Znajdź kurs, studia, szkolenie

Masz kilka dyplomów? Wcale nie będzie ci łatwiej o pracę

łopina
16.01.2012 , aktualizacja: 16.01.2012 11:45
A A A Drukuj
Kilka skończonych kierunków studiów nie musi ułatwić poszukiwania pracy - wynika z badania przeprowadzonego wśród absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego. To, co najbardziej pomaga w znalezieniu pracy, to umiejętności interpersonalne.
Jak zaplanować ścieżkę kariery?
fot. Shutterstock
Jak zaplanować ścieżkę kariery?
SONDAŻ
Studiowanie kilku kierunków to dla ciebie?

Inwestycja w dobrą karierę
Głupota. To nic nie daje, a tylko traci się czas
Lenistwo. Tym co tak studiują, po prostu nie chce się pracować
Szansa na wyciągnięcie pieniędzy od rodziców

Prawie co czwarty nie pracuje

Kilka różnych kierunków studiów ukończył przynajmniej co piąty przebadany absolwent. Wyniki pokazują, że liczba otrzymanych dyplomów nie była czynnikiem, który istotnie wpływał na ich status edukacyjny czy zawodowy.

Większości badanych udało znaleźć się pracę. Ok. 2/3 ankietowanych zadeklarowało, że prowadzi regularną działalność zarobkową. Natomiast 22 proc. badanych odpowiedziało, że nie pracuje.

Najlepiej na rynku pracy wypadają absolwenci nauk społeczno-politologicznych, trochę gorzej wiedzie się tym, którzy ukończyli kierunki humanistyczno-filologiczne, a największy odsetek niepracujących znajduje się wśród absolwentów kierunków matematyczno-przyrodniczych. Jednak zaledwie 9 proc. absolwentów uważa swoją sytuację materialną jako złą.

Pracujących ankietowanych pytano o czynniki, które miały wpływ na to, że przyjęto ich do pracy. Badani deklarowali, że są to głównie umiejętności interpersonalne (37 proc.), motywacja do pracy (37 proc.) czy rekomendacja innych osób (32 proc.).

Nieprzygotowani do pracy

Jak pokazuje badanie, duża część absolwentów warszawskiej uczelni nie czuje się pewnie na rynku pracy. Ponad połowa absolwentów kierunków humanistyczno-filologicznych przyznała, że po studiach wcale nie jest przygotowana do pracy zawodowej. Wśród absolwentów kierunków matematyczno-przyrodniczych było to 42 proc. ankietowanych, a wśród absolwentów nauk społeczno-politologicznych - nieprzygotowanym do pracy czuł się co trzeci absolwent.

Z badania wynika również, że praca w trakcie studiów zwiększa szanse na pójście do pracy, a zmniejsza szanse na kontynuowanie edukacji, przez co właśnie studiujący na kilku kierunkach mają problemy ze znalezieniem pracy. Natomiast wysoka średnia ocen ze studiów zwiększa szanse na kontynuowanie edukacji, a zmniejsza prawdopodobieństwo regularnej pracy. Jedyną cechą, która wpływa negatywnie zarówno na szanse pracy regularniej, jak i na szanse studiowania, to posiadanie dzieci.

Badanie miało charakter pilotażowy. Jego celem było uzyskanie wstępnych wyników na temat sytuacji absolwentów UW, ale przede wszystkim sprawdzenie metodologii badań ankietowych. Badania opracowane przez Pracownię Ewaluacji Jakości Kształcenia UW na zlecenie Instytutu Badań Edukacyjnych rozpoczęły się w 2011 i potrwają do marca 2014 roku.

Wyniki i podsumowanie badania znajdziesz na stronie UW

Źródło: PAP, UW

Oferty edukacyjne

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (8)

  • ilirian

    Oceniono 1 raz -1

    "umiejętności interpersonalne" to - tłumacząc z polskiego na nasze - "znajomości".

    • pollux_eclipse

      0

      @ilirian
      niezupełnie, nigdy nie miałem problemu na rozmowach kwalifikacyjnych, a odbywały się one w 3 dużych miastach odległych od siebie o setki kilometrów. Jeżeli się ma wiedzę, umiejętności i motywację do pracy ze znalezieniem zatrudnienia nie ma problemu. Narzekają w większości ci, ktrórzy są nieporadni życiowo albo skończyli jakąś mierną pseudouczelnię po to tylko żeby mieć dyplom. Znajomości są istotne i nikt tego nie ukrywa. W dobrych firmach można zarekomendować CV znajomego i jeśli zostanie on zatrudniony osoba polecająca dostaje pieniądze. Nie zmienia to faktu że taka osoba przechodzi cały cykl rekrutacyjny a ten który ją rekomendował też przecież musiał jakoś wcześniej dostać tę posadę. Zatem gdy nie ma umiejętności na pracę można liczyć co najwyżej na budowie lub w urzędzie gminy.

    • tom1980live

      0

      @pollux_eclipse
      no ja bym tak nie uogulnial. Znajomosci maja znaczenie w regionach Polski gdzie panuje wieksze bezrobocie.Tam gdzie pracy jest malo licza sie przede wszystkim znajomosci, dyplom to spraw drugorzedna. Ja skonczylem studia w Polsce (mozesz to nazwac pseudouczelnia) i teraz robie magisterke w UK (19 uczelnia w rankingu UK) a jednak w Polsce w moim regionie nie udalo mi sie pracy znalezc. A w UK nie bylo jeszcze takiej sytuacji, zbym interview nie przeszedl. I nie to, zebym sie uwazal za niezaradnego zyciowo...

    • pollux_eclipse

      0

      @tom1980live
      zgadzam się. tak jak napisałem wyżej: znajomości są istotne. uważam że nieporadność życiowa ma miejsce tylko wtedy gdy czekamy z założonymi rękami na to że ktoś pomyśli o nas i da nam pracę. większość bezrobotnych absolwentów szuka pracy dość biernie. w dzisiejszej rzeczywistości trzeba myśleć często o zmianie miejsca zamieszkania by znależć pracę. Twoja (i m,oja też, mój region też nie słynie z małego bezrobocia) historia pokazuje że można. taką postawę się chwali. pseudouczelniami nazywam szkoły gdzie samo opłacanie czesnego gwarantuje dyplom. absolwent takiej uczelni raczej nie przejdzie rozmowy kwalifikacyjnej. trzeba szukać możliwości w wielu miejscach, nie tylko w pobliżu domu rodzinnego, trzeba się dokształcać, przekwalifikowywać. nikt nie obiecywał że będzie łatwo. Ty widzę radzisz sobie świetnie. i tak ma być. pozdrawiam i życzę sukcesów.

  • walkaklas

    0

    Studia humanistyczne, podobno na uniwerkach, na dziennych, mają teraz po 15 godzin tygodniowo ????
    Ja za komuny na politechnice miałem 40.

  • mhm6

    0

    studiowanie kilku kierunków to dla mnie rozwijanie zainteresowań - oczywiście mówimy tu o uczelniach państwowych, nie tych prywatnych kiepskich pseudoszkółkach...

    a karierę zrobią albo włazidupki, albo naprawdę inteligentni ludzie, którym nawet brak dyplomu nie przeszkodził :/

    • jimbi

      0

      @mhm6
      no proste, że studiowanie kilku kierunków to rozwijanie zainteresowań!!! Ja ukończyłem już kajakarstwo, scrabble i zbieranie znaczków!!!!

      Nie, serio, nie myl tego z rozwijaniem zainteresowań. Trzeba być idiotą, jeśli do rozwijania zainteresowań wybiera się kolejny kierunek studiów, które powinny służyć do pogłębienia wiedzy w jakiejś dziedzinie. Zainteresowania możesz rozwijać kosztem opłacenia rocznej opłaty bibliotecznej, albo karnetu na grę w tenis...

      Przez takie idiotyczne podejście jestem coraz bardziej zadeklarowanym zwolennikiem odpłatności nawet za pierwszy kierunek, a płacenie za drugi uważam za doskonałyh pomysł.

    • stasiek-the-best

      0

      @jimbi
      ---------
      też jestem "za", tylko najczęściej za studiowanie płacą starzy albo dziadki, bo wiadomo: bezrobocie, nie ma ofert godnych zainteresowania czytaj: dobrze płatnych i "z czego mam płacić, jak mam swoje wydatki na inne ważne sprawy"?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Na co student wydaje najwięcej pieniędzy?

Ksero i książki
Mieszkanie
Imprezy i alkohol
Jedzenie
Ubrania