Turcja jest państwem bardzo malowniczym, które kusi nie tylko orientalną kulturą, ale również ciekawą historią i zabytkami. Nie jest tu jednak tanio - O ile można znaleźć ciekawe i tanie ubrania na bazarach, to wieczorne wyjście na miasto kończy się finansowym fiaskiem - w lepszych klubach jeden drink to wydatek powyżej 60 zł - pisze Anna w swojej erasmusowej ankiecie, którą każdy po powrocie do Polski musi wypełnić. Niekiedy przyczyną tak wysokich cen towarów może być fakt, że jesteśmy przyjezdnymi. Według Marka - W Istambule od razu jesteś "yabanci" (cudzoziemiec) i masz płacić w euro, czyli dwa razy więcej. Warto więc nauczyć się podstawowych zwrotów w tureckim języku, by pokazać, że nie dasz się oszukać co do ceny (mieszkania, taksówek, jedzenia). Poza tym Turcy, jak się już trochę wprawisz w języku, są bardzo życzliwi.
By czuć się w pełni bezpiecznie, należy przestrzegać kilku zasad. Jak radzi Joanna - Trzeba się nauczyć nie zwracać uwagi na spojrzenia, czy zaczepki Turków. Najlepiej patrzeć gdzieś daleko przed siebie i jakby nic nie słyszeć i nie widzieć. Turcja jest specyficznym krajem, należy więc przed wyjazdem, chociaż w podstawowym stopniu zapoznać się z panującymi tam zwyczajami, kulturą oraz religią.
Niemiłe sytuacje, jakie mogą nas spotkać w Turcji, zazwyczaj są przyczyną zakorzenionych w mentalności islamskiej zachowań. Na widok zbyt dużego odkrytego dekoltu u przyjezdnych dziewczyn, Turczynki są w stanie zwrócić uwagę.
Dziewczyny, które nie lubią być adorowane przez mężczyzn, niech nastawią się na ciężkie życie w Turcji, ponieważ zdarza się, że mężczyźni potrafią być bardzo natrętni. - Szczególnymi względami cieszą się blondynki, więc jeśli nie chcesz być nagabywana, odpuść sobie wyjazd lub zmień kolor włosów (co i tak nie daje gwarancji spokoju). Turcy twierdzą, że panuje u nich równouprawnienie...nie zapominaj, że to kraj muzułmański i pozbądź się złudzeń. Panuje tam bardzo lekkie podejście do życia, wszystko jest załatwiane "jutro", co bywa męczące, gdy na czymś ci bardzo zależy - pisze Helena
Po przyjeździe do Turcji trzeba pamiętać o rejestracji własnego, przywiezionego telefonu komórkowego, jeśli zamierzamy korzystać z tureckiej sieci. W tym celu należy wypełnić formularz oraz uiścić opłatę rejestracyjną w wysokości 10 euro. Jeśli wartość telefonu nie przekracza 300 euro, na tym opłaty się kończą. Próba używania niezgłoszonego polskiego telefonu z turecką kartą kończy się zablokowaniem aparatu. Niestety nie w każdym punkcie z telefonami o tym wiedzą, dlatego najlepiej z turecką pomocą udać do głównego punktu i zarejestrować - trzeba mieć paszport oraz telefon. Najlepiej zrobić to od razu po przyjeździe przy załatwianiu nr tel. i karty.
Na tureckich uczelniach tylko nieliczne zajęcia są w języku angielskim. Większość zajęć jest prowadzona w języku tureckim. Poziom znajomości angielskiego wśród kadry jest na różnym poziomie, w większości jednak niewystarczającym.
Erasmus w Turcji: dokumenty
Przed wyjazdem do Turcji, najwcześniej 2 tygodnie przed planowanym wyjazdem, należy udać się do ambasady Turcji w Warszawie w celu wyrobienia wizy, którą studenci programu Erasmus otrzymują za darmo. Zabierz ze sobą paszport ważny przynajmniej jeszcze 12 miesięcy; ksero paszportu (strony ze zdjęciem), wniosek wizowy (do wypełnienia na miejscu), jedno zdjęcie kolorowe oraz dwa pisma: jedno z uczelni tureckiej (w języku tureckim lub angielskim), poświadczające udział w programie Erasmus, podające imię i nazwisko uczestnika, datę rozpoczęcia i zakończenia studiów w Turcji oraz nazwę i adres tureckiej uczelni. Drugie pismo, podające te same informacje jak pismo z uczelni tureckiej, powinno być wystawione przez macierzystą uczelnię studenta w Polsce (w języku polskim lub angielskim).
Joanna skarży się - Turcja jest bardzo zbiurokratyzowanym krajem, i z tej przyczyny niemalże na każdym kroku spotykały mnie trudności. Po przyjeździe do kraju, w ciągu 30 dni trzeba zarejestrować się na komisariacie policji w Wydziale dla Cudzoziemców i złożyć podanie o prawo tymczasowego pobytu, co kosztuje 81 lirów (ok. 160 zł) i ponad cztery godziny stania w kolejce z podaniem i kolejne 4 godziny po miesiącu samego czekania na odbiór dokumentu. Do uzyskania residence permit (pozwolenie pobytu) potrzebny jest paszport z wizą studencką lub turystyczną, zaświadczenie z uczelni partnerskiej (w języku tureckim, z dokładnymi datami studiowania) o byciu studentem oraz 3 zdjęcia.
Dokument który otrzymamy w urzędzie jest niezbędny, jeśli będziesz w trakcie stypendium przekraczać granice Turcji a nie chcesz płacić ponownie opłaty za wizę.
Wyjeżdżając do Turcji warto zabrać ze sobą odpowiednio dużą liczbę zdjęć paszportowych oraz ksero dokumentów - zaoszczędzimy w ten sposób czas i nerwy przy szukaniu fotografów lub punktów ksero.
Erasmus w Turcji: mieszkanie
W znalezieniu mieszkania zazwyczaj pomaga szkoła partnerska lub jedna z wielu organizacji studenckich, która według ustalonych kryteriów szuka akademika lub mieszkania. W przeciwnym razie nasze przygotowanie do wyjazdu musimy zacząć od samodzielnego znalezienia miejsca zamieszkania, co do łatwych rzeczy nie należy. Poszukiwania lokum należy rozpocząć jeszcze w Polsce by przynajmniej zaznajomić się z cenami i dzielnicami danego miasta. Oferty mieszkań bez problemu znajdziemy w internecie na zagranicznych stronach. Jak Radzi Marek - Niektórzy mieszkańcy czekają tylko na studentów Erasmusa, by zaproponować zwykłe mieszkania za ceny apartamentów. Dlatego lepsza jest azjatycka strona niż europejska i mieszkanie studenckie lepsze jest od pokoju u pracujących Turków.
Ceny mieszkań są uzależnione od standardu i lokalizacji. - Początkowo mieszkałam w akademiku w kampusie (260 lirów tureckich), są też tzw. student houses o wyższym standardzie (380 lirów). Po miesiącu przeniosłam się do centrum miasta (Ankara). Cena pokoju do 300 - 450 lirów, często właściciele żądają kaucji zwrotnej przy wyprowadzce - pisze Joanna. Niekiedy do ceny mieszkania należy doliczyć kaucję, która wynosi zazwyczaj od 1 do 3 czynszów.
Wybierając akademik nastaw się na to, że będzie on dzielony na część dla chłopców i dziewcząt pod rygorystycznym zakazem wchodzenia do nie swoich części. Nie tylko podział akademika może nas zaskoczyć. - W tygodniu trzeba wracać przed 24:00, a w weekendy przed 2.00. Po pewnym czasie ochroniarze odpuścili i jak się wracało cicho, to wpuszczali o każdej porze - pisze Wojciech.
Erasmus w Turcji: służba zdrowia
Wyjeżdżając do Turcji musimy być świadomi, że w tym kraju nie obowiązuje Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego. - Każdy student, niezależnie czy lokalny, czy z wymiany ma prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej i konsultacji z lekarzem w centrum zdrowia na terenie kampusu. Wymagany dokument to legitymacja studencka uczelni. - pisze Anna
W przypadku, gdy szkoła partnerska nie posiada na swoim kampusie przychodni, należy wykupić prywatne ubezpieczenie jeszcze w Polsce.
Dużą popularnością wśród studentów cieszą się karty ISIC, które oferują szeroki zakres ubezpieczenia. Przed wykupieniem polisy, radzę dokładnie zapoznać się z warunkami umowy.