Maj to jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku, a ponieważ na jakiś czas władzę nad miastami przejmują studenci, jest to również miesiąc najdziwniejszy. Główne arterie może zablokować pochód ludzi przebranych za karaluchy, z okien zwisać trzypiętrowy penis, a rektorzy taplać się w turnieju błotnej piłki ze swoimi studentami.
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Juwenalia. Korowód przebierańców, który przeszedł z miasteczka studenckiego AGH na Rynek Główny był oficjalnym początkiem studenckiej imprezy. Tym razem uczestników było mniej niż w zeszłych latach; nie każdy miał ochotę moknąć w deszczu
- Odtąd wzrastała liczba skandali i bezeceństw i nic od dawna już zepsutym obyczajom nie przyczyniło więcej rozwiązłości, niż owa kloaka. - tymi słowami starożytny kronikarz Tacyt wyraził swoje oburzenie tym, co działo się podczas Iuvenaliów. Były to igrzyska młodzieży (łac. iuvenis - młodzieniec) odbywające się każdego roku w starożytnym Rzymie począwszy od Nerona. Podobno okazją do zorganizowania pierwszych iuvenaliów, było zgolenie młodzieńczej bródki przez rudego cesarza.
Nie wiadomo, czy to właśnie ten opis zainspirował w 1954 roku Floriana Nieuważnego (później profesora, znanego rusycystę) by w ten sposób nazwać krakowskie święto studenckie. Faktem natomiast jest, że pierwsza impreza studencka pod nazwą Juwenalia odbyła się 10 lat później (12 maja 1964) z okazji 600-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego. Nie oznacza to, że wcześniej studenci nie świętowali. W średniowiecznym Krakowie studenci przejmowali na osiem dni w październiku władzę nad miastem i zajmowali się wtedy wszystkim... tylko nie nauką. O rządach studentów opowiada pieśń z XV w. Breve regnum erigitur.
W drugiej połowie XX w. wraz z powstawaniem uczelni wyższych, juwenalia zaczęły być organizowane w coraz większej liczbie miast. Ich rozmach i charakter różnił się w zależności od aktualnych barw sceny społeczno-politycznej. W 1977 studenci zbojkotowali juwenalia z powodu śmierci Stanisława Pyjasa. Cztery lata później juwenalia odwołano z powodu zamachu na Jana Pawła II.
Prawdziwą ewolucję Juwenalia przeszły już jednak po 1989. Najważniejszym punktem studenckiego święta stały się darmowe koncerty rockowe (choć nie wszędzie, na przykład studenci WAT preferują disco polo, przyp. red.) pod gołym niebem (głównie Kultu, Dżemu, T.Love, Pidżamy Porno, a obecnie również Happysadu i Comy), z grillowaną kiełbaską i piwem w plastikowym kubku. Z roku na rok, głównie za sprawą edukacyjnego boomu, juwenalia przekształcały się z wydarzeń stricte studenckich w imprezy masowe.
Podstawowym elementem prawie każdych juwenaliów stały się parady studentów. W Warszawie odkąd w 2005 r. wszystkie stołeczne uczelnie porozumiały się, wielki przemarsz jest głównym punktem tej właśnie imprezy. Platformy dekorowane są według (często chorej) wyobraźni i możliwości studentów. Najczęściej studenci medycyny przebierają się za lekarzy, a WAT-u za żołnierzy... ale nie zawsze. Dwa lata temu mieszkańcy jednego z akademików UW przebrali się za karaluchy. Równie udane (a jeżeli nie lepsze) są także pochody studenckie poza obecną stolicą Polski, choćby w Krakowie:
Przed erą otwartych imprez, świętowano przede wszystkim właśnie w akademikach. Krzysztof Skiba wspominał na łamach Dziennika Łódzkiego, juwenalia z 1985 roku kiedy to: Mieszkańcy Balbiny ułożyli z poduszek ogromnego penisa, który zwisał z trzeciego piętra akademika. Chociaż nie było możliwości, aby wywołać wzwód organu, studentki i tak się rumieniły.
W ostatnich latach w majowym dekorowaniu akademików bezkonkurencyjni są autorzy projektu P.I.W.O. (Potężny Indeksowany Wyświetlacz Oknowy). Członkowie studenckiego Koła Naukowego MOS z Wydziału Elektroniki Politechniki Wrocławskiej w zeszłym roku odpalili na oknach akademika T16 m.in. animację z tańczącym Michaelem Jacksonem.
W Olsztynie na tamtejszej Kortowiadzie, studenci lubią wszelkiego rodzaju pojedynki. Każdego roku odbywa się mecz piłki nożnej, w którym walcząc przeciwko wykładowcom ze swojej uczelni, mają prawo bez żadnych konsekwencji dosłownie zmieszać ich z błotem. Wszystko to za sprawą meczu błotnego, który odbywa się na terenie ośrodka jeździeckiego.
Jednak najważniejszym pojedynkiem studenckim podczas każdej Kortowiady jest Bój Wydziałów, w którym poszczególne wydziały walczą ze sobą w aktorskich scenach, gdzie najważniejszym narzędziem walki jest ich kreatywność. Zmagania te dzieli się na dwie konkurencje. W pierwszej to sami studenci reprezentują swój wydział w przedstawiając scenę na zadany przez organizatorów wcześniej temat. Druga część jest podobna do pierwszej, ale zawiera element, na który czekają wszyscy studenci. Mianowicie do studentów dołączają ich dziekani, którzy biją się wspólnie z nimi o chwałę swojego wydziału na kolejny rok.
Co ciekawego będzie się działo w twoim mieście jeszcze podczas tegorocznych juwenaliów? Zobacz poniżej...
Juwenalia w Warszawie
Piątek, 14 maja 2010 Stadion Syrenki
16:10
Sofa
18:00
O.S.T.R
19:50
Alkaline Trio
21:40
Happysad
23:30
T.Love
Sobota, 15 maja 2010, Stadion Syrenki
12:00
Parada Studentów
18:00
Acid Drinkers
19:50
Hunter
21:40
Perfect
23:30
Dżem
Czwartek, 20 maja 2010, Park Zachodni obok Dworca Zachodniego