIlidora z Lejdy oraz Momsena z Colombo (anty - Filidora).

Pisarz dzieli się swoimi rozterkami dotyczącymi powstawania dzieła literackiego, rodzi się ono w męce, a czytelnik odbiera je zaledwie w części "pomiędzy telefonem a kotletem". Toczy rozważania na temat formy: czy człowiek tworzy formę, czy też jest odwrotnie.

Wyraża swoje zdanie na temat ulegania koncepcjom artystycznym, zarzuca twórcom sztuki naśladownictwo, fałsz oraz pretensjonalność. Nie wierzy w podział na artystów i resztę ludzi. Sztuka jest tworzeniem formy, a nie dzieł doskonałych pod względem formy.

V. Filidor dzieckiem podszyty.

Rozdział dotyczy pojedynku miedzy profesorem Syntetologii - Filidorem a analitykiem profesorem Momsenem, który zawsze wszystko rozkładał na części.

Jego ofiarą jest żona Filidora, rozebrał ją wzrokiem, następnie wskazywał jej części ciała, a na koniec zrobił jej analizę moczu. Doprowadził do sytuacji, że kobieta, skompromitowana, znalazła się w szpitalu.

Syntetyk tymczasem wraz z asystentami szukał ratunku. Profesor spoliczkował winowajcę rozkładu żony, ale nic nie pomogło, zaczął sprzedawać majątek i rozmienił gotówkę na złotówki, które postanowił wykorzystać do składu partnerki anty- Filidora, Flory Gente. Stawała się ona sumą, a żona Filidora wracała do zdrowia "zaczęła jednoczyć części".

Niestety doszło do pojedynku na zasadach symetrii. Obaj odstrzeliwali kolejno części ciała kobiety swojego rywala. Filidor to zdarzenie wspominał po latach z rozmarzeniem - "dobrze się pukało!".

VI. Uwiedzenie i dalsze zapędzanie w miłość.

Pimko prowadzi Józia na stancję do Młodziaków. Józio domyśla się, że nauczyciel chce go "uwięzić w młodości". Postanawia uciec, ale Pimko łapie go za kołnierz.

Młodziakowie to nowoczesna rodzina, niecierpiąca tradycyjnych metod wychowawczych, złożona z trzech osób: ojca Wiktora - inżyniera, konstruktora, matki Joanny - inżynierowej o społecznikowskich pasjach oraz ich córki Zuty.

Szczycili się, że Zuta jest "szczera, swobodna, naturalna". Żywili kult młodości, emancypacji. Podziwiali córkę za brak dobrego wychowania, nieznajomość poezji Cypriana Kamila Norwida. W domu ich panuje kult niezależności, sportu, swobody obyczajowej, naturalności.

Pimko chce, by Józio zakochał się w nowoczesnej dziewczynie, dlatego prowokacyjnie krytykuje jej maniery. Józio domyśla się jego planu i chce uciec od Młodziaków, jednak nie może się zdobyć na taką decyzję.

VII. Miłość.

Józio zakochuje się coraz bardziej w pensjonarce, dziewczyna nie zwraca na niego uwagi. Bohater dowiaduje się, że Zuta interesuje się jego kolegą z klasy Kopyrdą.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX