Święty Walenty od podagry


Walentynki - święto, którego jeszcze parę lat temu w ogóle nie było. Dziś już na stałe wpisane zostało w kanon tradycyjnych świąt w Polsce.

 

Skąd wzięło się to święto, wszyscy wiedzą. Przywędrowało do nas w latach 90-tych z Anglii i USA. W tych krajach za patrona wszystkich zakochanych uważany był od zawsze św. Walenty.

 

Kim był św. Walenty?

 

Prawdopodobnie był biskupem Terni, miejscowości położonej niedaleko Rzymu. Został ścięty w czasie prześladowań za rządów cesarza Klaudiusza II Gockiego ( ok. 269 r.).Św. Walenty zasłynął tym, że udzielał ślubu zakochanym , którzy nie mieli zgody rodziców na zawarcie małżeństwa. W tamtych czasach był to przejaw niespotykanej postawy. Z tego powodu św. Walenty został uznany za patrona wszystkich zakochanych, a dzień 14 lutego ogłoszono jego świętem i nazwano „walentynkami”.

 

Święty znany był również w Polsce dużo wcześniej, zanim z zachodu przyszła moda na „serduszkowce święto”.
Św. Walenty zwykle przedstawiany był na obrazach jako kapłan, który uzdrawia chłopca z padaczki. Dlatego w Polsce utrwalił się jego kult, jako patrona chorych na takie choroby jak padaczka czy podagra.

 

Dziś jednak niewiele osób pamięta o tym obliczu świętego. Większa popularnością cieszy się dzień 14 lutego, kiedy to św. Walenty , wsparty przez całą przemysłową machinę staje się patronem prostych wierszyków wypisywanych na kartkach w kształcie serduszek, czerwonych dodatków, pluszaków i całej masy kiczowatych „gadżetów”. 

 

Edulandia = matura: nowa matura / matura międzynarodowa, studia, kursy, korepetycje = Twoja edukacja

 

 

Be my Walentine!

 

Walentynki konkurują o miano tzw. święta zakochanych z miejscowym, rodzimym świętem słowiańskim zwanym potocznie Sobótką (a także Nocą Świętojańską lub Nocą Kupały), które ma miejsce w okresie przesilenia letniego w nocy z dnia 23 na 24 czerwca. Sobótka obchodzona jest w środku lata - pory roku pełnej ciepła i życia, jednak tradycja jej obchodzenia powoli zamiera. Nie wspiera jej wielki amerykański przemysł.

 

Przeciwnicy Walentynek zwracają uwagę na geograficzną niewłaściwość kalendarzowej lokalizacji "święta miłości". W środku trwania srogiej słowiańskiej zimy promowane jest wyrażanie „gorących” uczuć. Uwidacznia to, w jak ślepy sposób zwyczaj ten został przeniesiony z zachodniej kultury masowej.

 

Najostrzejsze ataki przeciwników zwyczaju Walentynek dotyczą promowania ich obchodów przez szkoły publiczne - a więc instytucje, które powinny dbać o narodową tradycję i uczyć szacunku dla niej, a nie bombardować swoich wychowanków (powszechnie uważaną za ogłupiającą) zachodnią i obcą komercyjną tradycją.


 

Edulandia = matura: nowa matura / matura międzynarodowa, studia, kursy, korepetycje = Twoja edukacja

 

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł przeczytaj również: