Architekturę można studiować zarówno na uczelniach państwowych, jak i prywatnych. Te pierwsze to przede wszystkim politechniki - po takim typie szkoły zostaje się inżynierem lub magistrem inżynierem. Uczelnie prywatne w dużej mierze stawiają na niezwykle modne ostatnio specjalizacje - architekturę wnętrz i architekturę krajobrazu.
Feeria możliwości
Jak zatem wybrać odpowiednią szkołę? Przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie: czego oczekuję od studiów i co chcę robić później. - Gdybym ponownie miała podjąć decyzję o studiach, znów wybrałabym politechnikę - to tutaj mogłam zdobyć tytuł inżyniera, a nie jedynie magistra. W zawodzie architekta jest to ważne. Nie wystarczy wiedzieć, jak projekt ma wyglądać, ale również należy wiedzieć, czy może faktycznie zostać zbudowany - przyznaje Gosia Kowalczyk, absolwentka architektury i urbanistyki na Politechnice Łódzkiej. Dziewczyna dodaje, że wiele osób, szczególnie tych "artystycznych dusz", obawia się, że nie da sobie rady na uczelni technicznej. - Nie ma potrzeby bać się politechniki. Jest to otwarta i nowoczesna uczelnia z coraz lepszym wyborem studiów. Jeśli oferuje nam ona kierunek, o którym marzymy, nie należy się wahać ani chwili. Może być trudno, ale przy odrobinie determinacji i pracy na pewno się uda - dodaje Gosia.
Jednak uczyć się trzeba - czekają zajęcia z geometrii wykreślnej, mechaniki, konstrukcji, fizyki budowli. Jak podkreślają studenci i architekci, znajomość technicznej strony budownictwa to solidny fundament do dalszej pracy.
Ale nie brakuje też zajęć z historii sztuki, filozofii, a nawet rzeźby. Ta część studiów ma kształtować poczucie estetyki i pomóc określić przyszłym architektom swój unikatowy styl. - Już dziś mogę powiedzieć, że będę starał się projektować taką przestrzeń, która ułatwi życie mieszkańcom lub użytkownikom. To funkcjonalność będzie dla mnie priorytetem. Choć wiem, że u mnie na roku jest sporo zwolenników fantazji w projektowaniu, których zachwycają projekty np. przebudowy Bilbao czy fikuśne "tańczące domy" - opowiada Piotr Woliński, student III roku architektury.
Jeszcze więcej takich przedmiotów jest na architekturze wnętrz - tu dodatkowo mogą pojawić się warsztaty projektowania form przemysłowych czy historia designu. Nie jest jednak tak, że architekt wnętrz zajmuje się tylko dobieraniem kolorów i faktury płytek do łazienki lub decyduje, gdzie w salonie stanie kanapa. - Mamy zajęcia poświęcone konstrukcjom, bo przecież jeśli chcemy w przyszłości burzyć ludziom ściany w mieszkaniach, musimy wiedzieć, gdzie i na ile będzie to możliwe. Poza tym sporo jest zajęć z dość trudnej dziedziny, czyli ergonomii. W największym skrócie chodzi o to, żeby ludziom się dobrze żyło nawet w niewielkiej przestrzeni. Żeby wszystko było zaprojektowane mądrze i zgodnie z cyklem życiowym. Ale i tak bardzo się cieszę, że wybrałem architekturę wnętrz zamiast tej tradycyjnej - przyznaje Artur, student architektury wnętrz z Politechniki Łódzkiej.
Z kolei architektura krajobrazu to dziedzina, którą dzieli się na kilka sfer. Jest coś z pogranicza nauk technicznych i przyrodniczych, czyli projektowanie ogrodów. Coś dla tych, którym niestraszne bieganie o świcie z grabiami i sekatorem. Na tym kierunku można wybrać także specjalizację projektowania krajobrazu o funkcji rekreacyjnej, po której absolwent jest dobrze przygotowany do aranżacji np. obiektów wypoczynkowych, a także do wskazania technik i technologii tych terenów. W skrócie: jak wkomponować basen w przepiękny hotelowy taras z widokiem na morze.
Co po studiach?
Architektura należy do tych studiów, gdzie sam dyplom nie wystarcza. Potrzebna będzie licencja, która potwierdzi kwalifikacje zawodowe. Dopiero po zdobyciu uprawnień projektowych można wykonywać pracę. Doświadczenie zdobywa się w biurach i pracowniach architektonicznych. Nie należy sugerować się tym, co oglądamy w telewizji - niewielu młodych architektów decyduje się na otwieranie własnych biur - z jednej strony nie zdążyli jeszcze zapracować na swoje nazwisko, z drugiej - otwarcie biura to duża inwestycja, na którą nie wszyscy mogą sobie pozwolić u progu zawodowej kariery. Dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie praktyka w dobrym biurze. Tym tropem poszła Gosia, która obecnie przebywa w Londynie na stażu, w jednej z najbardziej znanych pracowni architektonicznych. Liczy, że praktyka zdobywana u najlepszych zaprocentuje za kilka miesięcy, gdy będzie szukać pracy w Polsce. - Z tego co widzę, nawet w tym z pozoru przyszłościowym zawodzie nie jest lekko. Oczywiście praca jest, ale większość moich znajomych ma nieco wyższe aspiracje niż praca w studiu mebli kuchennych czy w markecie budowlanym. Naprawdę bardzo ciężko jest zdobyć etat w renomowanej pracowni - przyznaje.
Agnieszka Danowska
Gdzie?
Architekturę można studiować w większości politechnik w kraju, czyli na Politechnikach: Gdańskiej, Łódzkiej, Poznańskiej, Śląskiej, Świętokrzyskiej, Warszawskiej, Wrocławskiej, Opolskiej, Rzeszowskiej, Krakowskiej, Białostockiej, Koszalińskiej, Lubelskiej, a także na Uniwersytetach Przyrodniczym oraz Zielonogórskim
Osoby, które chcą studiować ten kierunek, powinny pamiętać, że nie każdy zostaje wspaniałym i cenionym architektem. Na to, czy osiągniemy sukces, składa się wiele okoliczności. Są to predyspozycje, motywacja, determinacja oraz sytuacja rynku pracy, a także sieć znajomych, czyli kontaktów. Z uwagi na prężny rozwój budownictwa - i tego większego, rekreacyjno-turystycznego czy biznesowego, i tego mniejszego, czyli jednorodzinnego - sądzę, że jest to ten obszar zawodowy, który ma w sobie duży potencjał
Faktem jest, że zmieniają się również gusta i zapotrzebowania. Przestajemy być "Zosiami Samosiami" i coraz chętniej pewne prace zlecamy specjalistom z danej dziedziny.
Kierunek architektura nie jest kierunkiem masowym, ale znajduje się w kręgu tzw. modnych studiów. Na pewno trudno się tam dostać, a jeszcze trudniej utrzymać. Co roku na architekturę na każdej uczelni dostaje się kilkadziesiąt osób, ale po drodze jeszcze sporo odpada. Przyszłą karierę możemy planować w różny sposób. Możemy być osobą najemną, gdzie za dobre pieniądze sprzedajemy swój talent, swoją wrażliwość i umiejętności w biurze projektów, ale możemy również założyć własną firmę.
Myślę, że jest to zawód przyszłości, który ma tendencje rozwojowe. Zdobyte w trakcie studiów kwalifikacje są i będą poszukiwane na rynku pracy, ponieważ jest to klasyczny zawód usługowy, a zapotrzebowanie na tego rodzaju usługi ciągle rośnie.
Elżbieta Czarnul, kierownik Centrum Informacji i Planowania Kariery Zawodowej Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodz, not Jana
Czytaj także:
Co nowego na studiach?
Gdzie studiować finanse?