Kursy sposobem na egzamin?


Uporządkowanie wiedzy oraz rzetelne przygotowanie do egzaminów wstępnych na studia obiecują ośrodki organizujące kursy dla maturzystów. Nikt jednak nie gwarantuje dostania się na wymarzony kierunek. Co najwyżej tylko wysoką skuteczność w zdaniu egzaminu.

Przy każdej wyższej uczelni w Polsce działają ośrodki studenckie, fundacje lub firmy komercyjne mające w swojej ofercie kursy przygotowawcze dla kandydatów na studia wyższe. Przygotowanie oferują także osoby prywatne, zwykle pracownicy naukowi uczelni. - Przeważnie wszyscy moi znajomi chodzą na kursy organizowane przez uczelnie. Ja osobiście nie znam nikogo, kto chodziłby na inny kurs. – mówi Joanna, uczennica IV klasy XXXIII Liceum im. M. Kopernika w Warszawie.

Jakie przedmioty?

Oferta kursów jest bardzo bogata – mają przygotować na wszystkie wydziały, kierunki, a także do egzaminów centralnych. Na program kursu składają się przedmioty, które trzeba zdawać na egzaminie na określony kierunek. Przykładowo: 126 godzinny kurs przygotowujący do egzaminów na Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego (organizowany przez Fundację na Rzecz Studentów i Absolwentów UW) obejmuje czterdzieści godzin zajęć z historii Polski, czterdzieści godzin z historii powszechnej, czterdzieści cztery z WOS -u i dwie z logiki, czyli z przedmiotów, z których składa się test egzaminacyjny. Na kursie przygotowującym do egzaminów na Stosunki Międzynarodowe na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu uczniowie powtarzają historię, język niemiecki i język angielski. Wszystkie kursy medyczne dla przyszłych lekarzy obejmują biologię, chemię i fizykę.

Kurs półroczny albo intensywny miesięczny. Rozpiętość między czasem trwania kursów jest duża, a możliwość wyboru najbardziej odpowiedniego czasu istotnym czynnikiem dla zapracowanych maturzystów. Ci najbardziej solidni albo przeciwnie - niepewni swoich sił mogą zdecydować się na kurs półroczny, trwający równolegle z ostatnim rokiem nauki przed maturą. Nowością są kursy dwuletnie, przewidziane dla uczniów trzecich klas, organizowane na przykład przez Akademicki Instytut Naukowy w Warszawie. Przeważnie jednak uczniowie decydują się na półintensywne dwu, trzymiesięczne kursy odbywające się w drugim semestrze roku szkolnego. W czerwcu, tuż przed egzaminami można zapisać się na intensywny kurs dwutygodniowy albo miesięczny.

Czy jednak dla wszystkich?

W gorszej sytuacji są licealiści z mniejszych miejscowości, w których nie ma wyższych uczelni lub nie organizuje się kursów przygotowawczych. Mogą skorzystać jedynie z kursów czerwcowych, już po ukończeniu szkoły. Jednakże świadomość takich dodatkowych możliwości jest zróżnicowana, informacje nie docierają do każdego. - Myślę, że kursy przygotowawcze są potrzebne, jednak powinny być organizowane również w mniejszych miastach. (...) Wielu uczniów rezygnuje z udziału w nich z powodu problemów z dojazdem. – uważa osiemnastoletni Mateusz z Zespołu Szkół Podnadgimnazjalnych nr 5 w Krośnie. Nigdy nie słyszałem o takich kursach. – stwierdza Kuba, kolega Mateusza. Zamierzam sam się przygotowywać do egzaminów. Nie będę brał udziału w kursach, gdyż to dla mnie za wysoki koszt.- to opinia Pawła, ucznia IV klasy tej samej szkoły. Podobnego zdania jest niemal cała klasa, w której przeprowadzono krótką ankietę. Najważniejszym czynnikiem dyskryminującym kursy jest ich cena.

Ceny

Ceny przyjemności obcowania z nauką zależą od liczby godzin na kursie, atrakcyjności kierunku studiów, na który mają przygotowywać oraz samego ośrodka. Wahają się od kilkuset złotych za przeciętny dwumiesięczny kurs do kilku tysięcy za pół roku zajęć. W Trójmieście, w Studenckim Ośrodku Kształcenia Indeks (przygotowuje na wszystkie trójmiejskie uczelnie) za każdy 60-godzinny kurs przygotowawczy niezależnie od kierunku studiów zapłacimy 550 złotych. Uczestnictwo w 40-godzinnym kursie z matematyki, organizowanym przez Fundację UMCS kosztuje 385 złotych. Za weekendowy kurs (dziesięć sobót) w Toruniu trzeba zapłacić 420 złotych. Wspomniany na wstępie kurs na prawo na Uniwersytet Warszawski kosztuje 1350 złotych. Najdroższy, siedmiomiesięczny kurs przygotowawczy udało nam się znaleźć w Krakowie. Za intensywny kurs na medycynę (początek w październiku 2003 r, zajęcia minimum trzy razy w miesiącu) organizowany przez Fundację dla Uniwersytetu Jagiellońskiego maturzysta musiał zapłacić 2600 złotych (2800 złotych płacąc w ratach). Dlatego cenną inicjatywą wydają się być bezpłatne kursy przygotowawcze na Wydział Chemiczny Politechniki Warszawskiej prowadzone w formie wykładów przez cały czerwiec.

Plusy i minusy

Zalety kursu:
- pozwala na uporządkowanie wiedzy, szczególnie w ostatnich miesiącach przed egzaminami,
- przeważnie nauka na kursach opiera się na testach i pytania egzaminacyjnych z lat poprzednich,
- systematyczność oraz mobilizacja do nauki,

Wady kursu:
- wysoka cena,
- poziom zajęć może rozminąć się z naszymi oczekiwaniami, dlatego zawsze warto sprawdzić kadrę wykładowczą, (czyli kompetencje osób, które będą prowadzić zajęcia),
- dostępność głównie dla uczniów z ośrodków akademickich.

Przed zapisaniem się na zajęcia zastanówmy się dobrze, czego się spodziewamy po kursie i czy przyniesie nam on wymierne korzyści.