Znajdź kurs, studia, szkolenie

Jeśli nie studia, to co?

Magdalena Warchala
01.09.2011 , aktualizacja: 21.08.2009 15:25
A A A Drukuj
Indeks wymarzonego kierunku przeszedł ci koło nosa? To nie koniec świata! Przed tobą tysiące możliwości dalszego kształcenia!

Fot. Jarosław Kubalski / AG
Magdalena Warchala

Jeśli nie dostałeś się na upragniony kierunek, to jeszcze nie powód, byś rezygnował z dalszej nauki. Jeśli nie stać cię na studia zaoczne czy uczelnię niepubliczną, zastanów się jeszcze raz, co chciałbyś robić w życiu. Pamiętaj, że do wymarzonego celu może prowadzić wiele dróg.

A może szkoła policealna?

To rozwiązanie ma wiele zalet. Po pierwsze - do szkoły policealnej dostaniesz się bez trudu, bo rekrutacja najczęściej prowadzona jest do wyczerpania limitu miejsc, co w praktyce zdarza się rzadko (szkół policealnych jest mnóstwo, zatem nie przeżywają oblężenia). Po drugie - wyniki z matury w żaden sposób nie przeszkodzą w rekrutacji. Po trzecie - nauka tutaj kosztuje grosze: zwykle od 300 do 500 zł za semestr, ale jest też wiele szkół, w których nie musisz płacić czesnego. Finanse i rachunkowość, informatyka, logistyka - kierunki bijące rekordy popularności na uczelniach - łatwo znaleźć również w ofercie szkół policealnych. Choć wiadomo, że ich absolwent nie będzie takim specjalistą w swojej dziedzinie, jak absolwent studiów wyższych, i nie zdobędzie tytułu licencjata, jednak nauka może okazać się dobrym wstępem do dalszego kształcenia, zwłaszcza że niektóre szkoły policealne, jak np. Szkoła Kosmetyczna "Woman" z Katowic, stwarzają swoim absolwentom możliwość wskoczenia na ostatni rok studiów licencjackich prowadzonych przez uczelnię partnerską, pozwalając w dwa semestry zdobyć wykształcenie wyższe.

Magda Adamska nie dostała się na poznańską Akademię Ekonomiczną, ale postanowiła, że i tak będzie uczyć się ekonomii, tyle że w Profesji. To jedna z większych szkół policealnych w Polsce, ma oddziały aż w 26 miastach. - Za rok zamierzam zdawać ponownie na AE, a szkołę policealną traktuję jak kurs przygotowawczy. Jeśli w końcu dostanę się na studia, będę mieć podstawy wiedzy i będzie mi łatwiej. Gdybym przez rok nic nie robiła, jestem pewna, że wypadłabym z rytmu i sporo zapomniała - mówi Magda.

Praktyka czyni mistrza

Magdalena Maciejewska z AP Edukacji, szkoły, która ma oddziały w 23 miastach Polski, zwraca uwagę, że program nauki w szkołach policealnych jest nastawiony na kształcenie przede wszystkim umiejętności praktycznych. - Dlatego niektórych zawodów, jak florysta czy fryzjer, można nauczyć się wyłącznie tutaj - mówi Maciejewska.

Nic dziwnego, że absolwentom mającym w ręku konkretny fach często łatwiej znaleźć pracę niż osobom legitymującym się dyplomem magistra bardziej ogólnego kierunku, jak filozofia czy socjologia. Zwłaszcza w czasach, gdy rynek pracy cierpi na brak fachowców, zdobycie praktycznych umiejętności może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Szkoły policealne warto wybrać także po to, żeby rozwijać swoje umiejętności i pasje. Lubisz ćwiczyć albo robić zdjęcia - zdobądź kwalifikacje instruktora fitness albo poznaj tajniki fotografii artystycznej, choćby w szkołach TEB Edukacji z siedzibami w 50 miastach Polski. Nauka sprawi ci przyjemność, a kto wie, czy wiedza potwierdzona dyplomem nie przyda ci się w najmniej spodziewanym momencie. Może kiedyś będziesz chciał dorobić w wakacje, prowadząc zajęcia sportowe dla młodzieży albo pstrykając zdjęcia na ślubie jakiejś pary? Papierek będzie wówczas jak znalazł. Niewątpliwym atutem szkół policealnych jest też to, że nauka nie trwa w nich długo. Już po roku można liczyć na tytuł specjalisty, a po dwóch latach - na tytuł technika.

Zawód w tydzień

Dla niecierpliwych, którzy chcieliby zdobyć nowe umiejętności jeszcze szybciej, dobrym rozwiązaniem będą kursy zawodowe. Zależnie od rodzaju kursu i tego, czego ma nas nauczyć, zajęcia mogą trwać jeden dzień albo kilka tygodni. W Centrum Edukacji Kadr, które kształci w Warszawie, Krakowie, Katowicach, Poznaniu, Wrocławiu i Gdańsku, dominują kursy przygotowujące do pracy w biurze (kurs kadrowo-płacowy, księgowości, asystencko-sekretarski) oraz kursy kosmetyczne (kurs manikiuru i stylizacji paznokci, masaż w odnowie biologicznej i kosmetyce). W ofertach ośrodków szkoleniowych jak grzyby po deszczu pojawiają się też kursy związane z fizjoterapią czy opieką nad ludźmi starszymi. - W starzejącym się społeczeństwie zapotrzebowanie na takich specjalistów będzie rosnąć - wyjaśnia Marta Nowacka, doradczyni zawodowa z Krakowa.

Skończenie kursu zawodowego może okazać się doskonałym wstępem do założenia własnej firmy. W Centrum Nauki i Biznesu "Żak" (ma oddziały w 63 miastach Polski) nauczyć się można m.in., jak zostać konsultantem ślubnym. W tej samej szkole można przejść kurs małej przedsiębiorczości i zająć się organizacją ślubów i wesel.

Nie zapomnij o kursach językowych

Jeśli twój angielski kuleje, warto byś go podszlifował, a jeśli mówisz nim biegle, wybierz się na kurs, na którym opanujesz specjalistyczne słownictwo, np. biznesowe. Ale pamiętaj, że angielski to mniej niż minimum. Dziś warto znać przynajmniej jeszcze jeden język obcy. Jaki? Gabriela Szostak z katowickiego Centrum Szkoleń Językowych "Europol" poleca niemiecki, rosyjski i czeski - języki sąsiadów, z którymi najczęściej prowadzimy interesy albo spotykamy na wakacjach. Anna Brzenczek ze szkoły językowej Project II w tym samym mieście reklamuje popularny ostatnio hiszpański, a Katarzyna Bachowska ze szkoły Translator, która prowadzi kursy w Katowicach, Chorzowie i Rudzie Śląskiej, poleca języki egzotyczne: japoński, norweski, chiński, holenderski czy węgierski. Zna je niewiele osób, zatem mogą stać się prawdziwym asem w rękawie.

Czytaj także:

Bierz kasę za studiowanie

Czas na studia, czas na męża

dlaczego tak trudno skończyć studia w terminie?

Oferty edukacyjne

Podziel się

Na co student wydaje najwięcej pieniędzy?

Ksero i książki
Mieszkanie
Imprezy i alkohol
Jedzenie
Ubrania