Znajdź kurs, studia, szkolenie

Jak wybieramy studia?

Grzegorz Blachowski
01.09.2011 , aktualizacja: 24.08.2009 13:35
A A A Drukuj
Z wyborem uczelni niby jak z kupnem ubrania. Wybierasz to, co idealnie pasuje do twojego charakteru, ma markę i jest choć trochę oryginalne. Różnica jest jedna: bluzkę lub spodnie masz na jeden sezon, studiujesz zazwyczaj raz na całe życie.

Grzegorz Blachowski

Dlatego zamiast liczyć na wyprzedaż, wyjątkowo atrakcyjną cenę, czy też nową dostawę, lepiej przemyśleć swoje zainteresowania, a w razie potrzeby wybrać się do doradcy zawodowego, który niepewnym zawsze służy pomocą.

Czasem lepiej zacząć od początku

Monika jest na czwartym roku filologii polskiej Uniwersytetu Łódzkiego. - Mickiewicz, Wierzyński, Tuwim, głoski, sylaby, litery. Ile można? To nie dla mnie! - mówi wprost. Wie o tym już od trzech lat. - To był zły wybór. Nie chodzi ani o wykładowców, ani o kierunek. Po prostu myślałam, że jak lubię czytać książki, to takie studia będą dla mnie idealne. Okazało się inaczej. Ale już za późno. Muszę dociągnąć do końca - mówi przygnębiona.

Takie błędy zdarzają się coraz częściej. Jak donoszą specjaliści od doradztwa zawodowego, maturzyści zbyt pochopnie wybierają studia. Powody takich złych decyzji często się powtarzają. Bo:

- maturzysta za późno zaczął się zastanawiać nad tym, co chce robić w przyszłości albo nagle zmienił zdanie; robił do tej pory tylko zadania z matematyki albo fizyki, a nie odkrył, że ma talent poetycki;

- uczeń zdecydował się na studia prawnicze lub lekarskie pod naciskiem rodziców, bo to rodzinna tradycja i pewna praca w gabinecie mamy, albo z powodu mody - "bo wszyscy tam idą";

- maturzysta marzy o tytule magistra, bez znaczenia, na jakim kierunku studiów; decyduje się więc na najprostszy i często go nie kończy.

- Dlatego naprawdę warto się zastanowić nad wyborem - przekonuje Małgorzata Bartosiak, doradca zawodowy Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego. - Jeżeli studia okażą się męką, nie ma sensu się męczyć. Znam człowieka, który studiował na politechnice, choć miał zamiłowanie do historii. Trzy lata walczył. Dłużej nie mógł. Rzucił kierunek techniczny dla historii. Teraz jest w swoim żywiole - opowiada Bartosiak.

Moda na kierunki jak w zeszłym roku

I jak w zeszłym roku wielu jej ulega. - Faktycznie, są pewne tendencje. Na przykład furorę, nie tylko u nas, od kilku lat robi dziennikarstwo, gdzie mamy prawie 20 osób na miejsce. Świetnie ma się także psychologia i pedagogika specjalna - mówi Monika Andersohn-Kaleta z biura promocji Uniwersytetu Gdańskiego.

Podobne kierunki uniwersyteckie są na topie w innych miastach. W Łodzi już drugi rok z rzędu triumfuje dziennikarstwo. W ścisłej czołówce jest też prawo, psychologia i logistyka. - Bo to studia z przyszłością. Szczególnie logistyka. Staje się nawet coraz bardziej popularna wśród dziewczyn - przekonuje Marta, studentka logistyki.

Na Uniwersytecie Opolskim duże zainteresowanie wzbudziło kształcenie wczesnoszkolne z wychowaniem przedszkolnym, językiem biznesu i filologią angielską. Uniwersytet Śląski przyciągnął największą liczbę kandydatów na socjologię, pedagogikę i filologię hiszpańską z językiem rosyjskim. Gorące hiszpańskie klimaty przekonały także kandydatów na Uniwersytet Warszawski. O indeks na tamtejszej iberystyce walczy ponad 20 osób na miejsce.

Na politechnikach moda wciąż taka sama. Na Śląsku hitem jest biotechnologia. O indeks na tym kierunku ubiegało się aż siedem osób na miejsce. Politechnika Łódzka: - Niespodzianek nie ma. Jak co roku poza biotechnologią młodzi wybierają takie kierunki jak budownictwo, architektura i urbanistyka, elektronika i telekomunikacja czy informatyka. Sporym zainteresowaniem cieszy się też kierunek mechanika i budowa maszyn - wyjaśnia Krystyna Gołębiowska-Walczak, pełnomocnik rektora ds. rekrutacji.

Z kolei na Politechnice Warszawskiej najbardziej oblegane okazały się budownictwo, kartografia, gospodarka przestrzenna i geodezja.

Nowe kierunki przypadają do gustu

Uczelnie, poza utrzymywaniem i promocją swoich sztandarowych kierunków, coraz częściej stawiają na nowości. Politechnika Łódzka wprowadziła aż sześć nowych kierunków. - Jednym z nich jest nanotechnologia. Zainteresowanie nią jest spore. Młodzi nie boją się trudnych nazw kierunków i chętnie podejmują nowe wyzwania - mówi Gołębiowska-Walczak.

Na Uniwersytecie Jagiellońskim, obok biofizyki, furorę robi także neurobiologia. To także nowe specjalności krakowskiej uczelni.

Bardzo dużo jest nowych kierunków związanych z administracją i państwem. I tak na Uniwersytecie Warszawskim ogromnym zainteresowaniem cieszy się bezpieczeństwo wewnętrzne. Chce je studiować aż 860 maturzystów. Duże zainteresowanie nowym kierunkiem obserwuje także Wyższa Szkoła Studiów Międzynarodowych w Łodzi. Od października wprowadza studia z zarządzania państwem. - Chcemy kształcić urzędników administracji rządowej, posłów, ministrów, prezydentów - wylicza Marian Wilk, rektor szkoły.

Tymczasem w Szkole Wyższej im. Pawła Włodkowica w Płocku maturzyści chcą studiować bezpieczeństwo narodowe, czyli kierunek dla pracowników służb mundurowych oraz osób, które chcą pracować w samorządach lub obronie cywilnej.

Oferty edukacyjne

Podziel się

Na co student wydaje najwięcej pieniędzy?

Ksero i książki
Mieszkanie
Imprezy i alkohol
Jedzenie
Ubrania