Anna Chodacka
ESN pojawił się w Polsce wraz z programem Erasmus w 1998 r., czyli równo dziesięć lat temu. Działa w 33 krajach w Europie, a także w Maroku. ESN funkcjonuje na trzech szczeblach: międzynarodowym, krajowym oraz lokalnym. Pierwsza sekcja organizacji w Polsce powstała na Akademii Medycznej w Warszawie. W tym samym czasie studenci z innych miast i uczelni, niezależnie od siebie, zauważali potrzebę stworzenia organizacji, która promowałaby wymiany studenckie wśród Polaków, a Erasmusom zapewniała integrację i pomoc.
Wspierają studentów, inwestują w siebie, a nawet ochraniają środowisko
Oddziały ESN znajdują się we wszystkich ważniejszych miastach w Polsce. - W Krakowie działają cztery sekcje Erasmus Student Network, przy AGH, UJ, PK i UE - mówi Justyna Adamiec, członkini zarządu ESN z sekcji krakowskiej przy UJ. Czym zajmują się zrzeszeni w organizacji? Przede wszystkim udzielają pomocy oraz reprezentują interesy studentów z zagranicy. Organizacja spotkań, imprez i wycieczek dla studentów obcokrajowców, opieka nad nimi oraz ogólnie pojęte wprowadzenie do kultury i obyczajów naszego kraju - to główne obowiązki żaków z ESN. - Prowadzimy m.in. program Accommodation, czyli pomoc w znalezieniu pokoju bądź mieszkania, co w Krakowie dla nikogo nie jest łatwe - mówi Justyna.
Działalność ESN można podzielić na:
- pomoc Erasmusom (programy: Orentation Week, Mentor, Tandem),
- inwestowanie w członków organizacji (szkolenia, konferencje, sympozja),
- działalność na szczeblu narodowym i międzynarodowym.
Oprócz tego działa też projekt Social Erasmus, którego celem jest zaangażowanie Erasmusów w
ochronę środowiska, w którym przyszło im przez jeden lub dwa semestry mieszkać.
Co trzeba zrobić, żeby należeć do ESN? - Naszymi członkami mogą zostać studenci wszystkich kierunków, którzy będą aktywnie uczestniczyć w życiu organizacji - deklaruje Justyna. Działać w ESN mogą też uczniowie szkół ponadgimnazjalnych w ramach projektu Mentor. Chętni pomagają stawiać Erasmusom pierwsze kroki w Polsce. Może to być odebranie z lotniska, pomoc w znalezieniu mieszkania, zapisanie na kurs, czy po prostu pokazanie ciekawych miejsc w danym mieście. - Obie strony zyskują. Erasmus otrzymuje pomoc, a pomagający ma szansę na poznanie innej kultury i przede wszystkim sprawdzenie języka obcego w praktyce - chwalą program Mentor członkowie ESN.
Mała korporacja bez przychodów
- ESN to taki mały "inkubator przedsiębiorczości" lub jak kto woli: mała korporacja bez przychodów - mówi Justyna Adamiec. Każda sekcja lokalna ma swoje działy HR, PR, finansów. Członkowie ESN zrzeszeni w tzw. teamy, odpowiedzialni są za organizację wycieczek i eventów sportowych oraz promocję kultury. ESN to przede wszystkim ciężka praca, ale taka, która pozwala zdobyć doświadczenie cenne dla przyszłego pracodawcy. Zarządzanie grupą i projektami, doświadczenie w danej dziedzinie np. promocji bądź HR, rozmowy biznesowe - to dziedziny, w których studenci mogą się sprawdzić. Nabywają też cennych umiejętności w negocjacjach warunków umów i cen, a także w zarządzaniu czasem.
W tym roku Erasmusom stuknie dziesięć lat. Jakie mają plany na przyszłość ? Pod koniec września w Krakowie, odbędzie się Orientation Week (OW) - tydzień poświęcony na pokazanie Erasmusom miasta i Polski. - To bardzo duże i pracochłonne przedsięwzięcie. Na UJ średnio w semestrze uczy się 200 Erasmusów! - tłumaczy Justyna Adamiec. W październiku odbędą się też warsztaty dotyczące PR dla członków ESN z całej Polski. W listopadzie natomiast zrzeszeni w ESN będą świętować X-lecie Programu Erasmus w Polsce. Zaplanowano konferencje, spotkania promujące i informujące o programie.
Więcej informacji o ESN i możliwościach zaangażowania się w działalności organizacji na
www.esn.pl
Czytaj także:
Co zrobić, by studiować za granicą
Jak wybierać studia za granicą
Zagraniczne studia online