Krwią i żelazem. Jak Otto von Bismarck zjednoczył Niemcy


Dwa etapy

Droga do zjednoczenia Niemiec stanęła otworem. Odbyło się ono dwoma etapami. Pierwszym było utworzenie w 1867 roku Związku Północnoniemieckiego w skład którego weszły Prusy i część pozostałych państw niemieckich. Poza Związkiem pozostały państwa południowoniemieckie, jak na przykład Bawaria, gdzie silne były nastroje separatystyczne. Na czele nowopowstałego państwa stanął król pruski z dziwnym tytułem dożywotniego prezydenta. Władza wykonawcza spoczywała w rękach kanclerza, którym oczywiście został Bismarck. Państwa wchodzące w skład Związku Północnoniemieckiego zachowały pewne odrębności, na przykład obok parlamentu ogólnopaństwowego istniały jeszcze sejmy krajowe.

Zjednoczenie


Kolejnym celem było scalenie Niemiec przez włączenie państw południowoniemieckich. Żelazny kanclerz zdawał sobie sprawę z tego, że wzrost potęgi Niemiec budzić będzie zaniepokojenie mocarstw europejskich, a szczególnie Francji. I w tym przypadku udało mu się izolować cesarstwo francuskie i dzięki zręcznej intrydze (depesza emska) sprowokował cesarza Napoleona III do wypowiedzenia – 19 lipca 1870 roku – wojny. Zakończyła się ona klęską Francji. W rezultacie w 1871 roku nastąpiło zjednoczenie Niemiec.  Król pruski Wilhelm I w dniu 18 stycznia 1871 roku w sali lustrzanej pałacu w Wersalu koronował się na cesarza niemieckiego. Powstało potężne państwo niemieckie, zajmujące poczesne miejsce w gronie mocarstw światowych.


Słuszne rozwiązanie?


Toczy się dyskusja czy droga jaka wiodła do zjednoczenia Niemiec "krwią i żelazem" była najwłaściwsza. Wydaje się, że tendencje separatystyczne w Niemczech były zbyt silne, aby udało się je przezwyciężyć w drodze perswazji. Biorąc pod uwagę nie tylko zjednoczenie Niemiec, to z reguły procesy te następowały w drodze podbojów i walk wewnętrznych. Prawie, że równolegle wydarzeniami rozgrywającymi się w Niemczech, obserwowaliśmy bez porównania bardziej krwawą wojnę o utrzymanie jedności – bo tak można określić wojnę secesyjną w Stanach Zjednoczonych w latach 1861 – 1865 między Północą (Unią) a Południem (Konfederacją).


Kunszt zjednoczycieli polegał ni na szukaniu zemsty na przeciwnikach, ale dążeniu do konsensusu. Bismarckowi w niemałym stopniu się to udało. Zdawał sobie sprawę z tego, że mimo potęgi, możliwości Niemiec mają swoje granice i wykluczają zajęcie pozycji hegemonistycznej w Europie. Ze zmiennym szczęściem prowadził zawiłą grę dyplomatyczną, która uchronić miała Niemcy przed koszmarem koalicji, czyli wojną na dwa fronty.

W atmosferze euforii spowodowanej sukcesami militarnymi i zjednoczeniem Niemiec rosło znaczenie kół militarystycznych i szowinistycznych. Bismarcka porównywano do ucznia czarnoksiężnika, który uruchomił siły nad którymi nie umiał zapanować. W przyszłości zakończy się to dwukrotną katastrofą. Niejednokrotnie Niemcy stawali bowiem przed dylematem streszczającym się w zdaniu: Rzesza niemiecka była nie na tyle silna by dominować w Europie, ale była na tyle silna, że trudno jej się z tym pogodzić.


Mijały lata. Niemcy odrodził się jak Feniks z popiołów, by zająć znaczące miejsce w koncercie państw europejskich. Dyskusjom nad przeszłością, teraźniejszością i przyszłością nieodłącznie towarzyszył Bismarck. Był rok 1990 kiedy to w znów zjednoczonych Niemczech w Berlinie otwierano wielką wystawę "Bismarck, Preussen, Deutschland und Europa". Brałem w niej udział jako konsultant spraw polskich. Nicią przewodnią uroczystych przemówień było akcentowanie zasług mężów stanu zasłużonych dla zjednoczonych Niemiec Otto von Bismarcka, Konrada Adenauera i Helmuta Kohla. 
 

prof. dr. hab. Lecha Trzeciakowskiego

 

Edulandia = matura: nowa matura / matura międzynarodowa, studia, kursy, korepetycje = Twoja edukacja

 

W świadomości historycznej Polaków Bismarck utrwalił się jako konsekwentny realizator polityki germanizacyjnej. Niemcy na żelaznego kanclerza spoglądają przede wszystkim jako na męża stanu, który odegrał ważną rolę w zjednoczeniu Niemiec. Nie pomija się negatywnych stron jego politycznej aktywności, ale w dużym stopniu dotyczy to dyskusji w kręgach historyków, publicystów, polityków niż społeczeństwa niemieckiego.


W języku potocznym, również polskim utrwaliło się określenie Realpolitik, stosowanej przez Bismarcka. Polegała ona na ocenie sił własnych i przeciwnika, a następnie szukaniu metod wiodących do sukcesu. Tu przyświecała machiavellowska zasada "cel uświęca środki". Realpolitik święcić będzie swe triumfy w latach zjednoczenia Niemiec.

W 1815 roku –  roku urodzin Bismarcka – Niemcy podzielone były na 41 państw. Dominująca była Austria, aczkolwiek krok po kroku rosła potęga Prus. Rywalizacja między nimi o pierwsze miejsce w Niemczech będzie przez najbliższe kilkadziesiąt lat istotnym czynnikiem polityki europejskiej. Idea zjednoczenia będzie zdobywała coraz szerszą popularność wśród Niemców.

Dla kół postępowych celem było utworzenie państwa ogólnoniemieckiego, opartego na demokratycznych zasadach. Pierwszym ważnym krokiem na drodze ku zjednoczeniu było powstanie z inicjatyw Prus w 1834 roku Związku Celnego, znoszącego bariery celne między poszczególnymi państwami niemieckimi. Kolejnym, ale nieudanym przedsięwzięciem była próba zjednoczenia podjęta przez demokratów i liberałów w czasie rewolucji 1848 roku. Powstał wtedy parlament niemiecki wyłoniony w drodze powszechnych wyborów. Zwycięstwo kontrrewolucji przekreśliło demokratyczne próby zjednoczenia.


Początki zjednoczenia

W tym czasie karierę polityczną rozpoczynał Bismarck. Z biegiem lat stał się zwolennikiem odgórnego zjednoczenia Niemiec pod berłem panującej w Prusach dynastii Hohenzollernów. Tej idei przeciwstawiała się Austria, której marzyło się przewodnictwo w Niemczech. Nadszedł czas kiedy Bismarck miał swoje zamysły wprowadzić w życie.W 1862 roku król Wilhelm I powołał go na stanowisko premiera Prus. W kilka dni po nominacji jasno zarysował drogę wiodącą do zjednoczenia Niemiec "nie przez mowy i uchwały większości rozwiązuje się wielkie problemy czasu – był to błąd roku 1848 i 1849 – lecz krwią i żelazem". Już wkrótce wprowadził te założenia z życie.

Podstawowym problemem było wyeliminowanie Austrii, przeciwnej jego idei zjednoczeniowej. Jedną z wielkich umiejętności Bismarcka była izolacja międzynarodowa przeciwnika. Udało mu się osiągnąć ten cel. Żadne z pozostałych mocarstw europejskich, a mianowicie Rosja. Wielka Brytania i Francja nie zamierzały popierać Austrii. W czerwcu 1866 roku wybuchła wojna. Przybrała ona znamiona wojny domowej, jako, że pozostałe państwa niemieckie stanęły po obu walczących stronach. Decydującą była bitwa pod Sadową 3 lipca 1866 roku, zakończona zwycięstwem Prus.

 


Edulandia = matura: nowa matura / matura międzynarodowa, studia, kursy, korepetycje = Twoja edukacja