Znajdź kurs, studia, szkolenie

Studencki savoir vivre

Karolina Wierzba - Edustacja.pl
01.08.2011 , aktualizacja: 06.10.2009 12:57
A A A Drukuj
Jak zachować się w murach uniwersytetu? Rzadko kto zadaje sobie to pytanie po ich przekroczeniu. Mimo to, chociaż niemal wszyscy, którzy rozpoczynają studia mają poczucie, że zasady grzeczności nie są im obce, to pierwsze miesiące okazują się często pasmem mniej i bardziej poważnych wpadek.
Pierwszym problemem, z którym musi sobie poradzić świeżo upieczony student jest tytulatura., czyli to jak zwracać się do prowadzących zajęcia. W szkole średniej niezwykle głęboko utrwalony został nawyk tytułowania wszystkich nauczycieli: "Panie profesorze". Należy bardzo szybko zapomnieć o powszechnym stosowaniu tej formy. Jest ona bowiem zarezerwowana dla wykładowców i prowadzących, którzy posiadają tytuł doktora habilitowanego i sprawują stanowisko profesora akademickiego. Jeżeli nasz prowadzący zrobił już habilitację, ale wciąż oczekuje na stanowisko profesora, warto podsłuchać, jak będą zwracali się do niego inni. Na większości wydziałów stosuje się w takich sytuacjach tytuł profesora, zdarzają się jednak wyjątki od tej reguły.

Problemu z tytułem nie ma gdy mówimy o osobie posiadającej stopień doktora. Istnieją jednak wątpliwości co do tego jak należy zwracać się do magistrów prowadzących zajęcia. Konsekwencja wymagałaby stosowania w tytulaturze ich stopnia naukowego, ale często nie chcą oni, żeby zwracać się do nich: "Panie Magistrze". W takich sytuacjach całkowicie wystarczająca jest forma: "Proszę Pana". Formy żeńskie to odpowiednio: "Pani Magister", "Pani Doktor", "Pani Profesor". Inne wersje są na razie niedopuszczalne, chociaż podobno niektóre Panie Profesor, proszą studentów o zwracanie się do nich: "Pani Profesorko". Na razie to pojedyncze wypadki. Czas pokaże, czy będą miały one wpływ na kształtowanie się normy językowej za kilka lat.

Notuj szybko i skutecznie - mapa myśli



Do podstawowych zasad zachowania na uniwersytecie należą oczywiste, powszechnie stosowane normy: nie spóźniać się, zachowywać spokój w czasie zajęć i wykładów, w czasie dyskusji zachowywać otwartość na poglądy innych. Wydaje się, że nie wymagają one komentarza. Jednak zasada dotycząca spóźniania się jest właściwie powszechnie naruszana. Przyjście na zajęcia w czasie studenckiego kwadransa, czyli pierwszych piętnastu minut jest właściwie powszechne i uważane za studenckie prawo, co wzbudza często wściekłość prowadzących.

Jeśli nie chcemy mieć nieprzyjemności i problemów z zaliczeniem zajęć, zdecydowanie wystrzegajmy się przychodzenia po czasie. Nasze spóźnienie nie tylko powoduje zamęt i dekoncentrację reszty grupy, ale pozbawia nas również możliwości uczestniczenia w niezwykle istotnym początku zajęć. Spóźnieni często nie będziemy mieli pojęcia o czym tak naprawdę toczy się dyskusja, a nasz udział będzie właściwie pozbawiony sensu.

Jeśli mimo wszystko przychodzimy po czasie starajmy się zachowywać jak najbardziej dyskretnie. W żadnym wypadku nie próbujmy na samym wstępie opowiadać zawiłej historii o wypadku, który uniemożliwił nam dotarcie na czas. Wywołamy w ten sposób jedynie zamieszanie. Jeżeli chcemy przeprosić i się usprawiedliwić zróbmy to po zajęciach, tak by nikomu nie przeszkadzać.

Wybierz studia Skorzystaj z wyszukiwarki na Eduladnia.pl



Pamiętajmy, że zawsze będziemy oceniani na podstawie swojego zachowania. Nieumiejętność zastosowania do najbardziej podstawowych zasad może bardzo niekorzystnie wpłynąć na nasz wizerunek, a nawet perfekcyjne opanowanie materiału nie pomoże nam tego zmienić. Dlatego rozpoczynając studia starajmy się wykorzystać to, że pierwszy raz w życiu traktowani jesteśmy naprawdę jak dorośli i zachowujmy się zgodnie z zasadami bon tonu. Może nam to pomóc, a z całą pewnością nie zaszkodzi.



Oferty edukacyjne

Podziel się

Na co student wydaje najwięcej pieniędzy?

Ksero i książki
Mieszkanie
Imprezy i alkohol
Jedzenie
Ubrania