Znajdź kurs, studia, szkolenie

Matura 2013, matematyka, poziom podstawowy - arkusz i przykładowe odpowiedzi

ep
08.05.2013 , aktualizacja: 08.05.2013 11:51
A A A Drukuj
Zobacz arkusze i sprawdź przykładowe odpowiedzi egzaminu maturalnego 2013 z matematyki na poziomie podstawowym.

PYTANIE Jak myślisz, ile procent uzyskasz z matury z matematyki na poziomie podstawowym?

  • 0-20%
  • 20-40%
  • 40-60%
  • 60-80%
  • 80-100%
Komentarze (34)
Zaloguj się
  • rozczochrana94

    Oceniono 276 razy 212

    Błagam, dajcie już odpowiedzi, bo skonam ze stresu... :)

  • wilem07

    Oceniono 30 razy 22

    teraz wszyscy bohaterowie - matura z matmy pestka i powinna byc obowiazkowa - gdyby ich przeniesc do lat 90-tych to pewnie z 10% by zdało mate

  • stemp10

    Oceniono 19 razy 15

    Rozwiązałem podstawowy po 30 latach od skończenia technikum. To chyba nieźle

  • sheerydrain

    Oceniono 12 razy 8

    ''Bananie prosta, łatwa'' a większość z nich i tak upi***oli :) Matematykę zdawałem nieobowiązkowo jeszcze w czasach kiedy była potrzebna aby dostać się na studia techniczne, uważam że matura nie jest potrzebna, kto nie będzie się nadawał na studia i tak prędzej czy później z nich odpadnie.

  • bxcwppl

    Oceniono 25 razy 7

    Śmiech i rozpacz... Skończyłam podstawówkę w 1971 roku (szkoła podstawowa była wtedy 8-klasowa). Aby dostać się do liceum lub technikum trzeba było zdać egzamin z matematyki. I ten egzamin był (po podstawówce) trudniejszy niż obecna matura!!! Na maturze (w połowie lat 70-tych) zawsze obowiązkowym zadaniem było wyznaczenie przebiegu zmienności funkcji z wyznaczeniem jej ekstremów, punktów przegięcia, granic i innych cech charakterystycznych, do czego była konieczna znajomość obliczania pochodnych, odpowiedniej ich interpretacji. Zdanie matury oznaczało wykonanie wszystkich zadań co najmniej w 50% (a nie jak dziś 30%). Matura dawała więc pewien prestiż, trzeba było wykazać się sporą wiedzą (nie tylko pozorną), a osób z wyższym wykształceniem (na dzisiejszym poziomie doktorów różnych dziedzin) było ok. 7% w dorosłej populacji. Nie rozumiem dlaczego zarzucono porządny system kształcenia (myślowy, inspirujący do poszukiwania rozwiązań) na kształcący idiotów umiejących jedynie wypełniać testy (a i to nie zawsze...). Do czego zmierza ten kraj?

  • ual123

    Oceniono 61 razy 3

    Przepraszam ale... trzeba być skończonym idiotą, żeby nie zdać matury na poziomie podstawowym przy takim poziomie zadań albo "tylko" idiotą, żeby dostać mniej niż np 75%...
    I g..no mnie obchodzą komentarze rozgoryczonych maturzystów o stresie, o zakresie materiału i jakim to skończonym złamasem jestem pisząc takie rzeczy.

  • pawelekok

    Oceniono 1 raz 1

    Nie wiem jak to jest dzisiaj z tymi co mają problem z matmą, ale zidentyfikowałem kiedyś ten problem dla czasów kiedy sam się uczyłem. Było to dosyć dawno temu i nie wiem jak się sytuacja układa dzisiaj.

    Podstawowy powód jest na pewno zawsze uniwersalny - nieodpowiedni nauczyciel plus własne lenistwo ze wskazaniem na to drugie.

    Jednakże obserwując własne kłopoty z odrobieniem zaległości w matematyce do odrabiania ich w innych przedmiotach zauważyłem, że zazwyczaj są one o wiele większe. niż w innych dziedzinach. Po bliższym przyjrzeniu się, zaobserwowałem, że większość innych dziedzin jest podzielona na działy, które w większym lub mniejszym stopniu można traktować osobno. Dlatego w przypadku zaległości łatwo zidentyfikować problem i nadrobić. Ale zupełnie inaczej jest z matematyką. Tu działy się łączą, by zrozumieć jedno zagadnienie potrzebna jest najpierw wiedza z innego, albo nawet kilku innych zagadnień. Bez tego nie da się zrobić kroku naprzód. W moich czasach tak układano program nauczania z matematyki, że znajomość kolejno nauczanych działów logicznie wynikała z poprzednich. Jeśli ktoś coś zaniedbał na pewnym etapie, a potem jeszcze na kolejnym, to zwyczajnie fizycznie nie miał możliwości nadgonienia, bo nie rozumiał, bo jedno wynikało z drugiego.

    Matematyka wymagała po prostu pilnego i SYSTEMATYCZNEGO uczenia się.

    Wtedy była łatwa, prosta, oczywista i piękna:)

    I większość nawet dość prostych i prostackich ludzi radziła sobie ze szkolną nauką bez problemów.

    Nie wiem czy po reformie edukacji nie zachwiano tego wcześniej wypracowanego cyklu nauczania, że jedno wynika kolejno z drugiego. Jeśli tak, to nie dziwię się młodzieży, że jest kompletnie zagubiona.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Oferty edukacyjne

Polecamy