Nowe zasady rekrutacji


Podczas tegorocznej rekrutacji na studia odpowiednie wyniki nowe­go egzaminu maturalnego wystarczyły, by dostać się na prawie każdy kierunek. Uczelnie organizowały dodatkowe egzaminy dla posiadaczy starych matur i osób, które nie zdawały wymaganych na dany kierunek przedmiotów.

Matura i osobne egzaminy na studia oznaczały podwójny stres i podwójne przygotowania. Przedmioty zdawane na egzaminach wstępnych nie zawsze pokrywały się z maturalnymi lub obejmowały dużo szerszy zakres. W rezul­tacie, aby dostać się na wymarzony kierunek, maturzysta przygotowywał się do każdego z egzaminów z osobna. Maturę zdawał np. z historii, ale do egzaminów na prawo musiał mieć wiedzę ze znacznie szerszego zakresu i dodatkowo zdać egzamin z wiedzy o społeczeństwie.

Nowi maturzyści – bez dodatkowych egzaminów

ZDANIEM NAUCZYCIELA

Przedmioty z matury nie dają wstępu na kierunki z nimi niezwiązane, co bardzo ogranicza. System nowej matury powinien być ściśle skorelo­wany z doradztwem zawodowym.

W tym roku wyniki nowej matury wystarczyły, aby przeprowadzić rekrutację na zdecydowaną większość kierunków w Polsce – wystarczyło w terminie złożyć wymagane dokumenty (niekiedy zarejestrować się on-line) i czekać na wyniki rekrutacji. SGH – uczelnia, na której rok temu obowiązywał test z przedsiębiorczości i na predyspozycje – zrezygnowała z dodatkowych sprawdzianów i przyjmowała tylko na podstawie wyników matur. Uniwersytet Warszawski uzyskał zgodę ministerstwa na sprawdzanie predyspozycji tylko na czterech kierunkach.

Dopuszczalne jest dodatkowe egzaminowanie na kierunki specjalistyczne. Np. na „Edukację artystyczną w zakresie sztuki muzycznej” na Uniwersy­tecie Szczecińskim sprawdza się m.in. predyspozycje słuchowe i głosowe oraz umiejętność gry na instrumencie. Dodatkowe wymagania muszą speł­nić również kandydaci na architekturę (egzamin z rysunku) czy też Akade­mię Sztuk Pięknych (dostarczenie prac malarskich lub projektów).

ZDANIEM NAUCZYCIELA

Uważam, że uczniowie powinni być samodzielni i sami umieć znaleźć informacje na temat studiów i pracy, by móc podjąć decyzję o swojej przyszłości. Nauczyciel nie powinien podawać gotowych rozwiązań i recept, nie powinien przedstawiać gotowej oferty tego, co można stu­diować – od tego są informatory, strony internetowe.

Oceny ze starej matury są przeliczane na punkty, aby były porównywalne z wynikami nowych matur. Jednak na niektóre kierunki osoby ze starą ma­turą zdają dodatkowe egzaminy. W 2006 r. po raz ostatni dotyczyło to także tych, którzy na nowej maturze zdawali inne niż wymagane przedmioty.

Matura przepustką na studia

Każdy wydział określa przedmioty maturalne, które umożliwiają zakwalifiko­wanie kandydata do procesu rekrutacji na dany kierunek. Odpowiedni wynik z wymaganych przedmiotów gwarantuje otrzymanie indeksu. Przedmiotom przypisana jest określona waga, według której oblicza się wynik postępo­wania kwalifikacyjnego. Podczas egzaminów np. na prawo większe zna­czenie będzie miała ocena z historii niż z języka obcego. Pod uwagę brany jest także poziom, na jakim zdawano przedmioty maturalne (rozszerzony oznacza dodatkowe punkty). Uczelnie ustalają także proces postępowania, w przypadku gdy liczba kandydatów z jednakową ilością punktów przekra­cza liczbę wolnych miejsc. Wtedy dodatkowo bierze się pod uwagę oceny cząstkowe uzyskane na koniec szkoły średniej – również według ustalonych wag. Tak jest np. na Wydziale Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej.

Bardziej świadomy wybór

ZDANIEM NAUCZYCIELA

Trudno na razie odpowiedzieć na pytanie, czy rekrutacja na nowych zasadach jest korzystniejsza. Na pewno przy jednym kryterium kwa­lifikacji byłaby przejrzystszai sprawiedliwsza. Dopóki jednak uczelnie porównują wyniki z różnych źródeł – starej i nowej matury – trudno o jednoznaczną ocenę.

Barbara Mikulska,
szefowa działu dydaktyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu

Nowe zasady rekrutacji znacznie ułatwiają życie maturzyście. Ale jedno­cześnie musi on mieć świadomość, że wybór przedmiotów maturalnych to decyzja, która zaważy na jego przyszłości zawodowej. Uczeń będzie musiał być bardziej świadomy swoich decyzji i podejmować je odpowiednio wcze­śnie – nie tylko z myślą o samym świadectwie maturalnym, ale z myślą o przyszłych studiach i zawodzie. Jeśli student informatyki zmieni zdanie i zechce zdawać na medycynę, będzie musiał jeszcze raz podejść do ma­tury i wybrać te przedmioty, które są wymagane na Akademii Medycznej.

Maturzysta powinien przemyśleć, jakie są jego mocne strony i predyspozycje – czy jest humanistą, czy też umysłem ścisłym; jakie ma pasje, czy posiada zdolności przywódcze itd. W ten sposób może odpo­wiedzieć sobie na pytanie, w jakim zawodzie najlepiej będzie się realizo­wał. Wiedząc, czym chce się zajmować w przyszłości, łatwiej mu będzie już zdecydować o kierunku studiów.

 

Edulandia = matura: nowa matura / matura międzynarodowa, studia, kursy, korepetycje = Twoja edukacja

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł przeczytaj również: