Znajdź kurs, studia, szkolenie

Jak nie dać się zwariować, czyli jak zaliczyć egzamin

Małgorzata Rawińska
04.09.2011 , aktualizacja: 11.01.2010 17:21
A A A Drukuj
Niewątpliwie uczymy się dla siebie. Niestety, nasi nauczyciele lub wykładowcy wydają się być ludźmi małej wiary i raz na jakiś czas (zdecydowanie za często) sprawdzają naszą wiedzę. Poniżej kilka rad, które pomogą wyjść zwycięsko z tej konfrontacji.

Małgorzata Rawińska

Ucz się systematycznie

Spróbujmy nie odkładać nauki na ostatnią chwilę. Dużo lepiej zapamiętamy materiał, ucząc się codziennie po parę godzin, niż wkuwając przez dzień lub dwa przed egzaminem.

Odpocznij dzień przed

Jeśli zastosowaliśmy się do punktu pierwszego, odpuśćmy sobie ostrą naukę na dzień przed egzaminem. Ostatecznie możemy przejrzeć notatki, ale bez fanatyzmu. Lepiej pójść do kina, na spacer, na spotkanie ze znajomymi lub randkę. Pamiętajmy też o wczesnym położeniu się spać. Dzięki temu nasz mózg następnego dnia będzie w dobrej formie.

Opanuj stres

Każdy wielki artysta czy sportowiec denerwuje się przed swoim występem. I nie ma w tym nic złego, o ile mamy do czynienia ze zwykłą tremą, a nie z paniką - lekkie podenerwowanie sprzyja aktywności umysłu. Podobno tylko miernoty nie mają tremy.

Warto o tym pomyśleć, jeśli nasz stres przedegzaminacyjny przyjmuję formę paniki. Jeśli to nie pomoże, dobrze wiedzieć, że napięcie nerwowe można zmniejszyć, rąbiąc głębokie wdechy i wydechy, słuchając muzyki, lub też wykonując parę ćwiczeń. Jeśli stres u nas jest tak wielki, że podczas egzaminu nie możemy myśleć, spróbujmy pogodzić się z tym, że... nie zdamy. Gdy to zrobimy, napięcie się zmniejszy. A wtedy w rezultacie mamy szansę na zaliczenie. Jeśli nic nie pomaga, warto zasięgnąć porady psychologa.

Chcesz poprawić swój wynik na egzaminie? Jeszcze nie jest za późno.



Godzina W, czyli techniki egzaminacyjne

O czym warto pamiętać kiedy stajemy twarzą w twarz z komisją egzaminacyjną?

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że egzaminator też człowiek. I choć wydaje się to nieprawdopodobne, również jemu zależy na tym, abyśmy ten egzamin zaliczyli. Pobudki litościwie przemilczmy.

Po drugie, pamiętajmy, aby zawsze dokładnie czytać (słuchać) poleceń. Czasem jedna litera czy jedno słowo może mieć ogromne znaczenie.

Podczas egzaminu pisemnego nie zapominajmy o:

- Selekcji informacji. Raczej nie będziemy mieli szansy napisać wszystkiego, co wiemy. Pamiętajmy, że nasza praca będzie oceniana za zgodność z tematem. Pisząc, wybierajmy więc te informację, które go dotyczą.

- Kompozycji pracy. Zadbajmy nie tylko o treść, ale i o wygląd naszej pracy. Na przykład rozprawka zawsze powinna składać się z trzech części: wstępu, w którym interpretujemy temat i określamy, o czym będziemy pisać; rozwinięcia czyli przedstawienia tez i ich udowodnienia ich za pomocą odpowiednich przykładów oraz zakończenia, które będzie podsumowaniem najważniejszych wątków.



- Języku, którego używamy. To, co ujdzie nam na egzaminie ustnym, nie przejdzie na pisemnym. Praca powinna być napisana czytelnie, gramatycznie i bez błędów.

- Udzieleniu odpowiedzi na każde pytanie - w przypadku, kiedy egzamin pisemny składa się z pytań zamkniętych - bo mamy sporą szansę (zależną od liczby możliwych odpowiedzi) na celny strzał.

Egzamin ustny zaś to już prawdziwa bitwa, którą można wygrać, pamiętając o:

Oferty edukacyjne

Podziel się

Do ogłoszenia wyników matury 2012 pozostało:2012-06-29 12:00

Polub nas na Facebooku