Znajdź kurs, studia, szkolenie

Dziennikarz: ta praca nigdy się nie kończy

Rozmawiała Agnieszka Danowska
05.09.2011 , aktualizacja: 21.08.2009 13:11
A A A Drukuj
O tym, dlaczego dziennikarz powinien czuć powołanie do zawodu i co zrobić, by pracować w mediach, opowiada Mateusz Hładki, prezenter i reporter "Wiadomości" w TVP1
Bartosz Węglarczyk
Bartosz Węglarczyk, dziennikarz telewizyjny i radiowy / Fot. Sławomir Kamiński / AG
Bartosz Węglarczyk
Agnieszka Danowska: Dlaczego wybrałeś telewizję?

Mateusz Hładki: - Jeszcze na studiach dziennikarskich trafiłem na praktyki do "Radiostacji", ale szybko zrozumiałem, że bardziej pociąga mnie telewizja, bo ona skupia w sobie wiele tworzyw: dźwięk, obraz, ruch. Wiem, że "magia szklanego ekranu" to dość wyeksploatowane hasło, ale coś w tym jest. Już sam proces produkcyjny jest niezwykle ekscytujący. Po radiu trafiłem do redakcji "Wiadomości", potem byłem reporterem TVN w programie "Teraz my", od marca znów pracuję w "Wiadomościach".

Zajmujesz się tematyką polityczną. Skąd takie zainteresowania?

- Odkąd pamiętam fascynowała mnie polityka, choć muszę przyznać, że po pewnym czasie pewne sprawy stają się oczywiste i przewidywalne. Im dłużej się to robi, tym szybciej można przewidzieć, czy słowa danego polityka oznaczają prawdziwą burzę w sejmie czy są tylko czczym gadaniem.

Prawdą jest, że po wyłączeniu kamer i mikrofonów parlamentarzyści ukazują ludzką twarz. Stają się wtedy normalnymi ludźmi, dalece różnymi od swoich medialnych wizerunków. Międzypartyjne spory wydają się blaknąć, szczególnie w sejmowej restauracji, gdzie wszyscy spotykają się na wspólnym obiedzie. Odkąd zostałem prezenterem, to trochę mniej bywam w Sejmie.

Jak wygląda typowy dzień reportera telewizyjnego?

- Rano zgłaszamy pomysły wydawcy, czyli osobie przygotowującej program, w moim przypadku - "Wiadomości". Potem jest burza mózgów, czyli kolegium redakcyjne - tam ustalamy plan dnia, dostajemy akceptację propozycji tematów, dyskutujemy nad ich realizacją. Niekiedy zdarza się, że ktoś ma genialny pomysł, jak rozwinąć temat zgłoszony przez kolegę z zespołu, np. uzupełnić go o rozmówkę z psychologiem lub specjalistą z wąskiej dziedziny. To jest czas na działanie w zespole. Potem telefonicznie dogadujemy się z rozmówcami lub akredytujemy się na konferencje prasowe. Wtedy wyruszamy w miasto - wiadomo, niekiedy idzie szybciej, niekiedy trudniej, bo nie każdego da się namówić na występ przed kamerą. Powinniśmy wyrobić się do ok.18, żeby zdążyć z montażem materiału do wydania o 19.30. Czasami, jeśli nasza sprawa nadal się nie zakończyła, zostajemy na miejscu, skąd na żywo łączymy się ze studiem newsowym.

Jakie są wady tego zawodu?

- Ja wykonuję swoją pracę całym sercem, jestem od zawsze przekonany, że chcę to robić, więc trudno mi wskazać jakieś konkretne wady. Jednak trzeba pamiętać, że dziennikarzem jest się 24 godziny na dobę, ta praca nigdy się nie kończy, zawsze trzeba mieć uszy i oczy otwarte na nowe sprawy, czyli potencjalne tematy. Łapię się na tym, że nawet w prywatnych sytuacjach zaczynam dociekliwie dopytywać się moich znajomych o ich sprawy - ot, takie zboczenie zawodowe. Dla niektórych pewnie wadą dziennikarstwa jest nienormowany czas pracy - są takie dni, że wstaję o 4 nad ranem i jadę do studia. Na pewno nie jest to zawód dla osób, którzy chcą pracować od 9 do 17.

Co więcej trzeba być bardzo odpornym na krytykę innych. W tej pracy jesteś ciągle narażony na negatywną opinię i to nie zawsze popartą obiektywnymi argumentami.

No i presja czasu, pod jaką pracujemy - mnie się to wydaje ekscytujące, dla innych takie tempo pracy może być nie do zniesienia.

Masz zaplanowaną ścieżkę kariery? Co chciałbyś robić za pięć lat?

- Póki co wiem, że to mój zawód i chcę robić to, co robię. Nieustająco się rozwijać w dziennikarstwie politycznym. Nie mam planów zostania sławą publicystyki, po prostu chce wykonywać swoją pracę jak najlepiej.

Czytaj także:

W naszym systemie Einstein nie byłby Einsteinem

Tłumacz przysięgły: Dla sądu i dla policji

Prawnik: Być jak Magda M.

Oferty edukacyjne

Podziel się

Na co student wydaje najwięcej pieniędzy?

Ksero i książki
Mieszkanie
Imprezy i alkohol
Jedzenie
Ubrania