Znajdź kurs, studia, szkolenie

O pracy architekta

red
01.09.2011 , aktualizacja: 16.04.2010 09:36
A A A Drukuj
Architektura? To trochę magii, szczypta techniki i umiejętność zaklinania rzeczywistości. O jej blaskach i cieniach opowiada Dariusz Witasiak*, architekt z wieloletnim stażem.
Architektura parametryczna - budynek autorstwa Franka Owena Gehry'ego.
architektura parametryczna
Architektura parametryczna - budynek autorstwa Franka Owena Gehry'ego.
Redakcja: Jak został pan architektem?

Dariusz Witasiak: To od początku była kwestia zainteresowań. Lubiłem rysować i malować, a potem pojawił się pomysł, żeby to ukierunkować. Najpierw myślałem o samym rysunku, ale rodzice mówili, że malować zawsze mogę, a lepiej umieć coś konkretnego. I tak trafiłem na studia, na architekturę. To chyba był dobry wybór, bo zrobiłem najlepszy dyplom w Polsce w 1987 r.

I wtedy został pan architektem?

Jeszcze nie. Po studiach miałem tylko tytuł magistra inżyniera architekta i trochę umiejętności. Przygotowanie do zawodu to jeszcze kwestia praktyki na budowie i w biurach, żeby uzyskać potrzebne uprawnienia. Sam dyplom, niestety, nie wystarcza. Ale tak naprawdę architektem poczułem się dopiero wtedy, gdy po raz pierwszy mój projekt przeniósł się z kartki do rzeczywistości. Był to mały kościółek na Starym Cmentarzu w Zgierzu.

Czym zajmuje się architekt na co dzień?

Teraz obalę mit: to nie jest jedynie rysowanie i projektowanie w programie graficznym i nie tym zajmujemy się przez całe dnie. Architektura to gra zespołowa, dlatego jedni mogą być lepsi plastycznie, a inni technicznie. Wszyscy pracują nad pomysłem, projektem i dopasowaniem go do granic, jakie funduje nam rzeczywistość. Architekt, oprócz tego, że używa wyobraźni i posługuje się magią, by zaklinać rzeczywistość, robi masę przyziemnych rzeczy: rysunki techniczne, projekty elewacji, plany zagospodarowania przestrzennego, kosztorysy, instalacje, konstrukcje, opisy techniczne, rzuty, przekroje i projekty komputerowe, bo dziś bez tego ani rusz.

Jest pan trochę kreatorem, trochę wizjonerem, a trochę dobrą wróżką, która spełnia marzenia ludzi?

W tym zawodzie najważniejsze dla mnie jest to, że mogę zobaczyć reakcje ludzi, ich emocjonalne podejście do tego, co robię. Architektura wyzwala właśnie takie emocje. Szczególną dla mnie formą są lokale mieszkalne, takie jak domki jednorodzinne czy apartamentowce. Ludzie podchodzą do nich z niezwykłą wrażliwością, której nie zobaczę przy projekcie banku czy galerii handlowej. Coś powstaje w mojej głowie, a potem widzę, że to działa na ludzi. Ostatnio projektowaliśmy łódzkie lofty i jestem bardzo ciekawy, jak tam będzie się ludziom mieszkało, bo to jest dla mnie najważniejsze.

Zawód architekta to także duża odpowiedzialność. Jak sobie pan z tym radzi?

To jest odpowiedzialność zarówno przed innymi, jak i przed samym sobą. Musimy być świetni technicznie. Chodzi mi o technologie, materiały budowlane, prawo budowlane i opanowanie słabości ludzi. Naszym ograniczeniem najczęściej są też pieniądze, dlatego żeby coś się udało, trzeba wciąż przeprowadzać racjonalną analizę możliwości finansowych. Ale musimy również pamiętać, że architektura jest wartością dodaną. Dlatego nasze pomysły musimy wpisać w odpowiedni kontekst. To jest najważniejsze. Pamiętam, kiedy robiliśmy rewitalizację starego budynku straży pożarnej, powiedziałem do wspólnika, że wielką architekturę to już mamy przed sobą, uważamy tylko, by jej nie zepsuć.

Jakie cechy powinna mieć osoba, która chce zostać architektem?

-W naszym zawodzie trzeba mieć umysł ścisły i "iskrę" humanisty. Na studiach są różnorakie zajęcia, od filozofii i estetyki po urbanizację i rysunek techniczny. Dobry warsztat jest ważny, ale umiejętność znalezienia odpowiedniego kontekstu czy to w historii sztuki, czy filozofii jest bezcenna. Ważna jest bogata wyobraźnia i doświadczenie, zarówno to zawodowe, jak i życiowe.

Co powiedziałby pan osobom, które wiążą swoją przyszłość z tym zawodem?

- To jest najtrudniejsze pytanie, bo każdemu powiedziałbym co innego. Są różne osoby, o różnych temperamentach i zdolnościach, ale wszystkie mogą tworzyć architekturę i być w tym znakomite. To wspaniały zawód, bo dzięki pracy w zespole daje możliwość kreowania pięknych przestrzeni. I powiedziałbym im jeszcze, żeby miały odwagę być sobą i robić to, co im w duszy gra.

* Dariusz Witasiak - architekt biura Marciniak & Witasiak Architekci w Łodzi

Czytaj także:

Studiowanie architektury

Skłonność do cyferek

Oferty edukacyjne

Podziel się

Na co student wydaje najwięcej pieniędzy?

Ksero i książki
Mieszkanie
Imprezy i alkohol
Jedzenie
Ubrania